Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

- Jaki piękny mamy dziś wiersz
morderstwo na ulicy
junta w Lesoto
to już się przestało liczyć

- Wzajemnie panie poeto
zarażeni liryczną jaskrą
w oznajmujących aforyzmach literaci
dławią się rozpostartymi skrótami

roczny bilans reputacji
zastąpił osobowość
zdegenerowanych wersów
przy wódce kto jeszcze potrafi

werbalizować się treścią w kiblu
rzygając podmiotem lirycznym
pisać lejąc na klarowność wody
tak tracić grunt w nurcie słowa

Opublikowano

a może kto z nas taki umarł
i teraz po nim jaka duma
chodzi od biedy do każdego
z nas i chce jeszcze mieć którego

lecz póki w nasze drzwi nie puknął
wiatr jaki, promień słońca nie wpadł
przez okno, dym w kominie sukną
nie ścisł, wszystkim niech tam

będzie jak w rymie
rymie trzym mnie!

z ukłonikiem i pozdrówką MN
ps. to tak po przeczytaniu tegoż wiersza powyżej

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Przepraszam za Twój fragment sprowokowany moim tekstem;)

jajć, a już myślałem, to tylko chwilowa zaduma,
bo w rzeczywistości to podzielam poglądy tegoż
kto napisał cos pode mną "w każdej epoce ..."
czyli szukanie dziury w calu

z ukłonikiem i pozdrówką MN
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.




Przepraszam za Twój fragment sprowokowany moim tekstem;)

jajć, a już myślałem, to tylko chwilowa zaduma,
bo w rzeczywistości to podzielam poglądy tegoż
kto napisał cos pode mną "w każdej epoce ..."
czyli szukanie dziury w calu

z ukłonikiem i pozdrówką MN

staram się werbalizować epokę która bezpośrednio mnie dotyczy

aloha

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio w Warsztacie

    • "Gdy wejdziecie na ścieżkę", rzekł Hades

      "Odwrócić się nie będzie ci dane"

      Poeta przytaknął: "Choć serce ze strachu drży

      A lico zapewne mam blade

      Zaszedłem tak daleko - dam radę".

       

      On rusza przodem - ona w ślad za nim

      Tył jego głowy w podróż ją prowadzi

      Zszedł po nią do piekieł i o nią się martwi

      Lecz jeden zły krok i na zawsze ją straci

       

      Wierna, oddana, lecz dłuży jej się droga

      Wytęża wzrok w nieprzeniknionych ciemnościach

      Jego złote loki z potylicy spadają na kark

      Chłonie tę sylwetkę, by zabić swój strach

       

      Z radością przyjęła ukochanego przybycie

      Lecz kiełkuje w niej teraz chęć skrycie

      Dowodu miłości jeszcze większego

      Gestu tragicznego i ostatecznego

       

      Lekki ruch głowy interpretuje na opak

      Ptak w niej trzepocze, myśli: "A co jak...?"

      Z każdą sekundą jest coraz gorzej

      I wzywa w myślach: "Pożądania boże!"

       

      Lęk przed spojrzeniem obróciła w pragnienie

      Byłoby to jego troski ostatnie potwierdzenie

      Całą sobą więc krzyczy - tylko nie gardłem

      "Sprawdź, czy tu jestem! Czy uciekłam z czartem!"

       

      Gdy światło już widać w oddali

      Zapowiedź wyjścia, kilku kroków ostatnich

      Rodzi jej się scena przed zmęczonymi oczami

      Jego radości i między nimi ściany

       

      Zawsze posłuszna, czy tym razem też wymusi uśmiech?

      Uda zanurzenie we wspólnych obietnicy uciech

      Jak może znowu czuć się szczęśliwa i kochana?

      Jak może myśleć, że jest chciana?

       

      Czy nie lepiej by było jej zostać w podziemiach

      Gdzie nikt nie odgrywa, nie przerzuca się w pretensjach

      Gdzie znoju swojego nie musi kryć

      Skoro i tak jak nieszczęśliwa żona ma żyć?

       

      Hades przemyślnie w przegranej pozycji ją ustawił

      Nadzieję na życie z ukochanym zabił

      Bo pokochała tego, który by się obrócił

      Który kochałby tak bardzo, że ich przyszłość by odrzucił

       

      Poeta już wyszedł i woła: "Uwaga! Ja, niezwyciężony!

      Za chwilę spojrzę w stronę mej żony!"

      Patrzy; zdziwiony, uśmiech schodzi mu z twarzy

      Jej już bowiem tam nie ma

      W stronę świata umarłych się prędko cofnęła

  • Najczęściej komentowane w ostatnich 7 dniach

  • Popularne aktualnie



×
×
  • Dodaj nową pozycję...