JM Ksaler Opublikowano 18 Lipca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 18 Lipca 2007 Głuchoniemy śpiewak przed pełną pustką sceny Chromy maratończyk na podium bez zwycięzcy Niewidomy strzelec na bezgłowym centaurze Praworęczny mańkut bazgrzący tak wyraźnie Paraliż życiowy Życia paraliż Spalić na początku Końca inicjały
Pancolek Opublikowano 19 Lipca 2007 Zgłoś Opublikowano 19 Lipca 2007 *zwycięzcy Co chciałeś wyrazić tym wierszem? Pointa nieczytelna, jak dla mnie, a wersy 'Paraliż życiowy/ Życia paraliż' absolutnie do wyrzucenia albo poprawki. Na razie jestem na nie, ale czekam na odpowiedź. Pozdrawiam, Pancolek ;)
JM Ksaler Opublikowano 19 Lipca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Lipca 2007 Dziękuję za wytknięcie "byka" - wstyd i hańba, no ale trudno... Co chciałem wyrazić? A co chciałeś wyczytać? Wszystko tłumaczy tytuł i tylko w związku z nim należy odczytywać treść utworu. Tyle, że to nie treść jest najważniejsza a sama forma jaką przybierają kolejne strofy.. Pozdrawiam
Pancolek Opublikowano 19 Lipca 2007 Zgłoś Opublikowano 19 Lipca 2007 Zestawiasz ze sobą wyrazy przeciwstawne, co zmierza ewidentnie do pointy, którą nie bardzo rozumiem, szczerze mówiąc. Możesz mi mniej więcej wyjaśnić, co miałeś na myśli? Wtedy ocenię zamysł i wykonanie, bo na razie jestem za ciemny, żeby się tego podjąć ;)
JM Ksaler Opublikowano 19 Lipca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 19 Lipca 2007 Głupio mi tak od razu wykładać karty, no ale skoro nikt inny się nie interesuje, to nie mam nic do stracenia:) Pary wyrazów miały symbolizować ambiwalencję oraz (żeby było jeszcze bardziej dobijająco) zbudowane są one z zestawień ludzkich ułomności etc. Stąd paraliż życiowy. Spalić na początku / Końca inicjały - to o wierszu, znów chodziło mi o zbudowanie przeciwstawności - "spalić" na początku zanim napisze się cokolwiek (inicjały) - po to by wiersz nie powstał i nie trzeba go było niepotrzebnie palić na końcu. Zagmatwane? O to chodziło. Wszak to Autotwór - obrazować ma niedołężnego twórcę, którą to niedołężność udało Ci się już zauważyć:) Pozdrawiam
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 20 Lipca 2007 Zgłoś Opublikowano 20 Lipca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Panie Ksaler, rozumiem pana rozterki, ale nigdy, przenigdy nie wolno tłumaczyć własnych wierszy! I basta, zero dyskusji. Nie czytałem pańskiego komentarza:) Czytałem natomiast wiersz. Okrutnie poplątał mi zwoje mózgowe i to na razie tyle. Przy interpretacji pozostaje mi tylko intuicja, a to wbrew pozorom nie jest zaleta w poezji. Myślę, że autor po prostu za bardzo się rozpędził, gubiąc treść i sens po drodze. Na dokładkę jedyny fajny, rzeczywiście udany oksymoron to tutaj "końca inicjały". Tym niemniej będę czekał na następny. Pozdrawiam:)
JM Ksaler Opublikowano 20 Lipca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 20 Lipca 2007 Ta jest! :) Zwykle tego nie robię... Kolega Pancolek poprosił - zrobiłem wyjątek.. Miło mi, iż choć jedna linijka się Panu podoba:) Pozdrawiam
Bartosz Wojciechowski Opublikowano 20 Lipca 2007 Zgłoś Opublikowano 20 Lipca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Niech pan nie będzie minimalistą:))) Jeszcze mnie pańskie wiersze usatysfakcjonują, jestem pewien:)
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się