egzegeta Opublikowano 28 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 28 Maja 2007 10 czerwca 2007 roku minie 3 rocznica śmierci Ray'a Charlesa mojego muzycznego guru od prawie 50 lat / bo chyba gdzieś na początku lat 60-tych usłyszałem po raz pierwszy "Georgia on my mind" i padłem ofiarą jego talentu:) / Teraz, właśnie teraz, gdy może wena robi Ci na złość i nijak nie możesz wybrnąć ze ślepego zaułka z tym cholernym jednym wersem posłuchaj:"A Song for You" tak, to dla Ciebie przemiła Poetko lub miłośniczko poezji i Ty też szanowny Poeto Pozdrawiam http://www.youtube.com/watch?v=9jS9bKXRimg&mode=related&search= albo cos teraźniejszego, bardzo fajnego: http://muzyka.interia.pl/teledyski/teledysk/everything,31198 1
John_Maria_S. Opublikowano 28 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 28 Maja 2007 Dobrze, że przypomniałeś tę wybitną postać...ojca muzyki soul. Świetnego bluesmena, rockmana i ...muzyka country. Mam czasem takie wrażenie, że więcej się mówiło w Polsce o Steve Wonderze niż o jego prekursorze. Ale może to wynika z tego, że przyroda nie lubi pustki...i wybiera sobie następnego idola. Jednak myślę, że Ray Charles zostanie jeszcze długo w wielu sercach....dopóki będą biły. Pozdrawiam.
egzegeta Opublikowano 30 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Szanowny Johnie tak jak rodzaj ulubionej muzyki jest kwestią gustu , tak też o kim więcej się mówiło - chyba decydowała "wrażliwość ucha" :) Wydaje mi się, że jednak częściej Ray Charles tym bardziej, że kilka razy gościł w Polsce a Steve Wonder - nie pamiętam czy u nas był. Obaj wybitni - ale stawiam zdecydowanie na Ray'a, który w młodości Steve'a Wondera też był jego idolem. Pozdrawiam serdecznie
egzegeta Opublikowano 30 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Za "dzięki" ślę uprzejme: proszę bardzo:) Cieszę się, że Judytka trafiła tutaj i chyba coś wysłuchała:) Pozdrawiam serdecznie
egzegeta Opublikowano 30 Maja 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 30 Maja 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. W triadzie - wino, kobieta i śpiew /winno być - kobieta , muzyka i wino/ zawiera się piękno, i to piękno występuje w każdym "elemencie" z osobna też. Jeśli Ty Nataszo mówisz, że muzyka naprawdę piękna to ja dopowiem - i Ty też ... i wino też - w smaku:)) Pozdrawiam PS. A za "dziękuję egzegeto" odpowiadam: - proszę bardzo :))
John_Maria_S. Opublikowano 31 Maja 2007 Zgłoś Opublikowano 31 Maja 2007 Nie wiem o jakich czasach ty myślisz ? Bo ja pisałem, o latach 80-tych, kiedy w radio i wszystkich dyskotekach leciało non-stop " I just called to say I love you" ( aż do wymiotów), czy tez " Isn't She lovely". W tym czasie tylko TVP od czasu do czasu puściła "Georgia...czy I can"t stop...). Raczej Ray nie był bożyszczem tłumów w naszym kraju w latach 80-tych. O to mi chodziło. Pozdrawiam.:} p.s. Generalnie muzyka pop, swoja masowością zawsze przebijała soul czy bluesa. Niepocieszony tym faktem....fan bluesa.
Dorma Opublikowano 1 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 1 Czerwca 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Za to teraz jak sie wybija :) Troszkę pocieszona fanka soul i r&b
John_Maria_S. Opublikowano 1 Czerwca 2007 Zgłoś Opublikowano 1 Czerwca 2007 A to dlatego. że można wreszcie wysłuchać wszystkich nagrań Dżemu...heh!heh!Pozdrawiam
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się