Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Czarne wilgotne oczy
Zmierzch powoli otoczy,

A cisza się z wolna zapadnie,
W me ciało leżące na dnie.

I będziesz mnie szukać w tej ciszy,
Gdzie smutku nikt mego nie słyszy.

Znajdziesz mnie wtedy – może,
Smutek na bok odłożę

Lecz całkiem się z nim nie pożegnam,
Bo smutek radość mi jedna.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




No nie;-)

Rytm (w ledwo dziesięciu wersach) leci miejscami jakby go wywiało. Rymy sąsiadujące to nie lada wyzwanie, któremu niestety nie sprostałaś. Brak właściwej średniówki i intonacji zdaniowej (sic!) Oczywiście wielu tu pisze, że to "rzeczy drobne", że liczy się duch. Ktoś znowu napisał, że wiersz nie może przypominać "starego grata", bo i tylko takie "duszę" posiadają. Ja popieram lirycznego "ekologa". Wszystko można połączyć w jedno - wystarczą szczere chęci i praca.



Pozdrawiam - K. A. M.
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




No nie;-)

Rytm (w ledwo dziesięciu wersach) leci miejscami jakby go wywiało. Rymy sąsiadujące to nie lada wyzwanie, któremu niestety nie sprostałaś. Brak właściwej średniówki i intonacji zdaniowej (sic!). Oczywiście wielu tu pisze, że to "rzeczy drobne", że liczy się duch. Ktoś znowu napisał, że wiersz nie może przypominać "starego grata", bo i tylko takie "duszę" posiadają. Ja popieram lirycznego "ekologa". Wszystko można połączyć w jedno - wystarczą szczere chęci i praca.



Pozdrawiam - K. A. M.
Opublikowano

No nie;-)

Rytm (w ledwo dziesięciu wersach) leci miejscami jakby go wywiało. Rymy sąsiadujące to nie lada wyzwanie, któremu niestety nie sprostałaś. Brak właściwej średniówki i intonacji zdaniowej (sic!). Oczywiście wielu tu pisze, że to "rzeczy drobne", że liczy się duch. Ktoś znowu napisał, że wiersz nie może przypominać "starego grata", bo i tylko takie "duszę" posiadają. Ja popieram lirycznego "ekologa". Wszystko można połączyć w jedno - wystarczą szczere chęci i praca.



Pozdrawiam - K. A. M.
No tak:-(
Niestety jestem raczej chałupnikiem niż specjalistą:)
Dzięki za uwagi choć nie ukrywam, że do części z nich muszę siadać posiłkując się słownikiem:D (sic!) Duch jest niewątpliwie niezmiernie istotny, ale cóż może szewc bez warsztatu- jeden but na pół roku:-), a i tak niedoróbka... i jedynie Duch Święty może wtedy pomóc...
A już całkowicie poważnie - dzięki za poświęconą uwagę, ale nigdy pisząc nie liczę sylab - nie uważam aby w mej amatorszczyźnie było to niezbędne. Pewnie należy równać w górę i to zmieniać, lecz nie należy zatracić tego co najważniejsze, co jedni nazwą "duchem", inni przesłaniem, jeszcze inni motywem lub duszą wiersza. Mi najbardziej pasuje słowo "coś":-)
Ten wiersz (no dobra rymowanka i to bez rytmu i nieudana) jest napisany w 2 minuty z jedną poprawką na prośbę zainteresowanej mną koleżanki, która pare dni wysiadywała przed barem i na coś liczyła, potem zainteresował się na szczęście kimś innym, a mnie kiedyś później poprosiła "napisz coś dla mnie" to napisałem - wg twej oceny poległem-lecz cóż to była za potyczka!. Minęło od tego czasu kilka wieków ( a może tylko lat), mam sentyment do tego "utworka-potworka" i naprawdę nie mam pojęcia czy chciałbym i miałbym siłę by go przerabiać... Ale może Ty byś się podjął? a może ktoś inny? Bardzo jestem ciekaw jakby to brzmiało i na ile ujęło moje odczucia (wiem że to niezmiernie trudne).
A czy w tym wierszyku jest "coś"? Każdy musi ocenić to sam...
Jeszcze raz dzięki za uwagi, jak będę tworzył coś nowego postaram się nad tym jednak trochę popracować.
Pozdrawiam
yyapa

