Sebastian_Pietrzak Opublikowano 12 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Września 2007 przechodzę tą samą ulicą jakże inaczej kiedy bruki rozmawiają o zmianie warunków atmosferycznych woni już dawno zabrakło lecz twoje kosmyki wciąż ciągną w moją stronę wśród korków ulicznych szpilkami zabijasz ostatnie oddechy słodkiego miasta
wypłosz pospolity Opublikowano 12 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 12 Września 2007 'woni już dawno zabrakło lecz twoje kosmyki wciąż ciągną w moją stronę' -to sie wyploszowi najbardziej podoba.. wybacz Sebastian, ale na tle Twoich pozostalych, ten wiersz nie powala.. mozesz lepiej, wyzej, dalej.. pozdr w.p.
Don_Kebabbo Opublikowano 18 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 18 Września 2007 Woń bucików bywa zabójcza - tylko tak potrafię zinterpretować zakończenie. Cała reszta na plus. Pozdrawiam.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się