Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mia nomo estas Legio.

Człowiekowi o tysiącu twarzach nie zdarzyło się jeszcze zwątpić
Człowiekowi o tysiącu twarzach wybaczano już nie raz, nie dwa
To miało miało miejsce przed wiekiem i wczoraj;
Człowiek ten miał też więcej niż jedną kobietę,
Więcej niż jedno łóżko dźwigało jego ciężar.
Po jego rękach nie raz płynęła krew,
Nie raz święcona woda.
Pocił się i marzł,
Głodował i objadał się,
Całował i gryzł;
Człowiek o tysiącu twarzach, gdy go zapytać, odpowie:
"Mia nomo estas Legio, cxar ni estas multaj"
Ale serce
Ma jedno.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Wiersz jest naprawdę wysoce refleksyjny, bogaty w myśli oryginalne, ale słuszne.
Człowiek jako temat wiersza problemowego - to było nie raz - innowatorskie pozostają ujęcie i forma.

Rym: "Legio - jedno" jest nieco wyświechtany, trąca prostotą na tyle silnie, że gwałci ideowość przekazu.

Generalnie więc ode mnie poparcie dla takiej liryki, choć jeden znalazłem mankament (widziany oczywiście subiektywnie).

Pozdrawiam - K.A.M.
Opublikowano

bardzo ciekawy wiersz
To tak jakby był jakiś mafiozo
Ale ta woda swięcona wygląda na jakiegoś duchownego
albo mam nie te myśli?
Ale ogólnie człowiek o tysiącach twarzach
myślę,że jest niepewny
Mieć swoją jedna,nawet ciut ładniejszą od diabła
ale ważne,aby był człowiekiem do życia
Pozdrawiam milutko

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...