Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Znakomita interpretacja. Czegóż więcej może życzyć sobie autorka? No, chyba tylko odszukania jeszcze jednej warstwy. Tej metaforycznej ;-))
Dzięki :-))

Ewo,
również dziękuję i pozdrawiam,
jasna :-))
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Metaforycznych interpretacji jest bardzo wiele i wzajemnie się dopełniają. Oto kilka, które nasunęły mi się do głowy podczas czytania:

* Rybak wracający z połowu widzi wiosenną tęczę. Przypomina mu, jak ostatni raz podziwiał ją razem z żoną.
* Tęcza, jako zapowiedź pogody i zwiastun dobrych połowów.
* Tęcza, jak kolorowa brama do lepszego świata. Po jej drugiej stronie koniec niewygód na kutrze.
* Tęcza powstaje po deszczu, albo w czasie deszczu – tam gdzie ją widać padało albo właśnie pada. Kuter przyspiesza chcąc uniknąć załamania pogody, ucieka przed szkwałem.
* Tęcza… po prostu tak piękne zjawisko, że uskrzydla nawet stare łajby, co dopiero ludzi?

W świetle tego ostatniego wypada tylko podziękować, za tak miłe skojarzenia :-)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


I takie było moje główne założenie:
młoda tęcza
stary kuter
dryf zbaczanie z obranego kursu (znos)

Jeszcze raz bardzo dziękuję.

Dryfować? ;-))

Fanaberko :-),
nie stronię od formy 5-7-5 i jeśli uda mi się tak zapisać, jestem zadowolona.

Serdecznie Was pozdrawiam,
jasna :-))

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @violetta nie wierzę w twoją pogodę
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        To chyba zależy od poczucia własnej wartości. Kiedy człowiek nie ma kompleksów i zdrowe podejście do siebie, to na różne swoje doświadczenia nie patrzy przez pryzmat ataku i obrony. Nie musi udowadniać całemu światu, a przy okazji gdzieś tam wewnętrznie, sobie samemu, że nie jest zły, ułomny... Nasze uczynki (bo to jest przecież manifestacja prawdy o nas) nie są nami. Wszędzie dobrze jest widzieć pole do zmiany, a jednocześnie pozostać ze sobą samym w dobrej relacji, czyli takiej, w której się ciągle uczymy. Wtedy chyba nie ma tego problemu "bólu" spowodowanego prawdą,  bo ona nas nie odsłania, nie demaskuje,nie powie nam nic, czego byśmy o sobie nie wiedzieli :) @Berenika97 Prawda prowadzi do kluczowego pytanie - co ja z tym dalej zrobię? Z odkryciem tych trudnych znaczeń, z rozczarowaniem (sobą? innymi?). Dla mnie też jest trochę kozłem oporowym, bo dalej nie ma drogi, jest powrót do życia, ale już ze zmienioną percepcją siebie, emocji, faktów...
    • @Berenika97     Bereniko, dziękuję Ci za to czytanie , które nie tylko analizuje, ale naprawdę wchodzi w strukturę tekstu i zostaje w nim   na chwilę dłużej.   Twoja uważnosć jest czyms  rzadkim : nie zatrzymujesz się na powierzchni obrazu, tylko dotykasz jego nerwu.   bardzo cenię to, że potrafisz zobaczyć w wierszu przestrzeń, w której lęk ma własną biologię, a metafora oddycha jak realne ciało .   to dla mnie ogromny przywilej być czytanym w ten sposób - bez pospiechu, bez uproszczeń, z   intelektualną precyzją i wrażliwością.   Twoja interpretacja nie domyka tekstu, lecz go otwiera, a to jest najwyższa forma rozmowy z wierszem. dziękuję Ci za ten wysiłek i obecność.   bardzo Ci dziękuję Nika.  
    • @Dark_Apostle_ Kurde, no super !!!!!
    • @Berenika97 pięknie , osłoniłaś oceanem to co niepoznane
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...