Płynie prąd, prąd to życie,
Prąd sposobem na przytycie,
A ja tyję od przepychu,
Które prąd mi przyniósł w życiu.
Światłem świeci, silnik kręci,
Na to zawsze są klienci.
Stąd też właśnie ja z woltażem
Połączyłem się mariażem.
Gdzie tam śluby, jest kochanka
-Prądem napełniona szklanka.
Nic nie grozi z niej wypicie,
Kładę na to własne życie.
Słuchaj tego, nie żartuję,
Czasem z prądem się siłuję,
Że mnie kocha, to kopnięcie
Mi nie straszne pod napięciem,
A gdy czasem się przytulę,
To mnie potraktuje czule.
W głowie ci się nie pomieści,
Lubię kiedy tak mnie pieści.
Niech już będę romantykiem,
Pysznie jest być elektrykiem.
@violetta @widelec @Charismafilos @tie-break, generalnie, wierszyk miał się przyłączyć do zabawy pod tytułem poezja męska w damskim wydaniu, ale wyszła z tego lipa, przez literówkę w "chciałabym", peelek miał być facetem, pewnie mi moja podświadomość przebiła język i zrobiłam z niego babkę, dokonałam korekty płci, na właściwą;)
mamie
w twoich oczach
szukam błysku zrozumienia
zagubił się
w gęstej mgle
splątanych myśli
i nagle
wszystko wokół
stało się obce
choć usta
zapomniały już moje imię
uśmiechasz się
jeszcze
rozpoznajesz sercem
@Amber
Trzymam się Amber, ale to całe życie wkurwia mnie niemiłosiernie - muszę jednak leźć do przodu.
Dziękuję i pozdrawiam serdecznie.
@KOBIETA
Śpię na brzuchu i najczęściej na prawej stronie a to dlatego, że od kilkunastu lat chrapię - kiedyś lubiłem spać na plecach.
Rekomendowane odpowiedzi