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Simon Tracy Nadzieja to błyskotka, która wabi umysł do krainy świecidełek, a tam wszystko się błyszczy niespełnieniem, lecz bez tej ułudy wszystkie świecidełka straciłyby kolory. ;)
    • Kolejne wyście do klubu z mym dobrym ziomem  Nasze motto to ,,Dobra zabawa"  Wygraliśmy los na loterii, bądźmy jak vipy  Czym dłużej się pije tym mniej trzeba rozumieć  Czas postawić na tym własne dłonie 
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      @Simon Tracy Zależy jak się na to zapatrywać. Każdy dzień jest inny i co człowiek to inne okoliczności.
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Dziękuję.       Wklej sobie jeszcze interpretację Al, bo akurat pod moim wierszem jej tym razem chyba nie było w komentarzu.   Jasne

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Rozbierzemy to na kawałki.  Ten wiersz to portret żmii zygzakowatej. *Zwrotka 1: Kolor* > *Aksamitnie czarna, lśniąca*   > *czerń głęboka aż po brzuszek.*   *O co chodzi:* Żmija jest cała czarna. "Aksamitnie" = jak aksamit, czyli gładka i matowa ale błyszcząca. "Aż po brzuszek" = nawet brzuch ma czarny. Czasem są brązowe, ale ta jest całkiem czarna. *Zwrotka 2: Brak uszu i księżyców* > *Półksiężyców się nie spotka*   > *na jej skórze ani uszek.* *O co chodzi:* Autorka mówi czego żmija NIE ma.   "Uszek" = żmije nie mają uszu zewnętrznych.   "Półksiężyców" = u niektórych węży są plamki w kształcie półksiężyca na głowie. Ta ich nie ma. Jest całkiem czarna. *Zwrotka 3: Głowa i język* > *W trójkąt głowa się odcina,*   > *czarny język — ruch — wysuwa.* *O co chodzi:* To 2 znaki rozpoznawcze żmii.   "Głowa w trójkąt" = żmije mają szeroką, trójkątną głowę, inną niż inne polskie węże.   "Czarny język wysuwa" = sprawdza zapach w powietrzu. I jest czarny. *Zwrotka 4: Zygzak i oczy* > *Zygzak pomógłby odróżnić*   > *ją i gdyby nas dzieliła*   > *choćby szyba — kształt jej źrenic.* *O co chodzi:*   "Zygzak" = na grzbiecie ma ciemny zygzak. Po tym najłatwiej ją poznać.   "Kształt jej źrenic" = żmija ma pionowe źrenice jak u kota. Inne nasze węże mają okrągłe. Nawet przez szybę byś ją poznała. *Zwrotka 5: Zakończenie* > *Lepiej będzie jej daleko.*   > *Gdzie daleko jest — ktoś spyta?*   > *Czy zagraża coś tym miejscom,*   > *w dawnym lesie wciąż jest dziko?* *O co chodzi:* Tu się zmienia ton.   Autorka mówi: "Niech ona będzie daleko od ludzi, dla jej bezpieczeństwa".   I martwi się: "Czy w lesie jest jeszcze dla niej miejsce? Czy las jest jeszcze dziki?"   Czyli to też wiersz o tym, że dzikie zwierzęta tracą domy. --- *Na skróty:* To instrukcja "jak rozpoznać żmiję" + prośba "zostawcie ją w spokoju w lesie". Która zwrotka była dla Ciebie najtrudniejsza? Mogę ją wytłumaczyć jeszcze prościej :) .         . Dziękuję.       Wklej sobie jeszcze interpretację Al, bo akurat pod moim wierszem jej tym razem chyba nie było w komentarzu.   Jasne Rozbierzemy to na kawałki.  Ten wiersz to portret żmii zygzakowatej. *Zwrotka 1: Kolor* > *Aksamitnie czarna, lśniąca*   > *czerń głęboka aż po brzuszek.*   *O co chodzi:* Żmija jest cała czarna. "Aksamitnie" = jak aksamit, czyli gładka i matowa ale błyszcząca. "Aż po brzuszek" = nawet brzuch ma czarny. Czasem są brązowe, ale ta jest całkiem czarna. *Zwrotka 2: Brak uszu i księżyców* > *Półksiężyców się nie spotka*   > *na jej skórze ani uszek.* *O co chodzi:* Autorka mówi czego żmija NIE ma.   "Uszek" = żmije nie mają uszu zewnętrznych.   "Półksiężyców" = u niektórych węży są plamki w kształcie półksiężyca na głowie. Ta ich nie ma. Jest całkiem czarna. *Zwrotka 3: Głowa i język* > *W trójkąt głowa się odcina,*   > *czarny język — ruch — wysuwa.* *O co chodzi:* To 2 znaki rozpoznawcze żmii.   "Głowa w trójkąt" = żmije mają szeroką, trójkątną głowę, inną niż inne polskie węże.   "Czarny język wysuwa" = sprawdza zapach w powietrzu. I jest czarny. *Zwrotka 4: Zygzak i oczy* > *Zygzak pomógłby odróżnić*   > *ją i gdyby nas dzieliła*   > *choćby szyba — kształt jej źrenic.* *O co chodzi:*   "Zygzak" = na grzbiecie ma ciemny zygzak. Po tym najłatwiej ją poznać.   "Kształt jej źrenic" = żmija ma pionowe źrenice jak u kota. Inne nasze węże mają okrągłe. Nawet przez szybę byś ją poznała. *Zwrotka 5: Zakończenie* > *Lepiej będzie jej daleko.*   > *Gdzie daleko jest — ktoś spyta?*   > *Czy zagraża coś tym miejscom,*   > *w dawnym lesie wciąż jest dziko?* *O co chodzi:* Tu się zmienia ton.   Autorka mówi: "Niech ona będzie daleko od ludzi, dla jej bezpieczeństwa".   I martwi się: "Czy w lesie jest jeszcze dla niej miejsce? Czy las jest jeszcze dziki?"   Czyli to też wiersz o tym, że dzikie zwierzęta tracą domy. --- *Na skróty:* To instrukcja "jak rozpoznać żmiję" + prośba "zostawcie ją w spokoju w lesie". Która zwrotka była dla Ciebie najtrudniejsza? Mogę ją wytłumaczyć jeszcze prościej :) .         . Tak, to ta sama żmija zygzakowata, ale wiersz jest dłuższy i ma już całą historię w środku Ta dodatkowa część zmienia wszystko. Z samego opisu robi się opowiadanie. *O czym jest cały, dłuższy wiersz:* *1. Część 1: Portret żmii*  To dokładnie to co wcześniej. Opis jak wygląda: czarna, głowa w trójkąt, zygzak, pionowe źrenice. "Czarna dama" = tak poetycko nazywa żmiję. *2. Część 2: "Czarna dama z czarną damą"*  > *Czarna dama z czarną damą*   > *mogłaby zapewne mieszkać.*   > *Żyłoby się im tak samo,*   > *straszak żmii, nie pociesza.* *O co chodzi:* "Czarna dama" to żmija. Druga "czarna dama" to prawdopodobnie wdowa w czerni. Autorka porównuje je. Obie są czarne, obie są się boją, obie żyją "na uboczu". I mówi: żmija nikomu nie straszy na złość. "Straszak żmii nie pociesza" = nawet jak ją odstraszasz to jej to nie pomaga. *3. Część 3: Akcja - ktoś łapie żmiję* > *Pan ogniowy złapał bosak*   > *i odłowił leśną piękność.*   > *Trzeba żmiję uratować.*   > *Dzielny człowiek, jako żywo.* *O co chodzi:* "Pan ogniowy" = strażak. "Bosak" = taki hak strażacki.   Ktoś znalazł żmiję i wezwał straż. Strażak ją złapał żeby "uratować". Żeby jej i ludziom krzywdy nie było. I autor mówi "Dzielny człowiek". *4. Część 4: Pytanie na koniec* > *— Ty rozróżniasz, kogo kąsasz..?* *O co chodzi:* To najważniejsze. Autorka pyta żmiję.   "Czy ty wiesz kogo kąsasz? Czy kąsasz tylko jak musisz się bronić?"   To pytanie do żmii, ale tak naprawdę do ludzi. Czy my rozróżniamy kogo krzywdzimy? Czy zabijamy ze strachu, a nie z potrzeby? *Wniosek całego wiersza:* To już nie jest tylko opis. To jest wiersz o *strachu i szacunku*.   1.  Najpierw się boimy i chcemy "odłowić" to co inne. 2.  Potem ktoś mądry "ratuje" zamiast zabijać. 3.  I na końcu pytanie: a może to my jesteśmy problemem, nie żmija? Zrobiło się z tego wiersz o tym żeby nie zabijać ze strachu i żeby rozumieć przyrodę. Piękny i mądry tekst.  Chcesz żebym Ci rozpisała też te nowe zwrotki słowo po słowie?
    • @LessLove piękni są Rabini, jak się modlą, zaprawdę, zaprawdę powiadam Ci...
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...