oldy diol Opublikowano 18 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Września 2007 niedzielny obiadek u mamusi...hehe...,ale też niespodzianka, która zmusza mnie do rozpoczęcia tego wątku. Odnalezione po latach moje / kto wie jak je zliczyć?/ debiutanckie wiersze, ze strychu, przesiąknięte kurzem rękopisy- złoża pamiątek.Kto ma ochotę na odrobinę sentymentalnego powrotu w lata szczenięce- niech wkleja swój debiut- nie wiem jaki i czy debiut- plus refleksje czy co tam kto czuje.Ale bez poprawek pliz. wklejam jeden -własnie debiut w szkolnym -licealnym -wygranym konkursie-łeech: ''' czuję koszulą pomysł gwoździ i desek bramę Będącą i rusztowanie Będące w przeciętnej twarzy wyciosane Bycie jak groźba deklinacji w uwikłaniu nadchodzących rymów '''' zaznaczam ,że nie tyle chodzi mi o krytykę , ile o odczucia jakie rodzą powroty w początki całej konieczności pisania.złotojesienno : start.oldy
oldy diol Opublikowano 18 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Września 2007 jakoś rzewnie /tak sie to pisze?/ ,ale z miłymi obrazami odgrzebuję tamte emocje: strach przed krytyką, potrzeba zaistnienia jako Piszącej,docenienia prób, potrzeba potwierdzenia wartości przekazu itd. uch,te sentymenta!oldy
jasna Opublikowano 18 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 18 Września 2007 Ale fajny temat :-) Lubię wspominać. Moja pierwsza rymowanka była na laurce dla Mamy, na Dzień Kobiet. Mamy już nie ma, ale została przez Nią przechowana laurka, a na laurce: Gdy się rano obudziłam sikoreczka w okno zastukała o Dniu Kobiet przypomniała. Ja wiedziałam o tym przecie że dziś swoje święto obchodzą wszystkie kobiety na świecie. Wstałam wcześniej niż słoneczko, aby Ci powiedzieć Mateczko -Żyj sto lat! Nigdy mniej! i uśmiechaj się przy pracy, bo to zawsze, zawsze lżej. I na laurce narysowane myszki, które rozmawiały ze sobą o święcie Pani też rymując w odpowiednich dymkach/chmurkach. Miałam wtedy 10 lat i jakoś do dziś nie mogę wybuchnąć śmiechem, czytając swoje nieudolne rymy. Pamiętam dokładnie, jak piekły mnie policzki podczas twórczej pracy i niecierpliwość pamiętam... Żeby Mama już nareszcie przyszła do domu z pracy. jasna :-))
Nessa Isilra Opublikowano 18 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 18 Września 2007 spaceruję alejami cmentarza drzewa szumią smutnie i rozpaczliwie wspominam dni przeżyte z najbliższymi którzy odeszli i już nigdy nie wrócą łez tysiące i drzew tysiące serce smutno wzdycha chciałoby krzyknąć w rozpaczy ale nie wie czy potrafi Ten wierszyczek napisałam w 3 klasie podstawówki, na szkolny apelik:)). Od tego czasu minęło już kilka lat, a ja nadal znam go na pamięć:))) To był jeden z moich pierwszych wierszy (wtedy to miałam wenę) później musiałam długo czekać na kolejne:))) Och, jakże to były piękne czasy... całuje nowatorsko-dziumbastycznie N. ps bombastyczny:D temat:))
oldy diol Opublikowano 19 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Września 2007 jasna: ależ to urocze, dzieci potrafią wszystko przemienić.ja tez nie wybuchłam śmiechem.oldy poczochraj tą dziewczynkę po kucach -jak ją znów spotkasz ode mnie.
oldy diol Opublikowano 19 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Września 2007 Nessa:co do weny -młodociana ma w sobie trudny do sprecyzowania , naładowany energią smak-ciekawe czy sprawdzi sie to w obserwacjach następnych tekścików.buzix.oldy
oldy diol Opublikowano 20 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Września 2007 jednak się nie sprawdzi, chyba że... siedzą na stry/a/chach i się nie spieszą:)
Pancolek Opublikowano 20 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 20 Września 2007 dopada, pustoszy, niszczy, znieczula. myślicie, iż jest to śmierć? nie, to coś gorszego... to śmierć za życia, sen na jawie, ból w szczęściu, pustka w pełnym. samotność, tylko ona, nic więcej... To mój najpierwszejszy ;) Wstyd mi nie tyle za niego, bo nie mógł być dziełem poetyckim, bardziej gnębi mnie, że napisałem go 4-5 lat temu ;)) W porównaniu z jasną i Nesską... hmmm... może bez komentarza... Pancolek
jasna Opublikowano 20 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 20 Września 2007 Pancolek :-) ale u mnie tak zostało, a Ty? A Ty się rozwijasz. Podglądam Cię często ;-) jasna :-)))
Pancolek Opublikowano 20 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 20 Września 2007 Naprawdę? :) Za dużo słodkich słów od kulturalnej młodej damy na Pancolkowe uszy ;) Dopiero teraz zobaczyłem, że oddałaś się zupełnie haiku; specjalnie dla Ciebie Pancolek będzie częściej tam zaglądał! a nie korci Cię, żeby popróbować poezji typu forum P ;)) Mogłabyś być pewna, że zostanę Twoim czytelnikiem :)
Nessa Isilra Opublikowano 20 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 20 Września 2007 oj Pancołeczku to wcale nie tak:)) jasna ma rację. Ja (o jasnej nie mogę tego powiedzieć:)) zatrzymałam się na etapie szkoły podstawowej i tak już zostanie chyba na zawsze:D:D Ty się bombastycznie rozwinąłeś:))Dziubaski ślę
Pancolek Opublikowano 20 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 20 Września 2007 Matko, takich miłych kobiet jak te orgowe, to ze święcą szukać ;)) Pancolek jest Wam winny porządne wino albo kwiaty (koniecznie bukiet róż, tandetny, ale prosto z serca) :) Nessko, pozdrawiam uśmiechem-kolosem (aż mi zęby mądrości widać) ;) Pancolek
Tali Maciej Opublikowano 22 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2007 w sumie już było coś na kształt tego wątku, kiedyś pod tym wierszem ale rzeczywiście pomysł zawsze na czasie(-: nie mogę wkleić linka, ale jakby ktoś chciał pomeandrować w tych pierwszych razach to zapraszam do wiersza MÓJ PIERWSZY RAZ w moim profilu pozdrawiam
Nessa Isilra Opublikowano 22 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 22 Września 2007 Pancolku jakże mi miło:)) Również się bigantycznie, bombastycznie uśmiecham do Ciebie, a przy okazji slę buziale:))Nesska:)
oldy diol Opublikowano 23 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Września 2007 Tali ,mógłbyś opisać okoliczności i emocje?oldy
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się