Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Decyzja przypuszczalnie wątpliwa.
Stało się; bo musiało się stać,
Niesmaczna to chwila - jak zdrada,
Bezgranicznie tragiczny finał.

W myśl i z myślą sędziwego prawa,
Nieokiełznane pragnienie powrotu,
Że gdyby móc raz jeszcze -
Wybrać na przeszkodę inny mur.

Na ostatnich nieprzeczytanych stronach,
Już inna ręka napisała: "Nie umiem zapomnieć,
Lecz pamiętam - była to Twoja wola".
Modląc się cichutko Biblię zamknęła.

Pozwoliwszy zostawić wybór w gestii Boga,
Lud swój głodny i waleczny na stos rzuciła;
Pokornie znów chciała cofnąć nieudany finał,
Niestety - była to zbyt mocno niezdecydowana osoba.

I tak w pamięci ludzkiej nędznie zgniła,
Tylko karty historii jakby łaskawsze -
Bo byli i tacy co wahań nie mieli,
I w Auschwitz pochowali niewinne dzieci.

Opublikowano

No Sewerynie, w końcu coś się obudziło! :)
Na początku zaczęłem się bać, że: "oby zakończenie przynajmniej takie nie było". Bardzo głęboki wiersz. Czas nie pozwala zapomnieć poecie :)
Powiem Ci jedno: błogosławieni przywódcy którzy się wahają, bo oznaka ich męstwa tkwi w sercu a nie w orężu!

Wiersz z początku wydaje się spokojny, choć czytając go czułem ten gruby donośny i przerażająco poważny głos. Stopniowo atmosfera zaczęła wzrastać, aż do końca, który jest bardzo dobry.

Po drodze potknąłem się o wers 3 w 4 zwrotce. Ten "finał" zdaje się być odległy od tego użytego na początku utworu, ale zaskrzypiał mimo to i zatrzymał mnie. Niepotrzebna pauza popsuła klimat i płynność czytania.
Ogólnie: wiersz bardzo dobry i warty przeczytania - daje do myślenia ;)

Pozdrawiam serdecznie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Prawdziwe niestety.  Są pułapki bez wyjścia, często nieuświadamione i mało widoczne. Pozdrawiam.
    • Coś przetrąciło dzieciństwo    Dobrze powiedziane   Niedobrze gdy to się stanie   Właśnie   Stanie i jest    Nie stało przebrzmiało   Tylko lekkie akordy popròszyny   Nie   To jest też tuż pod powierzchnią     Z lekka trącone a już puka od spodu    A co tu się wysilać w słowa!   Gówno gówniane co raz się przykleiło do buta życia    I wciąż śmierdzi od nowa
    • „Setna bajkowa wyprzedaż”   Sprzedam jabłko z tego drzewa, gdzie kuszona była Ewa, i dym z krzewu płonącego, do Mojżesza mówiącego.   Dorzucę też to, co męczy — garniec złota z końca tęczy, smocze jajo, kwiat paproci, lotny dywan i but koci.   Mam też lampę, a w niej dżina — ponoć własność Aladyna. I ten kocioł z Łysej Góry, w którym wiedźma warzy chmury.   Mam husarskie wielkie skrzydła, jakby komuś walka zbrzydła — dla rycerzy, już z ironią, do ucieczki przed pogonią.   Jest i laska, choć złamana, samego Gandalfa Pana, róg, na którym Wojski grał, i kule z Ordona dział.   A do tego kwiatki z wianka, który miała Świtezianka, Borutowe rogi diable, Wołodyjowskiego szablę.   Kupcie krzesiwo magiczne, co sny daje fantastyczne! Nabywajcie, nie czekajcie, z tej okazji korzystajcie!   Ja wybrednych zadowolę, wszystko kładę wam na stole... A na koniec — to już cudy! — tanio odsprzedam czołg „Rudy”!   Dziś na sprzedaż świat baśniowy, jutro — rozum narodowy, bo się najlepiej handluje tym, co ludziom czar funduje.   Nie pytajcie, co jest prawdą, co legendą, propagandą — świat od wieków tym się trudzi: kto najlepiej śni dla ludzi.   Bo największym skarbem przecież nie są cuda na tym świecie, lecz opowieść, bajek słowa, co pozwala żyć od nowa.   Leszek Piotr Laskowski.
    • @Wiechu J. K. @andrew @Waldemar_Talar_Talar @Adam Zębala @Leszek Piotr Laskowski dziękuję!
    • @Andrzej P. Zajączkowski, dziękuję :)
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...