Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
potrafię zliczyć nieskończone

coraz rzadziej mam okazję za tobą tęsknić. nie pamiętam
smaku tych fizycznych narkotyków i tego że ciągle
czegoś brak. bo gdy milczę – w pewien sposób jestem
twój. na słowo

tak naprawdę czas wyrzucić się w noc. to święto zapalonych
i miasta bez świateł. ciągle udajesz jedno z nich a ja
wypalam się do końca bo

moje lustro to moje zmartwienie. żeby usłyszeć twój głos
muszę uciekać i prosić o świadomość pomnikowych półbogów

wiszę na ścianie wspólnej kawiarni

biegniesz po fali spojrzeń. ucieczka – sprawca nieznany
ignoruj moje imię
my nigdy samotny pył
Opublikowano

a ja mam
kilka pytan między
innymi dlaczego to
jest takie poszatkowane?

czy waszmość myslisz, że jak podzielisz wersy sztucznie, to zrobisz z opowiadania wiersz?
gdyby tak było, to już dawno z trylogii ktoś, przy uzyciu techniki sztucznego dzielenia zdan w równie sztuczne wersy, zrobiłby Iliadę

  • 1 rok później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Annie dzięki za korektę. I rzeczywiście niereżimowo się tu wepchnąłem z moim cokołem

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

        za karę oddam Limerykowi co limerykowskie w innej odsłonie
    • @Redlock   Twój tekst zaskakuje odwagą łączenia rejestrów - baśniowa Królowa Śniegu i Disney sąsiadują tu z metaforą restauracji i klienteli, co obnaża transakcyjność opisywanej relacji. Najmocniejszy jest obraz kucharki, która traci sens bez gościa - to bardzo trafne na bycie kimś użytecznym, ale niewidzianym. Podobają mi się też emocje - od bierności ("nie byłam na nie") do aktywnego gestu zamknięcia restauracji na końcu - to nie tylko żal, ale i emancypacja. Świeże, szczere, z ciekawym słownikiem obrazów. Podoba mi się. :) 
    • @Charismafilos od stania w miejscu nie jeden już zginął  :)  Masz literówkę - wytrwale.  A to nie limeryk :) 
    • @Migrena   Przypomina mi to klasyczną nowelę z zaskakującym zwrotem akcji (morderstwo, które okazuje się sfingowane, ekshumacja zamiast zabójstwa) - to chwyt rodem z czarnego kryminału, ale podany w tonie kpiarskim, niemal kabaretowym. Zakończenie - "bogatszy o wrażenia, które przecież dla każdego człowieka są najbardziej wartościową kolekcją życia" - to gorzko-ironiczna puenta, która podsumowuje całość - nikt tu nie wygrywa, każdy traci coś ważnego, a jedyną "nagrodą" jest absurdalne doświadczenie. Całość czyta się jak literacka karykatura tabloidowej sensacji. :)
    • @Mel666   Rozumiem - to bardzo trafna metafora - akwarela jako "obraz śmierci", która nie krzyczy, tylko powoli się rozlewa, aż w pewnym momencie okazuje się ostatecznym kształtem. Świetnie to wybrzmiewa w wierszu, nawet nie wiedząc o tym zamyśle, czułam ten niepokój pod spodem.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...