IN Opublikowano 2 Kwietnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 2 Kwietnia 2007 na horyzoncie moich marzeń znaczę punktami odniesienia zbiegi kolejnych wyobrażeń miodowo-senne zamyślenia z teraźniejszości w nieskończoność myśli jak linie pomocnicze najkrótszą pomykają drogą z lekkością wszystkich nieobliczeń skonstruowałam perspektywę a jednak ciągle czegoś brak… w ostatnim natchnienia porywie ustawię jeszcze domek z kart ----------------------------------------- popełniłam...;) szczerze mówiąc sama nie wiem co o tym myśleć mniemam, że jak jakaś dobra dusza skomentuje, to się dowiem...
Mały Książę Opublikowano 3 Kwietnia 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2007 na horyzoncie znaczę punktami odniesienia zbiegi kolejnych z teraźniejszości w nieskończoność linie pomocnicze najkrótszą pomykają drogą nieobliczeń skonstruowałam perspektywę ustawię jeszcze domek z kart Duzo w tym matematyki - Czy to przypadek ? pzdr MK
adam sosna Opublikowano 3 Kwietnia 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2007 mnie czytało się lekko nawet - przyjemnie treść jakby zagłuszona przez melodię tylko ostatnia strofa - zmiana w pierwszej i drugiej po 9 sylab na wers w ostatniej 9-8-9-8 jeśli dobrze policzyłem to słychać moim zdaniem :)
Piotr_Jasiński Opublikowano 3 Kwietnia 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2007 Tak meta-matematycznie ;) Ciekawe połączenie. Pozdrawiam Ps. A kojarzą mi się dwie linie równoległe, które się przecinają. Takie zboczenie ze studiów.
IN Opublikowano 3 Kwietnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wszystko co piszę jest raczej przypadkowe ;) tutaj przypadkowo pokojarzyło mi się geometrycznie... pozdrawiam, IN
adam sosna Opublikowano 3 Kwietnia 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2007 tak mi się wymyśliło: skonstruowałam perspektywę a jednak ciągle czegoś mi brak… w ostatnim natchnienia porywie ustawię jeszcze chwiejny dom z kart
IN Opublikowano 3 Kwietnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. policzyłam... masz rację tak wyszło, może trochę przez przypadek ;) jak sobie piszę, to nie myślę za wiele...;))) ot, znowu się klepnęło ;) pozdrawiam, :)))
IN Opublikowano 3 Kwietnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. u mnie to jest już zboczenie zawodowe ;))) :)))
IN Opublikowano 3 Kwietnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Sosno... jak z kart, to wiadomo, że chwiejny...;))) myślisz, że trzecia też powinna mieć 9999?
adam sosna Opublikowano 3 Kwietnia 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2007 niekoniecznie domki z kart mogą być bardzo stabilne o! mocny dom z kart "mocny", bo chcę
Piotr_Jasiński Opublikowano 3 Kwietnia 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. u mnie to jest już zboczenie zawodowe ;))) :))) Te linie? Uczyłem się o tym 15 lat temu i do dziś mnie to śmieszy. Mimo że wiem o co chodzi. :)))
zak stanisława Opublikowano 3 Kwietnia 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2007 kreślenie linii~~~~~~~~ może być nałogiem. takich---___________|||/////^^^>>> zawodem, co kto wybiera, tutaj linie są raczej stabilne, PL wie co kreśli i czego chce od życia, marzeniami sobie dopomaga i jest bardzo dobra cecha PLa, na dodatek jest lekki mimo nieobliczeń, Hehehehe. wiersz też jest lekki i rady sosny zdrowe... buziaczki ES
IN Opublikowano 3 Kwietnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. u mnie to jest już zboczenie zawodowe ;))) :))) Te linie? Uczyłem się o tym 15 lat temu i do dziś mnie to śmieszy. Mimo że wiem o co chodzi. :))) w mojej szkółce ełgeniuszów na przedmiot ów (geometria wykreślna) mówiło się "kreski" fascynujące... zwłaszcza wykreślanie cienia rzucanego o godzinie 15.30 21 marca przez skonstruowaną uprzednio chałupę...;) ale mój peel jest raczej leniwy, on sobie tę perspektywę konstruuje odręcznie (chyba mu się wydaje, że ma wyczucie ;)))
IN Opublikowano 3 Kwietnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Stanko, peel się rozpędził zanadto ;)... a z sosny chyba robi się syropek pini..? uwielbiam :)))
IN Opublikowano 3 Kwietnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. wiesz co, Sosno? mam pomysł jak ustabilizować ten domek z kart ;) ja go poprostu podwieszę do solidnej konstrukcji myślę, że dwa filary obok wystarczą....;)))
Ewa_Kos Opublikowano 3 Kwietnia 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2007 Dobrze się czyta i w tych "matematyczno - osobistych" wyliczeniach "domek z kart" stanowi doskonale zaakcentowane zakończenie.Na temat owego domku napisano wiele i często mimo, że niby nietrwały, a jednak o czymś każe pamiętać:))))) Pozdrawiam serdecznie:)))
kalina kowalska Opublikowano 3 Kwietnia 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. skąd mam wiedzieć co myśę skoro nie słyszę co mówię?:) pozdr
IN Opublikowano 3 Kwietnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. bo tych "domków" jest caaaaaaałe mnóstwo...;) hej, hej, :)))
IN Opublikowano 3 Kwietnia 2007 Autor Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2007 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. skąd mam wiedzieć co myśę skoro nie słyszę co mówię?:) pozdr fatalna przypadłość... i nic się z tym nie da zrobić? ;) -awiam :)
Ernest Krociel Opublikowano 3 Kwietnia 2007 Zgłoś Opublikowano 3 Kwietnia 2007 tytuł...hmm....ciekawy, bo wykreślna zwykle bywa geometria, sam kiedyś miałem z geometrią doczynienia, a teraz zamieiłem ją na wyobrażnie;) cały wiersz jest lekki, przyjemnie się czyta.. pozdr
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się