Tomasz roman Opublikowano 21 Lipca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2007 Kocham ciebie, innej nie mam... mej jednynej pierwsza wypłakałem do pół - kokosowego kieliszka litr niebieskiego rumu - w smaku twych łez przepaliłem skórę - skórzana, antyprzemakalna. czeka - początku i końca. ustwiałem godziny szczytu wedle twojego zegarka - z kolorowych wnętrz... rozpaliłem ognisko - wskoczyło na połysk wody... jak dwie struny, po twym języku. złapałem pelikana, podrywał - od wnętrza, pół - srebrny grób... ty mówisz, tak, pocałuj wschód, ja powiem: tak pocałuję zachód jak magnes przyciągający: dwa półkóla życia... druga złapałem horyzont nadziei otarty jak kra lodu - gra pięknośći na snach pierwszej nocy... z anomali - o trzynastej kropło wypiłem całe niebo. namaszczyłem twe udo olejkiem do - defibliracji duszy tak pachniało: ..., ..., ..., uszykowałem namiot: gdy przyjdą uczucia ten namiot pomieść - koniec i początek. trzecia istniejemy tutaj pośród gwiazd, styków ciał by przeżyć: lęk przed sobą... patrzymy tutaj w wielkość twoją. by mnie, starca - wypaliła w Dawida... rolkowana biel słońca - żagluje nam przed ustyma mówi tu i teraz: mów kochana, tu i teraz... czuły był ten sen, którego - za czarta klętego nie było... o tak moja, jesteśmy tutaj, aby na dolegliwośći wynależć inkantacyjne leki - mów więc... czwarta spijasz: łza za łzą - jakby chcieć znów nalać w siebie - koniec i początek... patrzysz na tą skórę wicher do ciepła: ukazuje ci twierdzę, suszy łzy ten pelikan w różowej klatce... - klniesz mnie! jak burze niebo za susze... - wypite do cna, ku tobie... twoja skóra połyskuje jak piasek ten olej chyba wypromienił: magię, abecdło wdzięków... sterczy tutaj: kwadratowa wyrwa w ziemi widzę w niej milion twarzy wskakujemy tam? pytam zdrów ty powiesz, mogiłą? o nie! słońce się wypaliło... - lecz: Koniec jest początkiem...
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 21 Lipca 2007 Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2007 Zanim cokolwiek powiem: sorki, jakiś przygłupi chyba jestem, ale o co chodzi z tym "pierwsza, druga, trzecia..." itd.? Czy to są różne wersje jednego tekstu?
Tomasz roman Opublikowano 21 Lipca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2007 to są tak jakby rozterki, pojedyncze zwroty do całego swiata o naszą milość... zwieńczone puentostrofą...
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 21 Lipca 2007 Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2007 Przepraszam pana najmocniej, niech pan tego nie bierze do siebie, ale w takim wypadku ja się nie podejmuję komentowania. Dam też panu radę: niech pan spróbuje następnym razem wrzucić coś ok. 4-5 razy krótszego. Będzie nam łatwiej. Pozdrawiam.
Tomasz roman Opublikowano 21 Lipca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 21 Lipca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. jak bym miał panu pokazać wcześniejsze to by pan pomdlał... spójrz na bez limitu, tam są wszystkie wersje.. a gdy bym go skrócił, zmieniła by się spójność...
zak stanisława Opublikowano 22 Lipca 2007 Zgłoś Opublikowano 22 Lipca 2007 Tomaszu, po co to rozstrzelanie? długie przerwy!!!!!źle się czyta....uporządkuj to na Boga!!!
PannaBeata Opublikowano 22 Lipca 2007 Zgłoś Opublikowano 22 Lipca 2007 Ta pierwsza, druga kojarzy mi się z numeracja zwrotek. A może to są godziny kolejne? W każdym razie jest całkiem. Tylko czasem jakoś się miesza. Bo emocje są takie niespójne, jakby nie powiązane, oderwane. Nie wiem. Pozdrawiam Beata.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się