Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

wysychanie


Rekomendowane odpowiedzi

To nie są jedynie przypomnienia. Macie swoje domy i pomniki.
Ale nie budujecie swojego przeznaczenia.
Jerzy Górzański


W oczach matki śmierć – bujany konik dotykany kilkakrotnie głową
opadającą ku nieznanemu. Weźmiesz mnie kiedyś nad morze
zanim wiatr utka z dziecięcych spojrzeń korale. Wkleję na kliszę
zabawne historie kończące się na kocyku w kratkę - ponieważ znika się
bez przypływu miłości.

Nic tu się nie marnuje. Pocałunek i niestosowny gest perfumowanej foki
- milczę bo taką mam rolę. Strach opuszcza podszyte barwą sny. I czuję
na suchych końcach włosów puls małej dłoni. Pośród drzew, rozpuszczających
blady koloryt krwi podobnie jak świadomość dla śpiących blisko ziemi.

Wszystko przemienia się słowa. Jesienny liść, zapach rumianków i szelest
oddechów spotykających się wpół drogi. Zresztą teraz nie jestem twoja.
Coś gra, żeby coś się liczyło – zza śnieżnej zasłony ma się jedno wyjście
- można oczywiście pozostać w domu, upijać się i rozjaśniać agonalne noce.

Gdzieś po drodze wyrastał świat. Tak myślałam i nie miałam racji.
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


×
×
  • Dodaj nową pozycję...