Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

KAMIL -
ZDROBNIENIE I SKRÓTY: Kamilek,
POCHODZENIE I ZNACZENIE: łacińskie: urodzony z wolnych rodziców
IMIENINY: 4 lipiec
OPIS: W uczuciach zawsze jest bardzo zaangażowany, unika jednak wszelkich manifestacji czy głębszych wyznań, bo obawia się uzależnienia od drugiej osoby lub ośmieszenia. W sytuacjach intymnych często bywa zażenowany. Czasem bardzo lubi gości a niekiedy samotność.
ZNANI IMIENNICY: Krzysztof Kamil Baczyński ( poeta), Cyprian Kamil Norwid ( poeta)



Znaczenie imienia:Kamil
Osoba o tym imieniu jest zagadkowa, interesująca i pociągająca innych. Potrafi swoją osobowością zauroczyć towarzystwo. Chętnie i wiele przebywa poza domem, umie znaleźć się w obcych środowiskach, szybko jedna sobie przyjaciół. Osoby te są gruntownie wykształcone, posiadają dar popularyzacji wiedzy, krytycznie odnoszą się do wszelkich pseudonaukowych doświadczeń. Są lubiani, ale i nienawidzeni, dla jednych dobrzy, dla drugich źli. Nie przywiązują się do partnera życiowego, ani dzieci. Domu rodzinnego nie prowadzą. Lubią zmieniać partnerów, są bardzo zazdrośni, potrafią wywołać afery miłosne.

KAMIL - zgodnie z magią swojego imienia, unikają skrajności. Niechętnie podnoszą głos, nie przepadają za konfliktami i wolą dyplomatyczne ozdobniki niż brutalne nazywanie rzeczy po imieniu. Za to są mistrzami, jeżeli chodzi o wyczucie nastroju, zrozumienie subtelności ludzkiej duszy i użycie słów, które nie zranią, a dodadzą otuchy. Kamilowie w każdych, nawet najdziwaczniejszych poglądach znajdą jakieś ziarnko prawdy. Skłóconych będą wytrwale namawiać do kompromisu. Nie lubią się śpieszyć i zbyt szybkie reagowanie nie leży w ich naturze. Są amatorami spokojnego, pełnego wygód życia. Rola przywódców ich nie kusi, wolą być doradcami i naśladowcami. Swoje życiowe ambicje Kamilowie lokują w dziedzinach związanych z pięknem, sztuką i twórczością. Nawet jeżeli nie są zawodowymi artystami, to i tak na sztuce się znają; zajmuje ona ważne miejsce w ich życiu.

Opublikowano

wesoły grabarzu - 100 lat przy piwie, następne sto przy winie! :))) J.S




Św. Kamil de Lellis



Święty Kamil de Lellis (ur. 25 maja 1550 roku w Bucchianico - zm. 14 lipca 1614 roku w Rzymie) - kapłan, zakonnik, założyciel Zakonu Kleryków Regularnych Posługujących Chorym. Z pochodzenia Włoch. Jedyny święty o imieniu Kamil.


Życiorys

Urodził się 25 maja 1550 roku w Bucchianico, w królestwie Neapolu. Tuż przed urodzeniem Kamila jego matka (Kamila de Compellis) miała sen, w którym widziała swego syna na czele grupy mężczyzn z czerwonymi krzyżami na piersiach; była pewna, że jej syn zostanie przestępcą (czerwonymi krzyżami naznaczano przestępców skazanych na karę śmierci i prowadzonych na egzekucję). Kamil pochodził z rodziny szlacheckiej. Ojciec jego (Giovanni de Lellis) był żołnierzem w służbie Karola V. Kamil podobnie jak ojciec został żołnierzem, w latach 1569 - 1574 walczył przeciw Turkom w wojskach Wenecji.

Kamil prowadził hulaszczy tryb życia. Po zaprzepaszczeniu całego swojego majątku stał się żebrakiem. Gdy 30 listopada 1574 roku prosił o jałmużnę przed kościołem Kapucynów w Manfredonii, prokurator klasztoru, Antonio di Nicastro, zaproponował mu pracę przy budowie kapucyńskiego klasztoru. Kamil zgodził się na tę propozycję, chcąc raz na zawsze zerwać z dotychczasowym życiem. 2 lutego 1575 doznał cudownego nawrócenia. Chciał zostać kapucynem, lecz z powodu niezagojonych ran musiał zrezygnować. Trafił do szpitala świętego Jakuba w Rzymie, tam odnalazł swoje powołanie. Jego spowiednikiem i kierownikiem duchowym był św. Filip Nereusza.

