Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Zgłoś

  • Niestety, Twoja zawartość zawiera warunki, na które nie zezwalamy. Edytuj zawartość, aby usunąć wyróżnione poniżej słowa.
    Opcjonalnie możesz dodać wiadomość do zgłoszenia.

    ×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

      Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

    ×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

    ×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

    ×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.



  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnie komentarze

    • @Maciej Szwengielski nie wiem, jak to zostanie odebrane, ale przydałyby się akapity. Znacznie łatwiej by się wtedy czytało. Oczywiście nikt nie mówi, że lektura tekstów ambitnych i niszowych ma być łatwa. W trosce o poziom intelektualny, najlepiej zorganizować to tak, żeby to czytelnik musiał się dostosowywać. Nie mniej jednak... przydałyby się akapity...
    • @Lucienne Hmmmm... Czy ja wiem... Może mi się z czasem zmieni i też tak będę na to patrzył.
    • @Rinimod Ikcyżuk Piękne!     - Tak właśnie. Miałem krwotok i skoliozę, ale ciebie nigdy to nie zainteresowało. - Obyś zdychał w cierpieniu, skurwysynu.            
    • @Simon Tracy   Przejście od prozy życia (pomyłka godziny pogrzebu) do mrocznego, surrealistycznego rytuału jest mistrzowskie. Świetnie operujesz odwróceniem symboliki - czerń zamiast bieli, krew zamiast wody, zemsta zamiast przebaczenia. Zakończenie z imionami dziecka robi niesamowite wrażenie - Angelisa Angela Luna Sol de Muerte - to brzmi jak wyrok i obietnica zarazem.   Świetny, mroczny tekst!
    • @wiedźma No tak... Życiem to nazywają. Po kilkutygodniowej nieobecności wróciłem do pracy. Czasem też mnie takie myśli nachodzą, że alienacja od owoców pracy, mechanika samej pracy bez względu na jej charakter, presja, 'kultura zapierdolu', burnout society itd. Ale gdy widzę te mordki kochane jak się cieszą, a niektórzy czują ulgę, że wróciłem. Gdy to jest autentyczne, gdy jest duch w narodzie, to naprawdę perspektywa xanaxu jest dosyć abstrakcyjna. Może za wcześnie i w ogóle źle przeczytałem encyklikę o robocie, ale to ludzie tworzą to środowisko. I nawet gdy robota jest kiepska, to jeśli społeczeństwo jest w porządku, wtedy nawet "zła góra" niestraszna. Przynajmniej jest zabawnie, czasami absurdalnie, ale wrażeń i ciekawych interakcji nie brakuje. Cóż więcej zrobić możemy Szaraczkowie? Wiersze pisać, oddychać, kochać i umierać.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...