Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Wpleciona w warkocz wędrowców
na ścieżce uśpionych dni
szukam

własnego nieba by zamieszkać
gdy wspólne za wysoko

pod śladem buta jaśnieją
czyjeś skrzydła zgubione
przybrudzona tożsamość anioła
albo bilet do nieba

Na pierwszej drodze zazdroszczę
miękkich dywanów chmur
światła niegasnących lamp
błękitu i bieli

skrzydła i bolące stopy
wielka przepaść
tęsknoty za innym światem

Na drodze ostatniej rozumiem
wyruszył by lśniące przedsionki
wyrzeźbić w garści brudnego piasku
po trudach ze szczęściem w oczach odnaleźć
szarą ziemię

Opublikowano

Pani Różo, bardzo atrakcyjna treściowa klamra lśni tutaj w gąszczu zbytecznych słów.
Namawiam panią do ostrych cięć - warto wystartować od drugiej strofki (może spuścić
to "gdy" do następnego wersu?), dwie środkowe wycisnąć jak cytrynę i stworzyć jedną,
ale dobrą, zamknąć strofką ostatnią. Tak wg mnie byłoby lepiej.
Pozdrawiam:)

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



zdecydowanie za dużo słów, można się zgubić. Wybrałam kilka wersów, chyba zrobił się inny wiersz, ale tak mi się bardziej podoba.
pozdrawiam

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @hollow man dzięki serdeczne

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

       
    • @hollow man  jesteś doskonałym kolorystą i portrecistą szkicujesz człowieka malujesz jego aurę   kilka pociągnięć długopisem i powstaje treściwy tekst  
    • @Poet Ka Plus oprawa muzyczna:  
    • @Charismafilos Dla mnie to historia ludzi, którzy spotkali się tu i teraz. Taki obraz przypomniało mi wizyty z Tatą na onologii czy ogólnie u lekarza. Kończy się i zaczyna tego samego dnia. Nie budują żadnej relacji.  Idąc w tym kierunku mogłaby to być wizyta na terpaii czy spotkanie nawet w kawiarnii, kiedy się do kogoś przysiadamy. Takich " spotkań " mogłoby być naprawdę wiele.Wydaje mi się,  że u nie chodzi o samo spotkanie. Chodzi o to kim jesteśmy , kim są  oni bez imienia, nazwiska, tytułów itp. Ma to dla mnie taki wydźwięk. Tam, gdzie spotykamy się w " reakcji jednokrotnego użytku"  a więc tam, gdzie wyżej wymieniłam ( w swoim odczycie)  jesteśmy zwyczajni, bez ozdobników. Czasem jest też tak, że człowiek na siłę szuka w czymś sensu, zamiast przyjąć tu i teraz bez przeszłości i bez przyszłości.Roksana i Rafał z wiersza nie pytają i dlatego są prawdziwi. Nie znając kogoś nie musimy udawać, możemy być w 100 % sobą. Nie trzeba dbać o formę wypowiedzi, o schematy, budować barier.  Taki odczyt wiersza się mi ukształtował po jego przeczytaniu. Pewnie można by się pokusić o inne odczyty, które i mi się nasunęły.  Po zastanowieniu pojawił się także u mnie odczyt duchowy. W wierszu spotykają się dwie dusze- Rafali i Roksana. Dla ludzi samo miejsce ma znaczenie, dla dusz liczy się tu  i teraz.   Świetny tekst, wzbudził wiele refleksji,  pozdrawiam.
    • @hollow man bracie, wlasnie o te pytania chodzi... ja tylko hipotetyzuje okolicznosci i tworzę mgliste postaci, bo chodzi własnie o to co wychwyciłes.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...