Piotr_Jasiński Opublikowano 6 Czerwca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2007 zbyt wielkie oczekiwania psują ocenę grożąc rozbiciem struktur na drobne lepiej wycofać się obejść naokoło nawet nadkładając drogi niż drążyć skałę popękana może rozsypać się tak myślę credo nie zepsuć ale i tak coś zostanie może nie tylko jak matka dla głupichW szalonym rytmie unosiło się i opadało*
Dżygita Opublikowano 6 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2007 z zakończwenia wynika, że nawrt jak się zepsuje to zostanie coś do naprawy, a jak się nie da naprawić zostanie wspomnienie:) Tak odczytałam i dużo w tym prawdy:))) Pozdrawiam serdecznie:))
Piotr_Jasiński Opublikowano 6 Czerwca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Raczej chodziło mi o to by nie zepsuć. A wtedy nie ma potrzeby naprawiać :) A zawsze coś zostaję. Wspomnienia też :) Dzięki serdeczne za wizytę Dżygito (Dżygicie?) Pozdrawiam również
zak stanisława Opublikowano 6 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2007 peel jest bardzo wrażliwym człowiekiem, lubie go, cmokES
Marlett Opublikowano 6 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2007 Pierre! Przeczytałam,ale jeszcze wrócę bo wiersz zaciekawia. pozdrawiam.
Piotr_Jasiński Opublikowano 6 Czerwca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2007 Stanisławo - ja też :))))))) Marlet - zapraszam. Tymbardziej że jest w fazie przedwstępnej i jeszcze go chcę troszkę poszeżyć. Tylko przegadać się boję. Pozdrawiam Miłe Panie
HAYQ Opublikowano 6 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Wiersz mi się podoba, aie nie do końca zgadzam się z peelem: - podmuch dobrego, często więcej zdziała niż drążenie kolejnych warstw nieustępliwej skały ... bo czasem czekanie na erozję może zakończyć się niedoczekaniem. Pozdrawiam
Reni Her Opublikowano 6 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2007 z tym niedoczekaniem się na coś zgadzam się z HAQY, jak pl chce coś osiagnąć to musi działać, gdyż coś mu umknie, ale widzę tu pewne wahania tzn. że ryzyko nie jest w jego stylu, raczej " zasmakować i wspominać "
Piotr_Jasiński Opublikowano 6 Czerwca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Peel nie chce tylko smakować. Chciałby więcej tylko strach go powstrzymuje przed eskalacją, która mogła by doprowadzić do niechcianych skutków. Jak widać w puencie, wierzy że będzie coś więcej niż tylko nadzieja. Myślę że jest dla niego jakaś szansa :) Pozdrawiam
Piotr_Jasiński Opublikowano 6 Czerwca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. HAYQ - muszę peela pouczyć względem pomuchu dobrego :))) Aby zdążyć przed niedoczekaniem. Pozdrawiam
Reni Her Opublikowano 6 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2007 Piotrze, szansa na lepsze jutro zawsze się znajdzie, ale trzeba dopomóc troszkę szczęściu, pozdrawiam R.
Piotr_Jasiński Opublikowano 6 Czerwca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Jeśli jest szansa to peel pewnie byłby w siódmym niebie aby tylko nie została sama nadzieja. Pozdrawiam również
HAYQ Opublikowano 6 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ;))po maluchu, po maluchu i kropelka drąży skałę, a jeśli i to nie pomoże diamencik podrzucić lub (taniej) korundu do kropelki ukruszyć ;))) Pozdrawiam.
Piotr_Jasiński Opublikowano 6 Czerwca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ;))po maluchu, po maluchu i kropelka drąży skałę, a jeśli i to nie pomoże diamencik podrzucić lub (taniej) korundu do kropelki ukruszyć ;))) Pozdrawiam. Tym bardziej że po maluchu śmiałość wzrasta :))))))))
Miłka Maj Opublikowano 6 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2007 Broń Boże obchodzić na około a już wycofywać się - wrrrrrr! Tchórz i siuśmajtek ten Twój peel - gdzie brawura i odwaga. Na zasadzie: krok do przodu, trzy do tyłu? Nie no, tak nie można;p
Piotr_Jasiński Opublikowano 6 Czerwca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Peel za radą Twoją i HAYQ idzie. Po maluszku i do przodu :)
Mr.Suicide Opublikowano 6 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2007 pomyślałbym o tej 'dewizie'. mnie osobiście nie pasuje, ale to Twój utwór :) poza tym... wiersz naprawdę bardzo mocno mnie poruszył, to ze względu na podobne odczucia. dlaczego trzeba coś nadłamać, żeby potem znowu sklejać(?), kiedy można przecież powstrzymać się od niszczenia, tego co wymaga niezwykłej pielęgnacji. aż mi się oczy zaszkliły. naprawdę :( dziękuję Piotrze za ten utwór. dla mnie świetny. serdecznie pozdrawiam.
adam sosna Opublikowano 6 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2007 nadzieja jest... dobrą matką
Piotr_Jasiński Opublikowano 6 Czerwca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Mister, w domyśle (moim) jest kontynuacja. tylko nastroić się muszę. Tu troszkę pesymistycznie choć z nadzieją ale tyle fajnych komentarzy dostałem że wpadł mi do głowy pomysł drugiej części. tym razem całkowicie optymistycznej :)) A nad dewizą pogłówkuję. Tym bardziej że myślę o odchudzeniu środkowej strofy. Dzięki serdeczne i pozdrawiam. ps. A poza tym mi też pomógł :)
Piotr_Jasiński Opublikowano 6 Czerwca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Cóż by bez niej zostało
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się