Julia Valentine Opublikowano 16 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2007 można jak z tym kotem założyć żyje i umarł jednocześnie stary eksperyment – nie rozstrzygnięto na stronę kota pocieszenie ma dziewięć żyć albo dziewięć śmierci można nic nie czuć pstryk z siódmego piętra najlepiej – opór prędkość jest czas żeby pomyśleć koty spadają na cztery łapy człowiek najczęściej na serce ironia losu
zak stanisława Opublikowano 16 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2007 czyżby nieszczęśliwa miłość? wiersz pełe\n niedopowiedzeń ale puenta super! cmokES
Julia Valentine Opublikowano 16 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wielkie dzięki Stasiu, więcej nie zdradzam ;) serdeczności
zak stanisława Opublikowano 16 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wielkie dzięki Stasiu, więcej nie zdradzam ;) serdeczności no bo jakże można zdradzać?;)))) nie można!!!!
Mr._Żubr Opublikowano 16 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2007 Kot Schrodingera! Fajna sprawa. Ostatnio jakoś się zainteresowałem, choć fizyki nie cierpię i noga w tym jestem."koty spadają na cztery łapy człowiek najczęściej na serce" To ładne nawet. Pozdrawiam.
PannaBeata Opublikowano 16 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2007 A może bez "ironii losu"? A tak to fajnie:)pozdrawiam Beata
Lena Achmatowicz Opublikowano 16 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2007 "można nic nie czuć pstryk z siódmego piętra najlepiej – opór prędkość jest czas żeby pomyśleć" może tak: pocieszenie ma dziewięć żyć albo dziewięć śmierci można nic nie czuć z siódmego piętra jest czas żeby pomyśleć koty spadają na cztery łapy człowiek najczęściej na serce - ironia losu ostatni dwuwers bardzo fajny. pozdrawiam Lenka
Julia Valentine Opublikowano 16 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2007 dzięki za komentarze :) Mr.Żubr, fizyka to chyba najpiękniejsza dziedzina nauki (co ja mówię: bez chyba), jak by co, to służę ;) ironia losu - moim zdaniem potrzebna, wykańcza i nadaje pewien sens reszcie, każe odbierać tekst w taki, a nie inny sposób; co do przegadania - opór, prędkość i pstryk - te słowa są potrzebne, mają tu swoje miejsce i znajdują się w wierszu nie bez przyczyny; ogólnie nie chcę bronić wiersza - sam się powinien bronić; jeśli się nie broni, znaczy, że słaby; jeszcze raz dzięki za komentarze pozdrawiam serdecznie
Mr._Żubr Opublikowano 16 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2007 Hehe, no to wiem, gdzie zgłaszać się na korepetycje w razie potrzeby:) A ta ironia losu mi pasuje i może zostać. Jak najbardziej na miejscu, choćby właśnie dlatego, że to taka "puenta puenty", o co wcześniej były zarzuty.
Luthien_Alcarin Opublikowano 16 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2007 być może dałabym sobie spokoj z "ironią losu" ale reszta świetna, smutna niedopowiedziana.. bawisz się slowem a jednoczesnie nieprzekombinowujesz- duzy plus;) Pozdrawam cieplo Agata
Mariusz Urbaniak Opublikowano 16 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Ta ironia losu też mi nie pasuje. Los to coś od nas niezależne. A tak wierszyk OK. Pozdrawiam Mariusz
Julia Valentine Opublikowano 16 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2007 cóż, chyba jednak powinnam pomyśleć nad tą końcówką - póki co jednak zostaje jak jest; Agato, dziękuję, za komentarz; cieszę się, że się podoba; nie wiem czemu, ale ta ironia losu wciąż wydaje mi się potrzebna; Izo, nie wiem dokładnie co zrobić z tym 'znanym', idąc tokiem myśli peela, ten znany eksperyment jest dość ważny, chyba żeby zmienić przymiotnik - pomyślę i zobaczymy co z tego wyniknie ;) co do końcówki, jak wyżej; natomiast 'pada' mi się nie podoba, ciekawiej by chyba było z 'upada'; ironia jest chyba dlatego, że na początku miałam pomysł, aby człowiek upadał na głowę ;P, ale to by całkowicie zmieniło odbiór wiersza; z upada kojarzy mi się automatycznie: "niebo nie po to spada nam na głowę, żeby się nami bawić, ale po to, żeby zachwycać się nami kiedy się podnosimy" - choć nie wiem czemu; Mariuszu, cieszę się, że wiersz OK; jeszcze raz wszystkim serdeczne dzięki za komentarze pozdrawiam
Julia Valentine Opublikowano 16 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 16 Sierpnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. jasne :), po coś studiuję fizykę, czyż nie?
