Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Na kartofle nie ma rady.
Tępią noże, brzytwy, szpady,
Skóra na nich gruba,
to dla ostrzy zguba.
W PiSie są na to przykłady.

Ja znam kozła, który (kurka)
kartofelki żre w mundurkach.
Te nie protestują,
bo już się gotują...
Chyba czas je odlać.. w durszlak.

Opublikowano

Moja propozycja:

a Siwy kozioł, stary cap ze śmieszną bródką,
a golił się dokładnie brzytwą swą malutką,
b żona kozła głupia była
b brzytwę byle czym stępiła,
a kozioł swoją wielką stratę zapił wódką.

dotyczy budowy utworu; trzeci i czwarty wers b i b są krótsze od pozostałych, ozn: a, a, a

Opublikowano

Kozioł na rozumie,
nic nie zyska przecie
to najmniej rozumne
zwierze jest na świecie,
Za to smak
na pewno dobry ma
i na flądrze choć nie pięknej
nie zawiedzie się zupełnie
bo choć flądra na to nie wygląda
ciałko swoje smaczne ma
ale czy każdemu da?

Opublikowano

Ta maksyma (nie wiem czyja),
że głupiemu szczęście sprzyja
potwierdzenie ma na co dzień
- a więc głupku weź się ożeń

Raz, z kłopotów ją wybawisz
dwa, kolegom radość sprawisz
jeśli twoja przyszła żona
ma coś w sobie z małpiszona.

Co ze szczęściem ma wspólnego
to co piszę ci kolego
a no to, że przecież może
mogłeś trafić jeszcze gorzej.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • W sklepie spożywczym w miejscowości Biała jedna musztarda z miodem się zmieszała. Keczup aż oniemiał, raz bladł, raz czerwieniał, a Sarepska z zazdrości zzieleniała.
    • @Kapirinia A zagadką pozostaje dlaczego, z reguły, po skręceniu całości "przedmiotu", jedna zostaje.
    • @Migrena   Ten utwór to niemal kliniczny zapis rozpadu tożsamości po stracie. Dokumentujesz to , co dzieje się z Tobą, gdy nagle znika druga osoba. Używasz języka surowego, technicznego, jakby to była awaria. Organ bez ciała - uczucie zbędności, materac - jak drukarka 3D, myśli - błędy w systemie - to świetne metafory.   A natura nieobecności jest żywa, ma temperaturę i siada naprzeciwko - jest jak pasożyt.   Słowa stają się „cudzym nagraniem” - poczucie wyobcowania, bez relacji z drugą osobą, komunikacja traci fundament. Pozostaje tylko „szum”. "Czas nie płynie, czas naciska" - to metafora o depresyjnym działaniu czasu, który staje się ciężarem. Wiersz jest wyjątkowo smutny, o byciu „przesuniętym poza siebie” . Człowiek fizycznie jest obecny, ale psychicznie czuje się jak błąd w nieczułym świecie.   Wiersz jest gęsty od niesamowitych metafor - tak, jak u Ciebie, a z każdym słowem czuć szczerość.   Świetny tekst!  
    • @Mitylene   Pytanie w tytule, wielokrotna próba odpowiedzi w treści, i finał bez kropki. Wiersz, który wie, że na swoje własne pytanie nie ma dobrej odpowiedzi - i jest w tym bardziej poetycki niż gdyby ją znalazł.   Ciekawe zdjęcie. 
    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      brzmi jak duet doskonały  @Jacek_Suchowicz cenna uwaga, dzięki @Alicja_Wysocka bardzo dobrze cieszę się  @jan_komułzykant u mnie kłamali, a u Ciebie? @violetta a ja się zacieram @Poet Ka 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...