Fanaberka Opublikowano 9 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Września 2007 chwila pogody odbita w schnącej kałuży niepewność nieba _____________ www.fanaberka-fan.webpark.pl/niepewnoscnieba.jpg
jasna Opublikowano 9 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 9 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Fanaberko, ładna myśl. Szkoda, że nie w haiku :-( Pierwszy i trzeci wers trzeba byłoby przerobić. Z pozdrowieniami, jasna :-))
Fanaberka Opublikowano 9 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Fanaberko, ładna myśl. Szkoda, że nie w haiku :-( Pierwszy i trzeci wers trzeba byłoby przerobić. Z pozdrowieniami, jasna :-)) Ja wiem, że to nie haiku, dlatego nie napisałam [haiku] w tytule. Nie wiem gdzie upchnąć ten wierszyk, dlatego dałam tutaj. Dziękuję :-)
Fanaberka Opublikowano 9 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. łuleje, łusiece, łuleje, łusiece :-))))))
Boskie Kalosze Opublikowano 9 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 9 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Oby rozchmurzyło się jeszcze ten jeden raz. Pdobno to jeszcze lato? W każdym razie u mnie tak wygląda: rozpogodzenie - w kałuży pojawia się zarys wieżowca Póki co, pozdrawiam z ostatniego piętra;)
Fanaberka Opublikowano 9 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Września 2007 A wiesz, że w pierwotnej wersji było "rozpogodzenie"? Może wrócę do tego, zobaczę jeszcze :-) Jeśli to Twój wieżowiec - to pewnie mógłbyś dostrzec tam siebie. Dzięki :-)
Boskie Kalosze Opublikowano 9 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 9 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jak ulał pięć sylab :-) Technicznie byłoby to ciężkie do wykonania, raczej obserwator umieszczony jest gdzieś za kałużą ("i" to okna wieżowca) SŁOŃCE c r y m u i i i i i i i i i i i i i i i i i i i i i i i i k a ł u ż a O(bserwator) Przy pochmurnym niebie nie widać odbicia wieżowca ("komina ciepłowni"?) w kałuży, pojawia się dopiero wówczas, gdy zza chmur zaczyna przeświecać słońce. Sprawia to wrażenie, że po tamtej stronie rzeczywistości nawet wieżowiec zatonął ze szczętem ;) Pozdrawiam.
Fanaberka Opublikowano 9 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 9 Września 2007 A może tak? Nie wiem, czy mi się uda.i - to obserwator, a nawet dwóch. Przesunęłam słońce, skoro chmury takie uparte, a niech się zobaczą po tamtej stronie :-) SŁOŃCE c r y m u k o m i i i i i i i i i n n i i i i n i i i i n i i i i n i i i i k a ł u ż a O
Boskie Kalosze Opublikowano 9 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 9 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Owszem, bardzo fajna interpretacja :-) Jednak obserwator nie zobaczy w kałuży samego siebie. Za to pozostaje skojarzenie z Potopem po którym przejaśnia się i w kałuży zaczyna być widoczny wieżowiec, zupełnie jakby do tej pory był zatopiony.
Fanaberka Opublikowano 10 Września 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 10 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Owszem, bardzo fajna interpretacja :-) Jednak obserwator nie zobaczy w kałuży samego siebie. Za to pozostaje skojarzenie z Potopem po którym przejaśnia się i w kałuży zaczyna być widoczny wieżowiec, zupełnie jakby do tej pory był zatopiony. :-) Wyraziłam się nie dość jasno: obserwatorzy zobaczą siebie nawzajem ;) Ustawiłam ich na tym samym poziomie. Zmieniłam teraz ustawienie słońca, żeby dać im podobne oświetlenie. Pewnie, że by mogli spojrzeć przed siebie i też by się zobaczyli w swoich oknach, ale to agresywne by było, wścibskie, przy tym pospolite. Tamta strona rzeczywistości wydaje się ciekawsza, bardziej stymulująca wyobraźnię i twórczość pewnie też. :-)))) A po tej stronie kończy mi się przerwa i czas wracać do pracy ;)) Dzięki za zabawę i inspirację.
Boskie Kalosze Opublikowano 10 Września 2007 Zgłoś Opublikowano 10 Września 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. W tym wszystkim zawiera się pewna obserwacja, zresztą sprawdzona doświadczalnie przy wczorajszej pogodzie ;) - kiedy jest bardzo pochmurno, wieje wiatr czy też siąpi deszcz, w pomarszczonych kałużach toną odbicia. Patrząc w czasie niepogody w kałużę wydaje się, jakby cały świat w niej zatonął. Dopiero stopniowe rozpogodzenie wyłania na powrót zarysy otoczenia - coraz wyraźniejsze kształty drzew, domów, postaci. Jest w tym pewne podobieństwo z przypływem i odpływem morza.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się