Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wyłoniła się z zagłębień nocy
czekał wsłuchany w spokojny oddech
nie śmiał dotknięciem sennych uśmiechów płoszyć
zapatrzony w krągłe

beztroska nagość ugotowała obiad
zbyt często spoglądając przypaliła go nieco
do zachodu po wielokroć tajemnice posiadł
skrzypiące łóżko pesząc

nastanie wieczoru ogłosiła świeca i lampki wina
krawat przyglądał się wieczorowej sukni
dźwięk z winylowej płyty z namiętnością igrał
noc wyszeptała uśnij

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



wybacz ale nie komentujesz lecz grasz :)
napisałam - banalnie
stwierdzam zatem

Czy jeśli ktoś powie Ci że jesteś blondynką ot tak ni z gruszki, ni z pietruszki, bez uzasadnienia to mu bezkrytycznie uwierzysz? :)
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


napisałam - banalnie
stwierdzam zatem

Czy jeśli ktoś powie Ci że jesteś blondynką ot tak ni z gruszki, ni z pietruszki, bez uzasadnienia to mu bezkrytycznie uwierzysz? :)
Nie muszę wierzyć, nie ja się pomylę
"noc wyszeptała uśnij"
to i uśpiła :)
Opublikowano

obraz z pierwszego wersu nawet zaintrygował przez chwilę, widzę spójność z ostatnim.

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


ten wers mnie speszył, a wczesnohollywoodzki obraz z ostatniej zwrotki - do końca ostudził.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • przed przejściem na ty przystanęliśmy przy swoim ja               
    • Och, jak pięknie, jak wspaniale uczestniczyć w ludzkim szale! Szala, ta ze złym uczynkiem, z wolna spada, my zaś z winkiem uwielbiamy (aż mam ciarki) wciąż opróżniać nasze barki! Winko? Jasne. Wina? Skądże! Upijamy się, lecz mądrze, choć mądrością nie grzeszymy. Instynkt chroni nas od winy. Grzechy nasze zgoła inne: czasem rzadkie, czasem płynne. Płynnie oceniamy ludzi, rzadko zaś w nas żal ktoś wzbudzi. Z nas są przecież sprytne głowy. Mózg nam działa do połowy. Drugą z połów, wiecie sami, zatruwamy tabletkami. Ból się kryje, smutek znika, w tle mordercza gra muzyka. Ale wszystko bardzo skrycie, uwielbiamy mianowicie skrywać nasze złe skłonności pod postacią jawnej złości. Choć kochamy zabijanie (czasu, gdy czas na czekanie albo siebie, świetna sprawa), to niesłuszna jest obawa, że chwycimy wszyscy pałkę  i się wybijemy całkiem. Jeśli już, to może Ziemię zniszczy nasze ludzkie plemię, gdyż jesteśmy dość nieziemscy, by wyjść z tego jak zwycięzcy. Świat posunął się do przodu. My też nie zwalniamy chodu. Chód przemienia się w wyścigi o złapanie wyższej ligi. Kto na mecie pierwszy stanie, ten wygrywa umieranie, lecz w niewiedzy i uśmiechu, które schwycą go w bezdechu.
    • @MIROSŁAW C. Dziękuję :))
    • przeczytałem i jestem na nie wiele rzeczy brakuje ale nie pora na wykład  może kiedyś w wierszu zamknę ale forma owszem jest pomysł;)
    • @Radosław a tylko walet stał i się śmiał wiedział kto kim jest naprawdę poszedł do wpatrzonych w niego blotek :)))
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...