Tomasz_Biela Opublikowano 23 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2007 zadeptuję oczy w podłogach źrenice wystają dżazgi obserwują mnie rzeczy handlują ludźmi na popiersiu matki szorstka rozpacz tylko własna wola odda nam się do niewoli
Judyt Opublikowano 23 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2007 temat bardzo medialny, literówka co zdążyłam zerknąć przy p[ę]powinie, pozdr.
HAYQ Opublikowano 23 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 23 Sierpnia 2007 przechodzę oczami po podłogach źrenice suną odarte ze złudzeń iskrzą Jak dla mnie najlepszy fragment - wiersz gotowy, nic bym nie zmieniał. A jeśli, to... jedynie... z tymi "zdechłymi oczodołami miast" coś bym zrobił ale... to tylko moje zdanie, nie znam się. Pozdrawiam.
Czarna Perła Opublikowano 24 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 24 Sierpnia 2007 coś zrobić z tymi oczodołami zdechłymi, najlepiej wymienić fajna puenta cz.p.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się