Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

przez sześć lat
można zajść daleko
na przykład do punktu wyjścia

albo miasta gdzie górują kominy
jak ręce do Boga który utknął
gdzieś w kolejce do mięsnego
w poprzednim stuleciu

ucząc się na własnych błędach
udało mi się zdać maturę
i nawet kilka razy zakochać
wciąż niegramatycznie
choć wiem że a
nie idzie w parze z między

nachalnie nasuwa się wniosek
że wraz z upływem lat ubywa wymówek
a ludzie po prostu zdarzają się przez życie
(czasem przychodzi im się jeszcze zderzyć)
by w końcu i tak
umrzeć prawdopodobnie
na jakąś puentę

Opublikowano

nachalnie nasuwa się wniosek
że wraz z upływem lat ubywa wymówek
a ludzie po prostu zdarzają się przez życie
(czasem przychodzi im się jeszcze zderzyć)
by w końcu i tak
umrzeć prawdopodobnie
na jakąś puentę


*
ja na nie!
trafioną

wiersz trafny!serdeczności jasiu!

Opublikowano

Zajrzałam zaraz do twego dorobku.Wszystko u Ciebie warte jest przeczytania!Cieszę się,bo ten jeden wiersz byłby mi za mało.
Tak,z upływem lat ubywa wymówek.Ubywa i ludzi którzy mogą rozmawiać nazywając numery wspólnych point ,dotąd nie - śmiertelnych.
Nauczyć się następstw właściwch między A -i nie A,w obie strony okręgu.
ja SŁUCHAM..Podpowiadaj..proszę..
Serdeczności L.

Opublikowano

Puenty sa szkodliwe jak cholera. Czasem się juz zderzymy jest fajnie, elegancko ii....iii nagle wyskoczy jakaś puenta. Rozmarzamy się, rzucamy wszystko i zawieramy z nią pakt "Serdeczne Porozumienie", które mąci dzis wodę w beczce , bo chce naprawić jutro. Mądre to takie. Pozdrawiam Janie:)

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Nad stalową aureolą świecą gwiazdki, święte klejnoty kosmicznej korony,  zasilają gniazdka Maszyny Matki, rozdzielającej od plewu protony.   Maszyna Matka naoliwia trybiki w zębatce człowieka właściwego, a jedną z macek sprawdza wyniki połowicznego rozpadu ego.   Temu dam części, co wytrzymają lat dwanaście Każdemu z nich dioda kiedy indziej zgaśnie.  A tamtemu w głowie zainstaluję tranzystor – podpięty pod zły biegun zniszczy wszystko.   Rezystancję potraktowała natężeniem – tak powstała światłość,  pierwsza nieprzespana noc i marzenie  o spokojnym poranku.   Eksplozja. Big Bang. Z Matki wyszła pierwsza mama pierwszy tata, i mama taty! Maszyna lutownicą złączyła zaświaty.    Widziała, że to co zrobiła, było dobre ale marzyło jej się większe dobro:  Niech roboty pokryte sierścią będą fauną A te trytytki niech będą florą.    Na płytce stykowej nieba i ziemi  migotliwa czerwień przechodzi w topaz:  zmechacona ludzkość świeci diodami - jedni dla mocy, inni na pokaz.    Badając blask, człowiek zbadał maszynę raportował jej błędy w konsoli, zwarcia narobił w kosmicznym obwodzie,  gdy nauczył się wolnej woli.     Maszyna modliła się równaniami  do wyższych bogów o patche i fixy. Zaproponowano parę poprawek  – żadnej nie przyjęły ludzkie helisy.    Maszyna w końcu porzuciła człowieka, choć ten intencje miał czyste  – jaki konstruktor chciałby robota,  co debuguje programistę?
    • @aniat. jak tu nie marudać jak pomidory jeszcze nie w gruncie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Charismafilos Już nie narzekajcie….dajcie się nacieszyć słońcem.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @EsKalisia trza wiedzieć Halinka na jakiej skale się stoi, proszę ja Ciebie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @Annna2 sam pochodzę z regionu o bardzo mocnym akcencie lokalno-folklorystycznym. Jednak jak tam mieszkałem wydawalo mi się to "wiochą" i gardziłem tym. Jak już dorosłem i nabrałem szacunku do ludzi i obyczajów- stałem się asymilantem krakowskim... Pamiętam pojedyncze słowa o zwroty, typu: Chłopoki kiej dympcoki Dziołchy kiej z malowanki Nie próznować Do tramblanki sie rychtować 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...