W roku 1582 założył zakon Kleryków Regularnych Posługujących Chorym (kamilianie). 26 maja 1584 roku przyjął święcenia kapłańskie w Bazylice św. Jana na Lateranie. 18 marca 1586 wspólnota kamilianów została zatwierdzona przez papieża Sykstusa V dokumentem Breve "Ex omnibus", a 21 września 1591 papież Grzegorz XIV nadał bullą "Illius qui pro gregis" kamilianom rangę zakonu. Pierwszym generałem zakonu został Kamil. 8 grudnia 1591 roku złożył śluby wieczyste. Prócz trzech podstawowych ślubów: czystości, ubóstwa i posłuszeństwa, wprowadził czwarty ślub, dotyczący całkowitego oddania się i niesienia pomocy ludziom chorym, także na choroby zakaźne. 2 listopada 1607 roku zrezygnował z urzędu Generała Zakonu. 14 lipca 1614 zmarł w Rzymie.


Beatyfikacja

13 kwietnia 1617 roku Generał zakonu kamilianów, o. Franciszek Nigli zwrócił się z prośbą do papieża Pawła V o ogłoszenie Kamila de Lellis błogosławionym. W 1619 roku rozpoczął się proces beatyfikacyjny na szczeblu diecezjalnym, a w 1625 roku proces apostolski. Przesłuchano prawie 300 świadków. Proces beatyfikacyjny został jednak wstrzymany po wydaniu breve "Caelestis Hierusalem cives" przez papieża Urbana VIII mówiącym o tym, że nie można nikogo ogłosić błogosławionym lub świętym jeśli od jego śmierci nie upłynęło 50 lat. W latach 1662 - 1665 trwało przygotowanie do wznowienia procesu, lecz z powodu zaginięcia części dokumentów proces beatyfikacyjny został zawieszony. 8 kwietnia 1742 roku papież Benedykt XIV beatyfikował Kamila, a w 19 czerwca 1746 roku dokonał kanonizacji. 22 czerwca 1886 roku papież Leon XIII w breve "Dives in misercordia Deus" ogłosił świętego Kamila patronem wszystkich chorych i szpitali, a 28 sierpnia 1930 papież Pius XI w "breve Expedit plene" - patronem i opiekunem personelu medycznego.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Andrzej_Wojnowski   Wiersz mówi pięknie o miłości. Ten niedokończony taniec z pierwszej strofy to świetny punkt wyjścia - nie tłumaczy się czemu był przerwany, po prostu proponuje - dokończmy. Jest w tym coś bardzo subtelnego, jakby podmiot liryczny przeszedł już przez wszystkie etapy żalu i wyszedł z nich z wyciągniętą ręką zamiast z pretensjami. Miłość nie zgasła, tylko czeka pod powierzchnią, i wystarczy ruch - dosłownie, krok w tańcu - żeby ją obudzić. To bardzo zmysłowe i jednocześnie bardzo czułe.
    • @Nata_Kruk   Świetnie ujęłaś proces, w którym myśl musi najpierw okrzepnąć, zanim stanie się działaniem. Podoba mi się ten paradoks - "czas potrzebuje czasu"- idealnie oddaje naturę cierpliwości. Urzekła mnie ta metafora kruszyny w ciemnicy, która z czasem nabiera mocy. To bardzo budujący obraz dla każdego, kto czuje, że jeszcze nie jest gotowy, by ruszyć naprzód - przypominasz, że każdy z nas potrzebuje chwili na "ukołysanie", zanim rzuci się w nurt życia. Piękne i kojące!
    • @Migrena   To utwór o ogromnym ładunku somatycznym i metafizycznym - jak niemal fizycznym zapis doświadczenia, w którym erotyka miesza się z transcendencją.   Pokazuje bliskość tak intensywną, że tożsamość przestaje mieć znaczenie a dwoje ludzi przestaje istnieć jako osobne byty.   Niesamowite metafory - „Ciemność ma masę” - ciemność jest tu substancją, która dotyka, osacza, waży. Ciemność to główny aktor, który spaja ciała w jedno, odbierając im imiona i tożsamość.   Końcowy wybuch świata z tej ciemnej, ciasnej wyrwy robi ogromne wrażenie.   Uderza też fizyczność tego tekstu - kręgosłup wbity w kręgosłup, krew, puls, wrzące srebro.   Niezwykle mocny wiersz o zatraceniu. To poezja, którą czuje się na skórze. Świetny! 
    • @Gra-Budzi-ka Ciekawe odwrócenie - to, co kruche i niepozorne, okazuje się trwalsze niż to, co wydaje się niewzruszone. Piasek nie walczy, a jednak zostaje. Mądre przesłanie, pouczające :)
    • z układów gwiezdnych czy rozbłysków słonecznych  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...