Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

kosiarka za oknem zrzędzi, wysokie obroty, niskie
podczas siedmiu dni tygodnia w ósmym składam kości w grobie

impulsywnie mnie ciekawość zżera wśródziemiu miasteczka
targ za oknem, wyprzedają miłość, zdrowie, życie, wiarę

gwarnie w kolejkach po gołębie łby, baby gadają o zbożach
dzieci otoczyły drzewo i wypytują go o świat

i nic by mnie nie zdziwiło, gdybym nie spojrzała w górę
przez konary ogromnych drzew nie było nic widać nieba

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Kaju aleś ty podejrzliwa Echnaton to ja Cecylia, tylko zapodziałam gdzieś na tym forum hasło ;] więc już nie rób się jak gestapo tylko skomentuj utwór.

pozdrawiam
Opublikowano

dzięki, ale ten 8 dzień jest dość istotny jako symbol ;] bo jeśli tydzień ma 7 dni jak można umrzeć w 8, może się nie umiera? :) dobra już nic więcej nie mówię.

pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



druga rozwija akcje i pokazuje codzienność tamtejszego miasta :) ale szanuję Pana zdanie, może wpadnie mi do głowy jakiś pomysł żeby to lepiej zapisać.
dziękuje za zaglądnięcie i zarazem mam prośbę, aby wypowiedział się pan w sprawie mojego wiersza pt. "urojenie" ;)

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • fasady śródmieścia twarze z kieślowskiego noszą w sobie podobne historie czekając na migotliwe spełnienia   czy to ze smutku  który dopiero przyjdzie ten ciężar   uśmiech jak wspomnienie  w trakcie tworzenia
    • @Annie A wtedy Ziarenko Po ziarenku Wers Po wersie Kropla krwi Za kroplą Spłynie ekranem Ekstrakt Z człowieka
    • To fragment gry książkowej. Akcja dzieje się w 1934 r. w USA.   # 500   Wchodzisz do biblioteki. Dzwonek nad drzwiami wydaje śpiewny, niemal uroczysty ton. Jego dźwięk niesie się w nabożnej ciszy, z wolna milknąc. Rozglądasz się. W przestronnej sali unosi się zapach książek, gazet i dymu tytoniowego. Wysoko pod sufitem biegnie rząd wąskich okien. Popołudniowe słońce przenika przez szyby. Kurz tańczy w snopach światła padających na regały pełne woluminów. Wszystkie odgłosy wydają się tu zwielokrotnione — ktoś kaszlnął, ktoś szurnął krzesłem, czyjś szept ucisza rozmowę.   Spokojnie tu. Odnosisz wrażenie, że nikt tu nie słyszał o wczorajszym ataku gnilców na miasto. Przy biurku po lewej siedzi bibliotekarka, skrobie coś ołówkiem w zeszycie. Nie podnosi głowy, gdy do niej podchodzisz.   — Szukam czegoś o historii Ashbury.   Bibliotekarka odkłada ołówek na zeszyt i podnosi głowę. Patrzy na ciebie wyczekująco. Po chwili milczenia pada pytanie.   — Ashbury to stare miasto. Jaki okres pana interesuje? — pyta szeptem.   — Najnowszy. Ostatnie kilkadziesiąt lat.   — W takim razie polecam roczniki hrabstwa Rockingham, wydawane przez Towarzystwo Historyczne Portsmouth, albo „Ashbury po wojnie secesyjnej” Josepha Browna. Pan Brown nie jest zawodowym historykiem, ale jest mieszkańcem Ashbury.   Na przestudiowanie wszystkiego nie starczy ci czasu. Gnilce nie będą czekać.   * Bierzesz się za studiowanie roczników -> 501 * Wybierasz książkę Josepha Browna -> 502      
    • @lena2_ dziękuję i pozdrawiam serdecznie :)
    • Ago, no, duraku! - fuka rudonoga
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...