Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

O romansie dwóch płuci brzydkich...(Lilianna Szambo i Sokrates, Herkules, Anfidiusz...)


obrzydliwy tom poezji ludowej spływa -
w dno, jak ciałko motyla udorzone ciemnośćią
poeta - niepoetom, choć powiewa talentem do miłośći
Lilianna, piękne imię, spojrzenie, i dar do opisu brzydoty...


samo piękno w swojej klasie, tom lekki jak -
komar spływający po nosie pijanego starca
poeta - poetom, globista wiedza, powiewa darem do Mickiewicza
Herkules zakochany, spojrzenie jednej z muz, choć nieznam - widzę!


te(lub i nie) samt płucie, marzenia, i wprawione włosy -
jak sto łodyg zwisających na wieżą Magaskarską, wieżą zakochanych...
i miłość, wiek bez sporu łączy ich, jak łączy to forum nienawiść... -
i miłość, kto tutaj nie jest kochankiem, krytykiem, cenzorem, i wszelkoduchem?


jam...

Opublikowano

wyraźnie w wierszu są jakieś złe uczucia, przypominają mi sie nastroje Mozart-Salieri, nie chodzi mi o różnicę między geniuszem i rzemieślnikiem, tylko o podłą ukrytą zazdrość, pogardę wypływającą w własnego charakteru a nie z realnych i możliwych do oceny stanów. Czuję że to miał być w założeniu wiersz który ośmiesza...... zrobiło mi sie smutno, że ktoś kto pisze wiersze pisze TAKIE wiersze

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




ten wiersz to przeszłoś, on pochodzi jeszcze z wojny między mną a panem Lillianna, ale obiecuje że napisz jeszcze coś na oddalenei złych emocji, dal Lillianny i tego forum pszyszłośći...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Berenika97 to się w głowie nie mieści jak dobry wiersz spłodziłaś tak nie przesadzam mnie zamurowało świetne metafory lekko napisane w tej ponurej scenerii nocy twego miasta. Mocna dojrzała poezja oszczędna w słowa a jednak niosąca ze sobą przejmujący dynamizm:   „Okna ryglowane ciszą. W dusznej bliskości mebli świat urywa się na progu. Noc - woda bez brzegu.”   Czyż tylko ta zwrotka nie daje pełni twojego przekazu?  sam tytuł jest dramatyczny Próg jest to słowo wielowątkowe. Doskonałe do filozoficznych rozważań jak przejście w świat intymny lub pozostanie w tajemnicy.  Ty nas wpuszczasz dajesz nam swoje ego:   „Wyżyma zmęczenie z koszuli. Liczy, ile ciepła dzień zabrał tym razem.”   po czym kończysz rezygnacją:   „Może wreszcie zatonąć.”   Ale czy napewno o te jednoznaczne zatonięcie chodzi? czy nie puszczasz do nas oka i czytelnik tonie ale w swoich myślach bo po cóż by było:   „On przynosi w kieszeniach cudzy wzrok i lepki kurz - nalot na spojrzeniu. W czterech ścianach zdejmuje twarz. Ostrożnie. By nie przerwać siebie."   ostrożnie przenosić swoje spostrzeżenia by zdejmując z siebie maskę uważać by nie obsypać codziennym kurzem wnętrza swojej intymności. To daje nadzieję na nowy dzień.    wiersz oniryczny a jednak do bólu realny z jego zapalnym migotaniem:   „Latarnia miga trzeci dzień. Ktoś przestał zgłaszać. Miasto pulsuje jak stan zapalny.”   i z nigdy nie zasypiającymi ulicami.   No no koleżanko                                 chapeau bas        
    • Taki los masz, ile z siebie dasz mówił dziadek, kiedy ludzie byli twardsi od ziemi.   Kto rano wstaje, ten dłużej się martwi.   Od mieszania herbaty nie zrobi się słodsze życie, ale człowiek lubi mieć wrażenie, że coś robi.   Gdzie cienko, tam pęka, najczęściej w środku.   I jeszcze: nie noś wody w sitku, nie proś świata o litość, nie wracaj tam, gdzie już cię nie ma.   Ludowe mądrości są jak stare płoty. Krzywe, spróchniałe, ale wciąż trzymają jakąś granicę przed nocą.
    • @Annna2 „To nic. Jek spsik i śpsiyw. Tajskno am Boże.”   umiesz zaczarować. Twoje słowa rozczulają i na długi pozostają w pamięci. I już wiem po co tu przyszedłem. Koisz mi serce i sprawiasz że marzę. Dziękuję za Twoją poezję.  Nic więcej nie jest mi potrzebne.    „Nic to. Sen mi się przyśnił i śpiew. Tęskno mi Boże.”
    • Maju, bajam i Maja bujam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...