Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

nie mogę żyć bez twej dłoni
zamkniętej czule w mojej
bez ust twoich ciepła
na uśpionej skórze
bez obezwładniającej i słodkiej bliskości

czuję cię wyśmienicie
we wszystkich zakamarkach ciała
o twojej intuicji krążą już legendy
powalasz urokiem
zniewalasz spojrzeniem
i nie wiem jak ci powiedzieć te słowa głębokie

jesteś tęsknotą i brakiem nieutulonym
lecz przede wszystkim nieodwołalnym wyrokiem

Opublikowano

właśnie, rymy. jak mawiają - albo rybka, albo akwarium. po drugie - co mają oznaczać te uśmiszki, które umiesczasz w tytułach? mamy nie traktować poważnie? czy mają jakąś funkcję w wierszu? jeśli tak to może uda się ją jednak wypełnić słowami.
ponadto - tęsknota i brak nieutulony to mniej więcej to samo.
chyba potrafisz lepiej. bez nadmiaru mychtwych, tęsknot, wyroków. zwiewniej o miłości proszę

pozdrawiam

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


dzięki za miły komentarz! mam nadzieję że jeszcze się zagłębisz - warto:) buźka w tytule? fakt nie na miejscu, ale usunąć się nie da, obiecuję że zaprzestanę, pozdrawiam :)
Opublikowano

nie mogę żyć (bez?)
bez -twojej dłoni czule zamkniętej w mojej
bez- ust twoich ciepła na uśpionej skórze
bez- słodkiej obezwładniającej bliskości--- może słodkiej dac bliżej skórze?

a bez już kwitnie, pomyśl nad tym? coby uniknąc tego bzu, chociaż mi nie wadzi, ale......
może coś zmieni na lepsze?
pozdr ES

  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Magdalena  @bazyl_prost Uffff.
    • nie było powtórzenia materia nie zna cofania zna tylko przejście w inną postać trwania to samo światło po przejściu przez ciało nie wraca rozszczepia się na pamięć miłość nie skończyła się zmieniła wartość stałej odtąd wszystko przyciąga inaczej nawet cisza ma masę nie pytam czy byłoby tak samo to pytanie zakłada że byt można powielić a przecież każde zdarzenie zużywa część nieskończoności ziemia po trzęsieniu nie wraca do formy jej kształt jest już negocjacją z pęknięciem miłość po miłości nie jest brakiem jest korektą ontologii miejscem w którym istnienie traci symetrię jeśli istnieje cykl to tylko dlatego że czas obraca się wokół własnej osi jak zwierzę które nie wie że krąży po śladzie krwi więc gdybyśmy zaczęli od nowa nie bylibyśmy początkiem bylibyśmy konsekwencją bo każda bliskość pozostawia w materii mikroskopijne przesunięcie i cały wszechświat musi się do niego dostosować a na końcu zostaje tylko to że nawet próżnia po naszej miłości nie jest już pusta jej ciemność waży o jedno wspomnienie więcej      
    • @Magdalena droga Madziu                           przeprosiny                            kto by myślął                              te dziewczyny                               muchomory były sobie                                i nikt nie wie skąd                                    a Madzia nie stąd
    • @KOBIETA   Dominiko.   uderzasz elegancją formy i dojrzałością myśli.   budujesz metaforę "sklepiku” nie jako miejsca basniowego, lecz jako przestrzeni etycznego wyboru czyli tam, gdzie pragnienie styka się z odpowiedzialnoscią.   bardzo podoba mi się, że nie moralizujesz wprost a zamiast tego prowadzisz mnie  przez mrok złudzeń, by subtelnie pokazać, że największą ceną bywa utrata wewnętrznej równowagi . to utwór napisany z klasą ,  gęsty symbolicznie, a jednocześnie przejrzysty w przekazie.   dojrzały, świadomy i bardzo elegancki w swojej filozoficznej przestrodze .   i mnie sie on bardzo podoba !!!   serdecznosci Dominiko :)    
    • @Robert Witold Gorzkowski tęsknota za dawną polskością Mickiewicz i Chopin, ściany pobielane i Panna Święta, ale Chopina gra... wszystko się zmienia, a dawne staje się coraz bardziej zamierzchłe, co nie znaczy, by o tym zapominać. Dobry wiersz mi się podoba  Pozdrawiam serdecznie kredens 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...