Tomasz roman Opublikowano 14 Czerwca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 14 Czerwca 2007 tak długo przewracałem kopce mogilne nad swą myślą iż nawet sam kopiec tego nie pojmie jakby pojemny duch jego upijnie rady jest tą wieścią czemu,czemu on syty,wnet strzeli nad same elizeje kędy go chłód wyniesie kędy wyzieje tam on jest i luby pieje ja natomiast dzisiaj jakby raz już wtóry,wręcz wrogi przełamałem garśc w oblicze świata jubileusz nachodzę-pełen trwogi i raj to dle mnie nie jest,raczej dla kata! ów setny raz nad-rozpaczam, przez myśl wdziera się powiew chłodu ciał,okrwawione one,w stopy dnie kres jakby sam ich duch -wnet zapowie iż to tenże jubileusz-jest! pióro moje,bat,kartija,trup,myśl,wyrok wten grom zapada z czwar nieba i wzbiera! i chowa ciało i znów ten mrok! i znów ja, tylko natchnienie,i znów ja i pusta kartija i ja i tusz i pióro mogiły leżą,krąży mrok wtóro!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się