Tomasz roman Opublikowano 4 Czerwca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Czerwca 2007 Płakałem samotny nikt nie nadchodził łzy jakby same opadały na głuche środowisko Nikt już nie patrzył czy to człowiek czy zwierze czy nawet sam Bóg dzień przemijał w strasznym tępie Wierzyłem samotny iż któregoś poranka z wielu tudziejszych wyłoni się siła jakaś moc która wyksztuśi ciszę i stanę się częścią świata nie tak jak do dziś-będąc jego ciężarem niczy na łonie kangurzycy jest jej pachole Któregoś jednak pięknego dni zabiły dzwony weselne w gęstej,czarnej przyszłości rozbłyskła iskra nadzieji dostrzegłem człeka,nazywa się go Aniołem-człek czy nie, bogu równy każde jego słowo było ostatnim-każde skinienie moim I wzleciałem wysoko,tam gdzie już nie byłem sam,tańce i zabawa wieczna... Zrozumiałem,każdy wiele wycierpiał ich twarze osmętniałe choć gościły ksztę uśmiechu dle mnie płakały, widziałem to wzrokiem duszy i pełno mi było przykrości i smutku i wszystkiego prócz radości i dalej tańce i zabawa -i wszystko się kręciło wokół...
zak stanisława Opublikowano 4 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 4 Czerwca 2007 łzy mojej samotności budziły głuche środowisko dzień nabierał tempa tępoty zawierzyłem dzwonom nadziei przyszła tylko tyle....
Tomasz roman Opublikowano 4 Czerwca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Czerwca 2007 Dzięki-myślę że jeszcze go udoskonalę
Tomasz roman Opublikowano 4 Czerwca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Czerwca 2007 Ale czasem lepiej obszerniej(więcej możliwości)-bogactwo wiersza
M._Krzywak Opublikowano 5 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2007 141 badziew w kolekcji opcja: "usuń".
zak stanisława Opublikowano 5 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. lepiej gdy jest możliwość interpretacji ,tomaszu romanie, zrozum to wreszcie.
Tomasz roman Opublikowano 5 Czerwca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. lepiej gdy jest możliwość interpretacji ,tomaszu romanie, zrozum to wreszcie. Rozumiem...
Tomasz roman Opublikowano 5 Czerwca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2007 To mam tak zostawić czy zmienić?
Alicja Red Opublikowano 5 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2007 ja bym zmieniła: ''nie tak jak do dzisiaj-będąc jego ciężarem niczy na łonie kangurzycy jest jej pachole'' a tak to b. ładny:) Pozdrawiam:*
zak stanisława Opublikowano 5 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. zmień, zrób miniaturę z sensem, bo masz pomysły, ale jesteś okropnym gadułą. paniał?
Tomasz roman Opublikowano 5 Czerwca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2007 ok! Sprubuję coś zczynić
Tomasz roman Opublikowano 5 Czerwca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2007 ok! Sprubuję coś zczynić
Tomasz roman Opublikowano 5 Czerwca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 5 Czerwca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Cięzko go tak bardzo skrucić -robię co mogę...
zak stanisława Opublikowano 6 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2007 łzy mojej samotności powoli budziły głuche środowisko ni człowiek ni zwierzę nie słyszeli dzień nabierał tempa skarg zawierzyłem dzwonom nadziei i mocy która wykształci ciszę i stanę się częścią świata nie będąc jego ciężarem niczym na łonie kangurzycy jej pachole nadszedł dzień dobroci anielskiej narodził się w dzwonach weselnych człowiek każde jego słowo było ostatnim każde skinienie moim zawierzyłem nadziei i przyszła romanie taki mix. wiem że cieżko skracać ale czasem to potrzebne!
Tomasz roman Opublikowano 6 Czerwca 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 6 Czerwca 2007 ok,też dobre Pozdrawiam!
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się