Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

to będzie wiersz o tobie
wiersz prosty
same epitety

gdzie włosy będą włosami
a na dnie spojrzenia
kolor zielony


chwilami kiedy spokojnie w nocy
twój równomierny oddech

opuszkami po omacku
kreślę kształty twojej twarzy *

czasami zdyszani
wbiegamy na najwyższe piętra
aby chwilę później w milczeniu
dymem papierosa

w tym wierszu plujemy sobie na twarze
szukając piwa tuż przed otwarciem sklepu
zdarza się że rozczesuje twoje włosy widelcem
a kiedy brak kołdry ciepła szukamy w bliskości

w tym wierszu zdarzają się cuda
w szafach są łazienki
szwankują paryskie metra
a ludzie przytulają posadzkę lotnisk

błądzić można nawet
na dwa skrzyżowania od domu

w tym wierszu nawet osiem ścian
czuje się samotnie





* http://www.poezja.org/debiuty/viewtopic.php?id=63139#dol

Opublikowano

Macieju
lubię Twoje wiersze zwłaszcza te o niej.
W tym zmieniłbym dwa razy "będzie " w pierwszych wersach na "jest"


to jest wiersz o tobie
wiersz prosty
same epitety

a dalej

czasami zdyszani
wbiegamy na najwyższe piętra


to kolejny dowód Twojej subtelności w "temacie" :)

Pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




kurna masz racje z tymi powtórzeniami na początku, ale jakoś mi to tak wypływało spod palców jak to pisałem i miałem wrażenie, że jest to niezbędne akurat w tym miejscu, jeszcze przemyślę i coś pokombinuje

dzięki za odwiedziny
pozdrawiam
Opublikowano

wiem coś o błądzeniu hih!Ale poważnie - zmieniłeś styl(?)
powiedziałabym, że na taki bardziej metaforyczny bez zbędników:)
Podoba mi się i bardzo chciałabym przeczytać coś jeszcze
tak napisanego:) Póki co pozdrawiam i ukłaniam się:))) EK

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




myślę że cały czas szukam, a to że różne różności wychodzą, czasem z lingwą czasem w rymie, to już chyba kwestia frajdy jaką mi srawia zabawa w składanie słów
dzięki za odwiedzinki
Opublikowano

wiersz - metafora życia. te 3 anafory pod koniec z pewnością
zamierzone, nadają mocy i pozwalają się jeszcze bardziej
wczuć. ciekawy utwór, nie tylko dla osoby do której zwraca się
peel. można zeń wyciągnąć dużo dla siebie. przedostatne
dwa wersy mnie rozwalają. zadżumiłem się czytając Twój utwór.
może to też dzięki Floydom lecącym w tle. tak czy inaczej plus.

pozdrawiam.

Opublikowano

"liryka, liryka, tkliwa dynamika" jak śpiewał Grześ Turnau w jednej ze swoich przeuroczych piosenek...i tak jakoś mi się przypomniał ten wers podczas kolejnego czytania Twojego wiersza...bardzo, baardzo ładny:)pozdrawiam

Opublikowano

hie hie jak to zwykle facet nie ma grzebienia a kobieta przecież nie wyjdzie z domu bez uwczesnego rozczesania, wyobraź sobie poranek pośpiech kaca giganta zakochanie bijące z oczu wtedy ten widelec był czymś łączącym czymś najwspanialszym w danej chwili

ale rozumiem "subiektywizm" może drażnić
niemniej dzięki za wizytę
pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka  każda interpretacja jest dla mnie zawsze barodzo wartościowa. Dziękuję za Twoją i za to że zajrzałaś.    @Charismafilos to co nieuchwytne od zawsze we mnie pulsuje.  

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      ładnie to ująłeś. Dziękuję za słowo.
    • @P.Mgieł   To jest wiersz, który działa jak sen, z którego nie możesz się obudzić. Świetne wersy - "drzwi nie oddzielały dwóch przestrzeni, oddzielały dwa złudzenia". Wiersz jak horror - "to coś było w środku od zawsze" - robi wrażenie.
    • @zawierszowana ogromna szczerość i... cholernie trudne emocje... odwagi!
    • Uzależniają mnie rzeczy, które nie powinny widzę w nich piękno, które nie powinno w nich być  widzę piękno w stresie,  który jest ze mną od początku  widzę go obok mnie, gdy zasypiam w ciemności  jako postać, stojącą w rogu mojego pokoju   Przyzwyczaiłam się do ciągłego uczucia ucisku napięcia  i wzburzenia, które są we mnie  odkąd pamietam   chodzi za mną krok w krok, bez przerwy goni mnie ciągły lęk, który sprawia, że odlatuje zatapiam się w nim coraz głębiej  coraz bardziej zaczyna mi się podobać  ten nieprzerwany ciąg,  którego się nie pozbędę,   bo uzależniłam się  Od złego samopoczucia, które powoli z dnia na dzień  stawało się  częścią mnie…  
    • @Kuba Maryszczak   Widzę tu teatr nie od sceny, tylko od lóż, gdzie siedzą ci, którym cudze cierpienie smakuje jak dobre wino. Publiczność nie przyszła się wzruszyć, ona przyszła się... najeść. "Qu'il nous nourisse de suffrance" - niech nas nakarmi cierpieniem. Im bardziej aktor się męczy, tym lepiej smakuje wino. Ten refren "Encore, Encore" brzmi coraz bardziej złowrogo z każdym czytaniem - jak rozkaz. Niezwykle ciekawa jest strofa o spojrzeniu za trybuny. Światło, które powinno dawać nadzieję, jest tutaj „złudne”. Świetne są te wersy - "Nim do swych wrócą villi - Ktoś inny Ich będzie oglądać." To genialne memento mori. Hierarchia w teatrze świata jest płynna - dziś jesteś jurorem, jutro będziesz sądzony. Dla mnie to bardzo ciekawy wiersz.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...