Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

powoli snujemy się pięknem
szukając tego co ważne
jak ważka dla ropuchy.

jest już trochę późno. ciemnieje
w pamięci. jeszcze.

- widocznie suszone kwiaty nie były
przypadkiem - sakralnie znaczą kartki
pamiętnika. tak cicho
...
dziś już wiem że nic nie przyszło
za wcześnie- nic nie odeszło zbyt późno.

jedynie co nie tak –mijanie
przez załamane palce
kruszenie suchych kwiatów.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


to najbardziej, ale całość na tak, podoba się, przyjmuję bez większych zastrzeżeń. no, może niezbyt mi się podoba
"nic nie przyszło
za wcześnie- nic nie odeszło zbyt późno."
ale nie mam pomysłu jak to zastąpić, więc może nie będę się czepiał.

serdecznie, Gaspar :).
Opublikowano

Stanisławo: to kombinowac dalej czy zostawic jak jest? dzięki za odwiedziny:)

Jacku: miło ze ktoś wierzy w magie sentymentów:> no i pieknych królewiczów

Stefanie:daruj mi ta ropucha i ważka- chociazby za ten staw i sentyment do stawu:>

Kasiu: piekne dzieki za ciepłe słowa

Gaspar: tzn fragment rzeczywiście nie jest jakis szałowy, ale chyba bardzo dopełnia całosc Dzięki za odwiedziny

Mr.Suicide: a czy po zostawieniu wypociny tak jak teraz bedzie zle? czy probowac dalej kombinowac?

Dziekuje za wszystki komentarze i poswiecony czas:)
Pozdrawiam ciepło i dobranocnie:)
Agata

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Janekq Jestem, aby rozumieć.  Gdy nie rozumię także jestem... , a może nie.   Pozdrawiam 
    • Link do piosenki:     Zmierzch – słońce zgasło jak wargi Suche, głodne, dalekie Dziś patrzę i bez skargi Nadzieje w ból rzucam wszelkie   Młode wargi w smutek splecione I cierpienie – bo bez wody Bez pocałunku żadnego – one Te warg i pragnień ich korowody   Tak niewiele – co się wtedy stało? Teraz otchłań pustki i dech suszy Czy to dobrze? Czy tak być musiało? Odpowiedź chyba w środku duszy   Pamiętam oczy, głos Twój Lecz zapominam to istotne I słucham jak oddech mój Wsysa powietrze jak ja samotne   I modlę się o jedną chwilę O dotknięcie pocałunkiem warg Modlę się – więcej niż tylko tyle Ze złudzeniem, bez skarg   Niedolą zagubiony swoją Śpiew z ust, w świat, na wiatry Rzucam, a słowa dwoją się i troją I co z tego? To nie Ty   I w żałobie ten śpiew jak rozpacz Jak ból, który jest, a nikt nie widzi Choć raz na usta moje popatrz Może coś się zmieni – odwidzi   I powstanę z śmierci, z mroku Ten jeden raz – spójrz tylko I w oczy spójrz, i w błysk co mam w oku Koniec, kres, miłość – chyba wszystko   Tamte chwile, cień tamtych dni Co się stało i było wtedy? Teraz roję i więcej mi się śni Nawet marzę – niekiedy   I modlę się o jedną chwilę O dotknięcie pocałunkiem warg Modlę się – więcej niż tylko tyle Ze złudzeniem, bez skarg                    
    • @Poet Ka ... wczoraj dziś jutro  żyje  gdy jest i gdy minie    widzieć kolory  rodzący się listek  na szarej gałęzi  zobaczyć  człowieka obok  to dar    biegniemy jak ślepcy  patrząc daleko  zbyt daleko    niepotrzebnie    życie jest w nas  w uśmiechu  podaniu dłoni  w biedronce  szykującej się do lotu ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia 
    • @.KOBIETA. ... lada chwila spadnie deszcz zroszone usta będą lśnić   w duszy  wzejdzie słońce  ... Pozdrawiam serdecznie Miłego dnia   
    • Parę słów  Na pożegnanie    Czy to ty? Czy to ja?   Czy prawda  Ubrana w słowa    Która nigdy  Nie zaświeci    Żadnym blaskiem    Ani w dzień Ani w nocy 
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...