Piotr_Jasiński Opublikowano 12 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2007 Karuzela ospale dogorywa powoli zataczając ostatnie kręgi wokół ciągle wspólnego środka nie próbujące się już dogonić figurki zwalniają bieg Dawno skrzywiona lufa wiatrówki podąża za tarczą zobojętniałą na wciąż niecelne strzały Wypluwa ostatnią śrucinę w pole oznaczone zero Zdrapując farbę ze ścian diabelskiego młyna znudzone zmory ziewają Straszą już tylko na pajęczynach pająki w kącie kolejki ledwo toczącej się po zardzewiałych szynach I tylko kasjer z nadzieją spogląda w niebo gdzie zza chmur może znów wyjrzy słońce a promienie oświetlą drogę do tajemniczego zamku i czekającej tam na niego Księżniczki
Marlett Opublikowano 12 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2007 Piotrze! Stworzyłeś bardzo trafnie atmosferę nie -wesołego miasteczka. Wiem,że jesteś wielkim opty. jest więc nadzieja dla Księżniczki.Plusiak murowany:)) Radości.
Waldemar Talar Opublikowano 12 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2007 ale rozmarzył się ten kasjer. wiersz spodobał się mi bardzo bo przypomniał mi odległe dzieciństwo i te niezapomniane chwilę. pozdrawiam Waldemar
Mr._Żubr Opublikowano 12 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 12 Sierpnia 2007 Podoba mi się. Bo tak i już. Za brak uzasadnienia przepraszam. Pozdrawiam
Reni Her Opublikowano 13 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2007 A księżniczka czeka...ładne zakończenie i cały wiersz tworzy obraz tego co już było... uśmiechu ;))))))))) R.
Ewa_Kos Opublikowano 13 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2007 Całość fajna, tylko "zatarczą" zamierzone? Dla mnie mogłoby tak zostać, bo dodaje "pikanterii" skrzywionej lufie wiatrówki:)))) Bywały takie wesołe miasteczka, tylko że teraz już nie zawsze wesołe:)))) Pozdrawiam serdecznie:)))) EK
Piotr_Jasiński Opublikowano 13 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Dzięki Marlett. Nadzieja umiera ostatnia :)) Nawet w niewesołym miasteczku. Pozdrawiam
Piotr_Jasiński Opublikowano 13 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Kasjer marzyciel :))) Cieszę się że miłe wspomnienia mogłem przywołać. Pozdrawiam
Piotr_Jasiński Opublikowano 13 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Brak uzasadnienia nie jest minusem :)) Wręcz bardzo cieszy. Pozdrawiam
Piotr_Jasiński Opublikowano 13 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Tego co było i może tego co będzie :))) Pozdrawiam
Piotr_Jasiński Opublikowano 13 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. "zatarczą" poprawione. Całą wiosnę czekałem gdy do miasteczka przyjedzie wesołe miasteczko. Obowiązkowo ze strzelnicą i karuzelą. :)))] A teraz można powspominać Pozdrawiam
Tali Maciej Opublikowano 13 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2007 działa wyobrażeniowo, jak się czyta to tak jak by się to oglądało to na żywo, za to masz odemnie plusa pozdrawiam
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 13 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2007 Niezgorzej nam to opisałeś, Piotrze, w specyficzny, dość prozatorski sposób, taka narracja jednak wciąga. Przyczepiłbym się do rymów, że w ogóle istnieją w tym tekście i do ostatniej strofki - z tymi promieniami zanadto sobie wg mnie pofolgowałeś - to brzmi całkiem banalnie. Pozdrawiam.
Piotr_Jasiński Opublikowano 13 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wielkie dzięki za wizytę i miłe słowo. Będzie to dla mnie powód do dalszej poprawy jakości moich utworów Pozdrawiam
Piotr_Jasiński Opublikowano 13 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jesli się rymy wkradły to nie były zamierzone. Co innego banalność ostatniej strofy :))) Niemniej dziękuję Pozdrawiam
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 13 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jesli się rymy wkradły to nie były zamierzone. Co innego banalność ostatniej strofy :))) Niemniej dziękuję Pozdrawiam Heh, prawdę rzekłszy - przeczuwałem to, bo cały tekst jest taki (nie)wesoło-miasteczkowy, czuć posmak waty, cukrowej. I w kontekście twojej wypowiedzi - to jak najbardziej na plus. Co do rymów - stoi jak wół: młyna-pajęczynach-szynach. Hej.
Piotr_Jasiński Opublikowano 13 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jesli się rymy wkradły to nie były zamierzone. Co innego banalność ostatniej strofy :))) Niemniej dziękuję Pozdrawiam Heh, prawdę rzekłszy - przeczuwałem to, bo cały tekst jest taki (nie)wesoło-miasteczkowy, czuć posmak waty, cukrowej. I w kontekście twojej wypowiedzi - to jak najbardziej na plus. Co do rymów - stoi jak wół: młyna-pajęczynach-szynach. Hej. Troszkę te rymy poprawiłem. Może na lepsze. Wata cukrowa. Papierosy-gumy do żucia i pańska skórka. Ech, gdzie się podziały... Pozdrawiam
Judyt Opublikowano 13 Sierpnia 2007 Zgłoś Opublikowano 13 Sierpnia 2007 a było wesołe, zmiana w moich oczach? pozdr.
Piotr_Jasiński Opublikowano 14 Sierpnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Sierpnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Nie Judyt - nie w oczach tylko na ekranie ;) Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się