Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

kosiarka za oknem zrzędzi, wysokie obroty, niskie
podczas siedmiu dni tygodnia w ósmym składam kości w grobie

impulsywnie mnie ciekawość zżera wśródziemiu miasteczka
targ za oknem, wyprzedają miłość, zdrowie, życie, wiarę

gwarnie w kolejkach po gołębie łby, baby gadają o zbożach
dzieci otoczyły drzewo i wypytują go o świat

i nic by mnie nie zdziwiło, gdybym nie spojrzała w górę
przez konary ogromnych drzew nie było nic widać nieba

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Kaju aleś ty podejrzliwa Echnaton to ja Cecylia, tylko zapodziałam gdzieś na tym forum hasło ;] więc już nie rób się jak gestapo tylko skomentuj utwór.

pozdrawiam
Opublikowano

dzięki, ale ten 8 dzień jest dość istotny jako symbol ;] bo jeśli tydzień ma 7 dni jak można umrzeć w 8, może się nie umiera? :) dobra już nic więcej nie mówię.

pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



druga rozwija akcje i pokazuje codzienność tamtejszego miasta :) ale szanuję Pana zdanie, może wpadnie mi do głowy jakiś pomysł żeby to lepiej zapisać.
dziękuje za zaglądnięcie i zarazem mam prośbę, aby wypowiedział się pan w sprawie mojego wiersza pt. "urojenie" ;)

pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Mel666 Tytul to oksymoron - wisielec nie tańczy, to nadanie mu ruchu, taki powiedźmy rytuał. Mamy tu 4 zwrotki i refren, który jest pętlą na szyji.Wiersz zaczyna sie i kończy zaproszeniem.   Tekst jest bogaty w symbole: - drzewo życia - tu to co mialo dawać życie wzywa do śmierci, - lniana lina - tu naturalna, lekka duś. Może tu trochę nadinterpretuuje już ale odczytuję, że oznaczato, iż Śmierć nie musi być ciężka. Każda zabija. - machanie nogami kręcąc się i kręcąc- to dziecięcą zabawa, to ironia. - dawno nie bawiliśmy się razem stary przyjacielu dorosłeś- to koniec zabawy, dorośli się nie bawią. To koniec zabawy.   To nie jest zwyczajny taniec. To obłęd.  Swawole to brak zasad. Ostatnie zdanie " wyciągam dłoń bym mogła zamknąć ja w swojej" to nie prośbą o pomoc. Wiesielec zamiast prosić o pomoc więzi drugą osobę, ciągnie ją na dno.   To świetny,  groteskowy wiersz o destrukcji. Może być o toksycznej miłości, nałogu lub w ogóle o szaleństwie.    Pozdrawiam.🪻
    • Uczciwe życie stanęło kością - dobroć nazywa słabością…  
    • Dziś niewiele z ciebie wiem   schowałaś się w świątyni i słuchałaś oskarżeń   do końca nie zostało długo życie przenosi mnie do następnego dnia i wykraja skórę na słońcu   to wiem, że nie może zaczekać   dzisiaj jeszcze oddycham pełnią.  
    • Jacek z Kasią mieszkali nad nami, mieli córkę i syna Tobiasza. Jacek słuchał Pink Floydów pasjami, lecz nie musiał nas za to przepraszać.   Jacek był naukowcem, fizykiem, komputer – to niczym druga żona. Kasia robić umiała kolczyki i w ogóle była trochę szalona.   Potem na wieś się wyprowadzili, Kasia wiejskie klimaty lubiła. Papierosów zbyt dużo palili. Nikotyna im życie skróciła.   Zdaje mi się czasem, że gdzieś z góry muzykę Pink Floydów ktoś rozgłasza. Myślę, że to pewnie Jacek z chmury, lecz nie musi nas za to przepraszać.    
    • Przykład autentycznego piękna białego wiersza, który mi się podoba. Sztuka literacka przeplatana i połączonona przepięknymi słowami ze sztuką malarską. Pozdrawiam serdecznie! J. J. Zieleziński
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...