Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Biłem się z moimi myślami i do drzwi stukałem wnętrza,
by otworzyć duszy sezamy,dla tej iskry żaru głosu z serca
sam sobie zadawałem baty,co w głowie"dzięcioł stukał"to ucha,
by wytępić wszelkie obrzydłe,paskudne robactwo,z tego to kornika.

Język niewyparzony ustom,mi zdrętwiał,w słowie złego mowa,
do stu zdechłych wielorybów krzyknąłem!dać"Małpie to bana-na"
czym zawinił?o panie Ty widziałeś!Czy,tam była-moja winy krzywda
z pokuty uderzyła z nagła i spadła z kamienia,uderzyła mnie grzesznika.

Nie wiedziałem,co z czasem zrobić pisałem więc wierszydła
skakały obrzydłe gryzmoły,jak żaby zielone bajorom w stawidła
"wyrósł mi kaktus na ręce"i kuł,aż drżała sama bezwolnie moja ręka
zebrały się chmury,na niebie deszcz lunął,a szybą odbijała kroplami woda.

I tak się to kątom tłukłem,po wszelkim straconym czasie,tego złego dnia
wychodziłem w relaks,na spacer łąkami zielonym szukałem wiosny z kwiecia,
tam uspokajałem wszelkie czarne idące burze,w błyskawicach prądami z groma
chciałem się zapaść,pod ziemię ulecieć,gdzieś,w tą próżną nicości zniknąć,ze świata.

Wszelako wróciła równowaga,na ciele,z duszy,z umysł oprzytomniał w realia
robiłem wszystko,aby nie myśleć,ale myśl,za mną chodziła,jak cień z tego i anioła
wmawiałem sobie będzie lepiej człowieku,a stole układałem,w te karty owego to tarota
czas z wolna płynął,w ten przeklęty zegar z kukułką,a ta wykukiwał moją niepewność jutra.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Chciała mnie uśpić samotna miłość Wilgotna i troche zła Że nie może być czystą Miała małe pretensje Drobne jak dłonie palce opuszki Walczyły o kolejność rozkosz i sen Nie mogą być jedno Nie będą przecież razem tłem Zawsze musi być jedno Rozkosz trochę brudna Żeby był spokojny sen        
    • Cześć, tak :) Jestem słuchowcem i muszę przemielić tekst przez AI, żeby jako tako wyszło. Wiem, że AI też "pisze" teksty, ale ja tego nie tykam. Teksty tworze od pomysłu do końca sam - bez żadnej pomocy. Zapraszam na mój kanał na youtube, ostatnio trochę wrzuciłem, niektóre myślę mogą być dobre.
    • Zapraszam na youtube do wysłuchania piosenki:   Odeszła przechodząc w wspomnienie Jak bez złudzenia dzień żegnana Nie sączą się krwi strumienie Blizna gojąca wciąż jednak rana   Oczu blask jak gwiazd płomienie W sekundzie jednej przerwany Odeszła a wraz z nią natchnienie Znikł głos cicho szemrany   Pozostała melodia spokojna Z nią marzenia w sercu wyryte Duszy głębia jak wino upojna Przed wzrokiem myśli zakryte   Nadzieja już nie z tobą Powiązana miłości łańcuchem Gdy inni więcej dać mogą I ciałem i sercem i duchem   Żegnaj więc i niech dobrze się żyje Tobie, mnie i ludziom wokoło Ja sobie poradzę, jakoś przeżyję Ty wpadłaś – w błędnie toczące się koło
    • @FaLcorN Dziękuję za opinie, wiersz faktycznie jest prosty i raczej oczywisty w interpretacji. Miał być przestrogą przed naklejaniem sobie łatek i kondensowaniu swojej osobowości w ciasnych określeniach. Często obserwuję się to wśród młodych ludzi, zjawisko to raczej nie jest skomplikowane ale dosyć powszechne. Zależało mi na tym żeby wiersz mógł być potraktowany jako coś skłaniającego do refleksji, a imię Konrad to uniwersalny symbol który wszyscy kojarzą. Rozumiem jednak że przez prostotę może być raczej irytujący aniżeli refleksyjny.    Pozdrawiam
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...