Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Limeryk nr 219 - o pani Frani


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Pewnemu chłopu ze wsi Sucha
na gołej dupie siadła mucha.
I czy wiarę pan dasz
że chodziła tam aż
wyzionęła ( ze smrodu ) ducha ?
Opublikowano

Frania już w więzieniu siedzi
odwiedzają ją sąsiedzi
mówią tak do Frani
"pomożemy pani"
jak sprzedamy tonę miedzi.

I za adwokata
będzie ta zapłata
a rodzina muchy
to stare kłamczuchy
co to na nich nie masz bata.

Twarde mamy dziś dowody
- muchy nie zabiły smrody
atak serca miała
dlatego skonała
no i wpadła wprost do wody.

Opublikowano

Rzekł trzykropek do przecinka
- leci mi na pana ślinka
a przecinek,- nie ma rady
ja mam tylko same wady
uderz pan do wykrzyknika
on ci randek nie unika
przysłuchują sie myślniki
uśmiechają pytajniki
wszyscy drą się -dawać kropkę"
pora skończyć już tę szopkę

A co na to wszystko mucha
tylko siedzi tam i słucha
więc do lotu się zerwała
nad to zdanie nadleciała
i dokładnie obesrała.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Na brzegu   ktoś  wspomniał o czasie jak o rzece   stałem nad brzegiem i patrzyłem jak woda niesie liście z wczoraj do jutra   w tle starożytny bóg o oczach kota mrugał leniwie a my w pośpiechu wymienialiśmy sekundy na bilety do nigdzie   kontekst byłby kluczowy ale siedzieliśmy  w ciemnej sali i czekając  na napisy końcowe   czy to już koniec czy dopiero początek  gdzie duchy wymieniają się opowieściami o zapomnianych życiach na ostatniej stronie księgi   puste linie czekają na słowo które nigdy nie padnie  
    • Płynie prąd, prąd to życie, Prąd sposobem na przytycie, A ja tyję od przepychu, Które prąd mi przyniósł w życiu. Światłem świeci, silnik kręci, Na to zawsze są klienci. Stąd też właśnie ja z woltażem Połączyłem się mariażem.   Gdzie tam śluby, jest kochanka -Prądem napełniona szklanka. Nic nie grozi z niej wypicie, Kładę na to własne życie.   Słuchaj tego, nie żartuję, Czasem z prądem się siłuję, Że mnie kocha, to kopnięcie Mi nie straszne pod napięciem, A gdy czasem się przytulę, To mnie potraktuje czule. W głowie ci się nie pomieści, Lubię kiedy tak mnie pieści. Niech już będę romantykiem, Pysznie jest być elektrykiem.  
    • @violetta @widelec @Charismafilos @tie-break, generalnie, wierszyk miał się przyłączyć do zabawy pod tytułem poezja męska w damskim wydaniu, ale wyszła z tego lipa, przez literówkę w "chciałabym", peelek miał być facetem,  pewnie mi moja podświadomość przebiła język i zrobiłam z niego babkę, dokonałam korekty płci, na właściwą;) 
    • fajnie, zapraszasz?
    • mamie     w twoich oczach szukam błysku zrozumienia zagubił się w gęstej mgle splątanych myśli i nagle wszystko wokół stało się obce choć usta zapomniały już moje imię uśmiechasz się jeszcze rozpoznajesz sercem    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...