Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Gałąź,
nie tknięta nawet przy największym wietrze.
Księżyc,
jasny jako słońce oświetlał mi życie.
I Niebo...
Pęknięte na pół...

Świat,
Zamglony myślą i słowem.
Wiatr,
nieporuszony biedą i głodem.
I woda...
Szumiąca z cicha w mej głowie.

Trawa,
Co ugina się pod mymi stopami.
Ziemia,
przesiąknięta krwią, i łzami.
I Kamień,
Wbity gdzieś w drogę życia.

Usta,
które goryczy smak poznały,
Oczy,
żądne piękna, radości i chwały.
I Skóra,
Naciągnięta na kości i krew.

Słowa,
co umysł drażnią.
Myśli,
Co serce me ranią.
I wzrok,
Co duszę mą wyrwał.

Sen,
niepokój jedynie niesie.
ławka,
spokój w mej głowie zasieje.
I Gwiazdy...
Na niebie pękniętym na pół

Opublikowano

W obrazowy sposób przedstawiłeś wszystko to, co głęboko zakotwiczone jest w wielu z nas, trudna droga życiowa, wszystko to, co trapi wielu z nas, smutek, ból, strach, pragnienie szczęścia i radości.
Podoba mi się fragment:

Księżyc,
jasny jako słońce oświetlał mi życie

Wydawałoby się, że skoro oświecał życie równie mocno, jak potrafi rozjaśnić je słońce, to życie podmiotu lirycznego powinno być raczej radosne...Nie należy jednak zaaominać, że księżyc świeci przecież nocą i nigdy nas nie ogrzeje....Choćby świecił najjaśniej, nie sprawi, że będziemy szczęśliwi....

Piękny wiersz...

Opublikowano

Cieszę się że Ci się podoba... i dziękuje za ciekawy komentarz... w sumie to ten wiersz powstał w dziwnych okolicznościach i stanowił coś w rodzaju kartki z pamiętnika...

mi też podoba się ten fragment z księżycem...

Dziękuje... i pozdrawiam
Wilkołak

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka     Poe.   Twoje rozróżnienie dobrze dotyka dwóch kierunków w których ten fantom się rozsuwa . ale w samym tekście nie zatrzymuje się on wystarczająco dlugo , żeby stać się ani formą, ani rozproszeniem.     raczej przechodzi między tymi stanami zanim zdążą sie nazwać i może dlatego nie chodzi o dwa typy fantomu  tylko o brak miejsca, w którym mógłby się na chwilę zdefiniować.   co o tym myślisz?      
    • @Migrena   1.fantom, który ma formę   2.fantom rozproszony, rozpuszczony, odbity   -w pierwszym przypadku nieistnienie materializuje się przez pragnienie   -w drugim fantom to rozproszenie   *raz w pamięci po poprzednich "wcieleniach- wersjach"   *dwa w wyniku braku możliwości zlokalizowania i zwizualizowania prawdziwego obiektu 
    • @Alicja_Wysocka   Alu.   zgadzam się z Tobą oczywiście.   fantomowi drapieżnicy.   ludzie którzy udają innych ludzi.   prężą muskuły których nie mają.   ale jest maj.   trochę nie taki.   za bardzo nie taki.   ale to maj.   to ja dla Ciebie słoneczka majowego.......   i tych zapachów majowych......   wszystkiego dużo:)       @Poet Ka   jak najbardziej 
    • @Migrena inny fantom...
    • @Poet Ka   Poe.   czytam ten głos (Twój przecież gdy mówisz Leśmianem)  jak echo po murze, ktory nie był zbudowany z kamienia, tylko z potrzeby widzenia .   i może dlatego zawsze zostaje tylko to, co po drugiej stronie nie zdazyło się stać trescią.   u Leśmiana nawet pustka ma jeszcze scenę i narrację u mnie nie ma już ani muru, ani jego zburzenia jest tylko to  co nie zdążyło się rozróżnić.   i jesli coś tu jeszcze drży  to nie dlatego, że ktoś woła tylko dlatego, że nie ma już kto powiedzieć, że to był głos    cudownie mnie zadziwia że znalazłaś tekst, który tak precyzyjnie rezonuje z "fantomem” i   dopowiada mu własną, równoległą odpowiedź.   intelektualnie podniecające.   dzięki:)    
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...