Mr._Żubr Opublikowano 17 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2007 O matko! Studentka fizyki! Teraz to się Ciebie boję:) A co do wiersza, czy tylko mnie się ta końcówka podoba???
Julia Valentine Opublikowano 17 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. mi póki co też się podoba :)
Tali Maciej Opublikowano 17 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2007 kocie łakocie obstawiam wywalenie ironi losu, dwuwers poprzedzjący jest wystarczająco wymowny widzę że wiersz z dużą ilością cięć ja oprucz obcnania jeszcze bym coś dopisał pociągnął wątek. lubie długie wiersze, nie lubie gadulstwa, ale jak się można nacieszyć dorym wierszem to im więcej tym lepiej a tu mi było powiedzmy dobrze, ale może być lepiej więc do pracy(-: pozdrawiam
joaxii Opublikowano 17 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Zdecydowanie wywaliłabym "ironie losu" - to takie "obuchem w łeb" czytelnika. W końcu cały tekst mówi o tym, więc po co tłumaczyć na końcu, o co chodzi? Czytelnik nie idiota. Poprawiłabym podział na wersy - momentami jest dla mnie nieuzasadniony (np. pstryk z siódmego piętra" można by razem - jest tu więcej takich miejsc). Może warto zastanowić się przed wciśnięciem enter po co właściwie się je wciska?... Odchudziłabym miejscami: po co "znany" przed eksperymentem?... Ten, kto zna eksperyment Schroedingera wie, o co chodzi, a ten, kto nie zna, czytając, że jest to "znany eksperyment" albo się poczuje urażony, albo okłamany. Pozdrawiam, j.
marti krűger Opublikowano 17 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 17 Sierpnia 2007 zasadniczo nie lubię kotów jednakże tego pogłaszczę i zabieram do domu
Waldemar Talar Opublikowano 19 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 19 Sierpnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. tak to już jest z tymi miłościami wiersz czytelny ale niebezpieczny pozdrawiam Waldemar
Julia Valentine Opublikowano 19 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Sierpnia 2007 co do ironii losu, mi chyba nadal jest ta podkreślona końcówka potrzebna, więc na razie zostaje, ale nie wykluczam, że za jakiś czas po prostu wyleci :) Tali Macieju, cieszę się, że dobrze, a rozwijać jednak nie będę (: Joaxii, bardzo się cieszę, że postanowiłaś skomentować mój twór; co do wersyfikacji - jeszcze nad nią posiedzę; chyba mogę się zgodzić co do 'pstryk' - na początku wiersz poprzedzał cytat, w jego świetle wyodrębnione i podkreślone 'pstryk' miało sens, teraz jest to chyba jednak niepotrzebne; co do 'znany' - nie wiem czemu, ale jest mi tam potrzebne jakieś słowo, może zamiast 'znany' dać 'stary'?, zobaczymy :) szkoda tylko, ze tych wszystkich sugestii nie otrzymałam w Warsztacie Marti, cieszę się, że mój kotek przypadł do gustu; Waldemarze, uprzejmie dziękuję za komentarz; cóż znaczy, że niebezpieczny? :) jeszcze raz dzięki za komentarze pozdrawiam serdecznie
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się