Kornelia Zawrzykraj Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 puls niewyczuwalny gaśnie cicho ciało gdy odłamkiem lodu ono bić przestało w nieruchomym wzroku zanikł żar ostatni wśród bieli bezkrwawej wrzos ustami zakwitł pierwszy Ty ... ostatni
Daniel Piaszczyk Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 KROTKO W SKALI 0-10 DAJE 6/7 PODOBA MI SIE S T O P
Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Pani Kornelio - wiersz Pani jest bardzo osobisty ale końcowe strofy przechodzą w tajemniczą osobę - pierwszy ... ostatni - nie będę zgadywał - wydaje mi się - ale to tylko sugestia - że prócz pierwszej i ostatniej części - wszystko co w środku jakby nie potrzebne - przegadane, może prócz tego wrzosu - proszę o wybaczenie - to tylko sugestia pozdrówko W_A_R
Kornelia Zawrzykraj Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 P.Danielu – skala mi się z Beaufort-em tylko kojarzy, nie wiem teraz czy zwijać mam żagle ;) P.Witoldzie – niech Pan o przebaczenie nie prosi wszakże ile ludzi tyle opinii i odbiorów danego tekstu. Przeczytałam go teraz (po owej sugestii;)) i zauważyłam coś innego, co mnie się nie spodobało – jednak z upływem czasu inaczej patrzy się na teksty pisane pod wpływem emocji; emocje czasem przesłaniają wyrazistość obrazu A za komentarz dziękuję – pozwalają spoglądać nie tylko z jednej strony
Tadeusz_Hutkowski Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Podoba mi się ten wiersz Pani Kornelio Pozdrawiam Tadeusz
Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. ta prośba o wybaczenie to tak z grzeczności - bo każdy kto tu pisze powinien z jakąś dozą kultury podchodzić do drugiej osoby - bynajmniej tylko z monitora się znamy - a jeśli chodzi o emocje - to moja sugestia dotyczyła względów tylko czysto wierszowych - wiem, że zakońćzyła Pani w pewnym momencie pisać a potem w ulotność wzniosła swe pióro - eeeechhh - trzeba było piórem znaczyć przestrzenie - znów coś zaczynam nadawać w formie rozkazu - więc niech Pani jak i tamtą tak i tą wypowiedź przyjmie jako sugestię w pisarstwie - sugestię jakiegoś tam czytającego może mało znaczącego w ogóle ludzkości (ale z siebie zrobiłem niedorajdę, hihihihihih) pozdrówko W_A_R
Gość Szymon Paweł Oberszt Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Witam uwag kilka: pięć zwrotek - dwa słowa : śmierc (to w czterech pierwszych - piękne warjacje!) i ON (ostatnia) - moja interpretacja Śmierć Jego (metaforyczna li czy rzeczywista - jednako chyba bolesna) do piątej potęgi... Pozdrowienia Szymon Paweł
Gość Szymon Paweł Oberszt Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Witam uwag kilka: pięć zwrotek - dwa słowa : śmierc (to w czterech pierwszych - piękne warjacje!) i ON (ostatnia) - moja interpretacja Śmierć Jego (metaforyczna li czy rzeczywista - jednako chyba bolesna) do piątej potęgi... Pozdrowienia Szymon Paweł
Kornelia Zawrzykraj Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 P.Pawle – śmierć, tak (metaforyczna), z tym że nie Jego; umiera Ona, bo kiedyś wiecznie wiosenna kraina została skuta lodem, a w innej niż ta żyć nie potrafi :( a bolesna? Tak – do potęgi ... P.Tadeuszu – miło mi:) P.Witoldzie – wszelkich sugestii chętnie słucham (czytam) Pozdrawiam pluszowo wszystkich którzy się tu zatrzymali – bardzo mi z tego powodu miło
Maria Anonym Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Witam Kornelio! ach te lody! gdyby tylko zar chcial dluzej trwac moze by roztopil lody...ladny wiersz ((: pozdr, M+A
Gość Szymon Paweł Oberszt Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Przepraszam za taką omyłkę... mam nadzieję, że słowa poniższe trochę Ci to zrekompensują: "Ktoś obok" W Twoim świecie - deszcz. Stałem za szybą milczenia, o którą słone krople cicho uderzały... Szukałem prostych słów, co oczom pociemniałym przywrócą dawny blask, które odpędzą cienie. Nie potrafię Cię ponad pustkę życia unieść, ni na zawsze z otchłani rozpaczy poddźwignąć. Nie wiem, jak wstrzymać łzy nim w kamienie zastygną... Lecz mogę stworzyć wiersz - to jedno tylko umiem. Czy ukoi płacz skrywany? Czy wykrzesa krótki uśmiech? Może słońcem zapomnianym błękit źrenic lekko muśnie? Może ciemny wzrok odwróci choć na chwilę od zwątpienia... Może gdy pokonasz smutek, życie w Życie się przemieni! Wiesz, ja dziś się przekonałem, że zawsze jest ktoś obok nigdy nie jest się samym... [może to małe pocieszenie ale i ja jestem po drugiej stronie szyby... i będę śledził Ciebie i Twój smutek... i radość w końcu - mam nadzieję:):)] Pozdrowienia Szymon Paweł Pozdrawiam
Kornelia Zawrzykraj Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Pawełku Szymonku :) niespodziewałam się ... dziękuję za tak ciepłe słowa nie ukoją może płaczu ale wskrzeszą uśmiech krótki słońca promień gdy zobaczę to na chwilę znikną smutki : ) czasem, gdy boli (nawet mimo upływu czasu) trudno zauważyć, że ktoś być może gdzieś obok jest Pluszaki Kornelia
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się