Rafał Paluch Opublikowano 26 Kwietnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Kwietnia 2007 Kiedy słychać dziecka krzyk To płaczące Taki blask, co znika w mig Szczęście konające Wyskakuje z łóżka pies Zły na swoją Panią A jak mu da karmę jeść Tą Panią będzie Anioł Idzie chwiejnymi, Krokami tańca Tańczonego godzinami, Psiego pseudo-walca. W dziecku nagle milknie gniew Jak porażone prądem Zobaczyło w oczach psa Swój żołądek. Matka nagle budzi się, Dziecko krzyczy, Będzie dzieckiem karmić pierś, Pies na smyczy.
Spiro Opublikowano 26 Kwietnia 2007 Zgłoś Opublikowano 26 Kwietnia 2007 bardzo, bardzo źle. chcesz rymować i dla rymów piszesz bez sensu, przypadkowo dzielisz wersy, powtórzenia które nie pełnią żadnej funkcji, całkowity brak rytmu. będzie dzieckiem karmić pierś - tylko ten wers zmusił mnie do refleksji (pozytywnej) nie wklejaj starych. przeczytaj sto wierszy poniżej. trafią się niezłe, bardzo dobre i kiepskie. potem usiądź i napisz coś nowego. zostaw w spokoju. po jakimś czasie przeczytaj jeszcze raz i zastanów się czy faktycznie to chciałeś opowiedzieć. a potem do warsztatu powodzenia
Rafał Paluch Opublikowano 26 Kwietnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 26 Kwietnia 2007 Tak zrobię, dziekuję.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się