Antiope Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Ikarowym tropem, W powietrze lepkie od marzeń, Wzbił się sen liryczny Ptasim piórem, Puchem ołowianym, Oswobodzonym Ciężką dłonią Poety: - Leć! Fruń w górę do nieba! Po drodze, rozzieleniaj drzewa, Trawy rozwiośniaj soczyście, Nadzieją słoneczną tchnij liście! - Leć, pióro me, wyżej, śmielej! Na fali unieś się słowa… Niechaj obłoki skłębią się bielej, Niechaj zakwitnie aniołów mowa! - Leć! … Celem twym Kraków, ulica Gołębia, Początek z końcem tam się zazębia Każdego poety… To mówiąc zaklęcie, Tchnieniem swym Spod drżącego serca dobytym, Wypełnił Poeta Drobinami miękkiego powietrza Żagle swego Pióra, Cumy palców zwinął, Na lądzie zostały, A marzenie jego senne, Dziecinne, Dumne, Odpłynęło za horyzont światła, Rozpłynęło się w ciemności… Pióro Poety, Mara i pył, i szczypta nadziei Zaklęte W puszystym tańcu, Piruetach woli, Nad nędznym uniosło się światem, Wśród Słońca kolumn Wirowało lekko, To znów Spływało wartko Z potokiem światła Po kaskadach dymu, Wiszącego nad miastem… Hejnał Wzniósł się w przestworza Tysiącem gołębi, Zawirował nad Rynkiem Złowrogą burą zgrają Nut pierzastych… Zadrżało Pióro Obawą: - Jak ulicę poetów odnaleźć w tym zgiełku gruchaczy piskliwych, W nagłej zawiei piór wszelkiej maści? Wszak tylu wkoło poetów prawdziwych, Nieznających słonej wilgoci przepaści Rezygnacji i zgniłych marzeń… Ulica poetów Zwabiła je swym blaskiem; Niczym ćma zamknięta W kręgu światła, Szamotało się w nadziei, Gęstej jak poranna mgła, Gdy z gór spływa, I sfruwało pełne ufności Ku bijącemu ciepłu… Samozagłady Wśród mokrych kamienic, Deszcz w rynnach Rozbrzmiewał piskliwie; Z pustych oczodołów Wyglądały zakurzone firanki; W bramach, W kłębach piór i kawiarnianego dymu, Stały złowrogie spojrzenia… I nagle – cisza, Dziki tętent spłoszonego serca, Suchość w ustach Pod sztywnym językiem, Drżenie skostniałych dłoni, Z lęku obgryzione paznokcie, Wstyd na płonących policzkach, Pod gorejącymi rzęsami… Oddech nadziei – zgasł… Pióro - Spadło… Gołębia, Ulica poetów, Ściągnęła Je z chmur Na bruk lodowaty, spękany… Tu jego miejsce. Zdeptane bezlitośnie Spojrzeniem w bramie triumfującym, Skonało bezgłośnie W kałuży żalu… Tego dnia Umarł Poeta I Narodził się CZŁOWIEK Bądźcie litościwi!! Ale jeśli uznacie to za słuszne - ściągnijcie mnie z chmur jak najprędzej!! Za wszelkie komentarze z góry dziękuję
Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Antiope - bardzo długo się czytało i bardzo długo potem czekało co tu napisać - muszę jeszcze pomyśleć aby Cię ściągnąć na ziemię - Twoja historia jest szczególna od piór poprzez ulicę poetów do wyzyn - jeszcze tu cos napiszę pozdrówko W_A_R
natalia Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 niezwykłe, poruszający tekst Antiope, z tymże dopiero, gdy się w niego głębiej wgryźć, z początku sobie pomyślałam - kolejny tekst o pisaniu, bleee ileż można?- tylko, że ułożony takimi pięknymi słowami, że zaraz zaczęłam podejrzewać coś jeszcze.... i na szczęście się nie pomyliłam :) z pewnością z chmur Cię nie ściągnę, ponieważ myślę, że tam jest przyjemnie :) a skoro tak, to racz nas takimi wierszami i lepszymi to i tu będzie milej :) Większość (jeśli nie całość) urzekająca, oby tak dalej. Serdecznie pozdrawiam Natalia
Antiope Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Do Natalii: Wielkie Ci dzięki za tych kilka słów! Wierz mi - długo zostaną w mojej pamięci! :) Pozdrawiam serdecznie PS.Tez uważasz, że w chmurach jest przyziemnie.. Taaa...;]
Michał Kowalski Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 dla mnie to świetny, piękny wiersz... może gdyby zwyczajem niektórych osób rozdrapywać i szarpać utwór na wersy i słowa doszukałby się człowiek potknięć czy błędów. Ja nie mam zamiaru tego czynić - tekst urzekł mnie - sam mieszkam w Krakowie a cudowna, senna ulica gołębia wraz ze swymi magicznymi kawiarniami jest mi doskonale znana. Czuje zatem wiersz dokładnie i z bliska serdeczne pozdrowienia... i do najbliższego spotkania gdzieś na ulicy poetów i ptaków
Antiope Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Do Marcina K. Dziekuję BARDZO i do zobaczonka!!
Michał Kowalski Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nie mogę pozbyć się wrazenia, iż chciałeś napisać 'michała k.' :) pozdrawiam serdecznie
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się