Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Świt i wieczór tyle mam dla ciebie
śpisz przykryty moim wzrokiem
Szepczę poprawiając kołderkę
Uśmiech we mnie nie blednie
bo jest gdzie i dla kogo
Otrząsam z rąk niedaremny trud
Wracam pospiesznie przemieszać
sen najcichszym gestem
Sentymentalnie i zwyczajnie
nie daję się odpędzić twojej matce

Opublikowano

Końcówka podoba się. chociaż ja bym dorzucił ostatnie wersy:

śpij spokojnie, nie przeszkadzaj
w majstrowaniu braciszka:D

Wcześniej powódź rozmemłania. Dzieciak jest przykryty wzrokiem, ale poprawiamy mu jeszcze kołderke:/

Świt i wieczór tyle mam dla ciebie
sen najcichszym gestem
ale ostatnie zdanie przynajmniej nie jest rozmemłane. Jest obrazowe, fajne. reszta mogłaby zostać milczeniem. Najcichszym:D

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Świt i wieczór, że wychodzi na pracę rano, a wraca wieczorem, i nie może spędzać tyle czasu z synkiem, więc dlatego nie chce jeszcze wieczorem odejść o łóżka jego. A najcichszy gest, to kojarzy mi się z delikatnością. Więc nie widzę pretekstów czepiać się sensu i logiki wypowiedzi, bo z tym porządek :)
pozdrawiam
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.



Słusznie, cofam zarzut i posypuje głowę popiołem. Od przeczytania tylu nonsensow jednego wieczora musiałem się stępić.



No mnie też się kojarzy, ale to podłe, oklepane i do tego masło maślane. Nie wycofam się zatem.

Pozdrawiam Krzysztofie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @KOBIETA Jest taki podcast "Speaking of Jung", który prowadzi Laura London. Rozmawia z analitykami jungowskimi. Fascynujące rozmowy.
    • @vioara stelelor Metaforyczne stworzenia z tych kryształów.
    • @hollow man   „ Za każdym idzie jego Cień (…) C.G.J.    nawet w słoneczny dzień, dostrzegamy swój cień… pozdrawiam hollow man:)   
    • @aniat.   Bardzo dziękuję!  To prawda - mijamy się codziennie, nie wiedząc, kto balansuje na krawędzi. Ta niewidzialność cierpienia to osobna tragedia. "Patrzmy na siebie łagodniej" - piękne zakończenie. Dziękuję za zrozumienie i empatię. :)))  @Whisper of loves rain   Bardzo dziękuję! Tak, życie toczy się dalej, nawet gdy w środku jest już koniec. To właśnie ta rozdzierająca dwoistość. Dziękuję za tak trafne ujęcie.  Pozdrawiam.  @vioara stelelor   Bardzo dziękuję!   Dziękuję za tak wnikliwą analizę. To, co napisałaś o "wychodzeniu z psychologicznych zawłaszczeń" i "chorych, patologicznych filtrach" - to trafia w sedno czegoś, czego sama do końca nie nazwałam. Szczególnie porusza mnie porównanie wstania z łóżka do wspinaczki na Nanga Parbat. Twój komentarz dodaje wierszowi wymiar, którego wcześniej nie widziałam.   Serdecznie pozdrawiam.  @cebreiro   Bardzo dziękuję za czytanie. Rozumiem preferencję pierwszej osoby. Czasem jednak trzecia osoba pozwala na dystans, którego potrzebuje i autor, i bohaterka. Dziękuję za feedback. Pozdrawiam. :) 
    • @Berenika97 Wiersz o tym, że życie toczy się dalej, nawet gdy w środku wszystko już dawno się skończyło. Codzienność rozpięta między lodówką a przepaścią' – nic dodać, nic ująć. Przejmujące.  
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...