Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jak piękne to miasto jest, zwłaszcza od strony morza…
Chodzšc uliczkami spotyka się uœmiechniętych ludzi… Nad samym morzem nawet przed południem trudno już znaleŸć sobie miejsce.

Grajkowie z najbiedniejszych ulic siedzš na murku oddzielajšcym zimny bruk od ciepłego piasku. Nie dostanš się nigdy na plażę - nikt rozsšdny ich tam nie dopuœci... Cóż to za atrakcja - umęczona, wycišgajšca ręce po datek...

Wiosennš nocš miasto zalegajš mgły i cienie przesuwajš się wzdłuż uliczek. To cienie szukajšcych pomocy w obcym mieœcie turystów.
Mieszkańcy jednak nie wychodzš póŸnym wieczorem ze swych domów - spoczywajš przed nadchodzšcym, męczšcym dniem.

Co innego przybysze. To ostatni dzień ich tutaj. Muszš jednak znaleŸć sobie na noc schronienie. Już jutro przecież zostanš zabrani, jeœli tu przeżyjš tš jedynš noc…

Wiosennš nocš nie budzšc œpišcych rozlega się policyjna syrena. To któryœ z turystów poinformował o człowieku na jego oczach wrzuconym w morze.
Nim mgła się podniesie trupa już nie będzie – odpowiednie służby zajmš się uprzštnięciem go z wody. Samobójca był – po co szukać winnych? Lepiej się zajšć ofiarš – wysuszyć, ubrać, położyć wygodnie. Położyć razem z nim wygodnie także jego ulubione zwierzęta – kota i psa.

Kto wie, może będzie miał je jeszcze, może będzie je karmił? Może będzie oglšdał z pływajšcych statków młode tancerki ? I patrzył w słońce i w wodę i uœmiechał się od ucha do ucha? Przecież to miasto piękne jest, szczególnie od strony morza...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Migrena   Ten utwór to niemal kliniczny zapis rozpadu tożsamości po stracie. Dokumentujesz to , co dzieje się z Tobą, gdy nagle znika druga osoba. Używasz języka surowego, technicznego, jakby to była awaria. Organ bez ciała - uczucie zbędności, materac - jak drukarka 3D, myśli - błędy w systemie - to świetne metafory.   A natura nieobecności jest żywa, ma temperaturę i siada naprzeciwko - jest jak pasożyt.   Słowa stają się „cudzym nagraniem” - poczucie wyobcowania, bez relacji z drugą osobą, komunikacja traci fundament. Pozostaje tylko „szum”. "Czas nie płynie, czas naciska" - to metafora o depresyjnym działaniu czasu, który staje się ciężarem. Wiersz jest wyjątkowo smutny, o byciu „przesuniętym poza siebie” . Człowiek fizycznie jest obecny, ale psychicznie czuje się jak błąd w nieczułym świecie.   Wiersz jest gęsty od niesamowitych metafor - tak, jak u Ciebie, a z każdym słowem czuć szczerość.   Świetny tekst!  
    • @Mitylene   Pytanie w tytule, wielokrotna próba odpowiedzi w treści, i finał bez kropki. Wiersz, który wie, że na swoje własne pytanie nie ma dobrej odpowiedzi - i jest w tym bardziej poetycki niż gdyby ją znalazł.   Ciekawe zdjęcie. 
    • @Berenika97

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      brzmi jak duet doskonały  @Jacek_Suchowicz cenna uwaga, dzięki @Alicja_Wysocka bardzo dobrze cieszę się  @jan_komułzykant u mnie kłamali, a u Ciebie? @violetta a ja się zacieram @Poet Ka 
    • @Myszolak   Zastanawiam się nad tytułem - „Czerwień" - przy tak zimnym, zastygłym obrazie rzeźby działa jak kontrast sam w sobie. Czy to czerwień gniewu, który już opadł? Czerwień ust, do których nie można dotrzeć? Ciekawe mogą być ścieżki interpretacyjne. Intrygujący tekst. Pozdrawiam. 
    • @jjzielezinski   Koty od wieków wiedzą, że są "wielkie". Dobrze, że mają poetów, którzy to potwierdzają na piśmie. :) Urocze. 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...