Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

proszę wybaczyć że panią skrzywdziłam
bezsenność pomieszała mi zmysły
kusicielka dnia wczorajszego

ugryzłam panią?
chciałam tylko znieczulić
od gwaru samotności
w różowych ścianach

brak mi łuku zdobywcy
proszę popatrzeć
mam czyste palce bez pierścionków

układałam warstwami powietrze
pod pani podbródkiem

i tak drżał chłonąc
przeczucie ślepego zakończenia

Opublikowano

Czytam i czytam i nie potrafię zrozumieć, dlaczego narracja tak wyglądą jak wygląda: w poincie peel jest r. męskiego, a reszta to rozmowa kobiety z kobietą. Kasiu, mogłabyś co nieco podpowiedzieć? Bartek Wojciechowski mawiał, żeby autor przenigdy nie zdradzał intencji, ale jednak Pancolek bardzo prosi o małą wskazówkę interpretacyjną :) Wtedy oceni.

Opublikowano

Kurczę... nie czaję tego powietrza pod podbródkiem... No i nasuwa mi się jedno, jedyne skojarzenie: rozmowa kobiety, która jako 'kusicielka' uwiodła swojej rozmówczyni męzczyznę ;)) Jeśli nie mam racji, to niech mnie poetyckie kule biją :)

Opublikowano

ta...Pani Kasia wysyła teraz kule Pancolkowi, wczesniej niby bez zamiarów (nie ma łuku zdobywcy i pierscionków, łucznik nie może nosic pierścionków więc jak to jest? kusza?) uwiodła kobiecie chłopa, a kobiete na koniec zadusiła... czy jest na forum prokurator?;)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Simon Tracy Naprawdę wciągające! Jak zazwyczaj egzotyczne klimaty takich kultów mnie nie przejmują jakoś specjalnie, tak utworzona tutaj atmosfera działała wręcz hipnotyzująco. Lubię literaturę grozy - utwór wywołał ten specyficzny dreszczyk tzw. morbid curiosity, chorobliwej ciekawości ciągnącej mnie, jak po nitce do kłębka ku nieznanemu fatum :D Uchwycił mnie też obraz wszelkiego robactwa, szkodników i zarazy, która jednocześnie w swój podły sposób tworzyła jakąś koherentną część tego tajemniczego miejsca, dając znać już na wstępie intuicji czytelnika, że to czego doświadczy może być makabryczne, ale stanowi naturalną część mistycznej całości, wykraczającej poza podstawowe zmysły ludzkie.   Mam też pytanie. W jaki sposób decydujesz o podziale zdań na wersy w swoich utworach? Jest to proces bardziej intuicyjny, czy zwracasz uwagę na to, aby niektóre części były wyszczególnione intencjonalnie?
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Waldemar_Talar_TalarWaldemar_Talar_Talar dziekuję za polubienie. Pozdrawiam.
    • Oryginalne, przyznaję. 
    • ROZMOWA O POEZJI   Dzwonił kolega z uczelni starej, Że mnie wspomina, że... i tak dalej. Prosił o wierszyk w bieszczadzkich rymach, Najlepiej taki o połoninach.   No to mu odpowiedziałem: Żeby mnie miało pozbawić wzroku, Żeby mnie nędza dopadła w kroku. Żeby mi miało pokrzywić gębę, Do mgieł i górek wzdychał nie będę!
    • Zapisuję słowa na ciele wiersza między wersami ukryte piersi szepczą do ust głodnych czytania kuszą liter wypukłe wdzięki pozuje naga bezcielesna modelka słucha uważnie myśli czytelnika cała drży zachłannymi oczami widziana przygryza wargi na granicy szczytowania dłonią dotyka wilgotnych strof metafory pachnące umyte weną wypisana skóra pożąda ciała weź mnie – nie czytaj prosi nieśmiała
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...