Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

wie pan mamy program
poprawy zdrowia jamy ustnej

proszę siadać

miłość i seks to morfina do radości

spokojnie muszę głębiej

podczas stosunku dopamina
dochodzi do mózgu
i sprawia rozkosz
goi rany

niech pan odetchnie powyciera

ślina podczas pocałunku
usuwa kamień nazębowy
a białe krwinki wzmagają odporność
i wzrost

odpocznijmy chwilę

spowalnia się też proces starzenia
a ryzyko raka prostaty spada
już od pięciu razy w tygodniu

powoli będziemy kończyć

płaci pan sto złotych
proszę wpaść jutro

następny proszę

Opublikowano

tytuł zasugerował mi gabinet stomatologiczny
a to zupełnie nie o to chodzi :)

figlarka jedna - nazwała się dentystką:)


płaci pan sto złotych
proszę wpaść jutro


hmmm - niedroga i jaka chętna:)

Opublikowano

Eng.!
Konstrukcja charaszo, ale początek niepotrzebnie personalizuje monolog, ciekawiej by było, gdybysmy myśleli: a któż to mówi - myśli, a tak dentystka wyszła na brzuchomówcę (kursywa, to jej normalny głos?), bo nie wierzę, że jak u fryzjera da się obslugiwac klienta i gadać (znaczy: cytowac broszurę popularną czy naukową ;).
Ja bym lekko przestylizował jednak, ten styl pseudojakistam:
"ślina podczas pocałunku
usuwa kamień nazębowy
a białe krwinki wzmagają odporność
i wzrost"
:))))
b

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Dzięki Bogdanie. Genesis: Czekając na swoją kolej, czytałem broszurkę o tej jamie ustnej oraz jakieś stare gazecisko z artykułem o medycznych dobrodziejstwach seksu. Na fotelu moja znajoma i dentystka (piękna kobieta, żona przyjaciela) dawała komendy (kursywa) i opowiadała trochę o swoich sprawach. Krzątała się też tam ładna pielęgniarka. I tak powstał ten mix w pubie, po drodze do domu. Przemyślę Twoje cenne uwagi. Pozdrawiam, Stefan.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • na końcu  mają głupią minę  gdy nadszedł ich czas  eliminacji
    • @Natuskaa :) dziękuję     
    • @MigrenaJa mam skojarzenia z koncepcją miłości karmicznej.   To miłość z poprzednich wcieleń, którą musimy przepracować i dokończyć w życiu obecnym, gdyż pozostajemy, z jakichś powodów, w stanie nierównowagi. Jest bardzo intensywna emocjonalnie, ale nie zmierza do trwałego, szczęśliwego związku, gdyż jej celem jest kontynuacja lub zamknięcie czegoś, co rozpoczęło się w poprzednich cyklach życia. To są zazwyczaj relacje, które mają czegoś istotnego nauczyć. Wszystko, co się w nich wydarza, staje się lustrem, w którym należy dostrzec obszary wymagając uzdrowienia, zrozumienia, głębokich przemian. Niespełnienie to droga. I nawet, jeśli później każde z tych dwojga wyruszy już na własne ścieżki, karmiczne spotkanie nigdy w nim nie wygaśnie, nie zabliźni się.  
    • @marekg W tym wierszu jest bardzo dużo smutku i tęsknoty. Opowiada o trudnej miłości, w której obie strony rzucają w siebie kamieniami, zawodzi komunikacja. Noc też nie przynosi ukojenia, gdy zabiera się ze sobą do snu poranione myśli, niepokój. Tekst kończy się na tej skardze, nie wiadomo, co dalej, jak będzie dalej przebiegała relacja.   Ostatni dwuwers skojarzył mi się z wierszem H. Poświatowskiej - *** (nie potrafię inaczej)   Zacytuję fragmenty:   nie potrafię inaczej w środku ciała jest kot wygięty pragnieniem wołający o człowiecze ręce uspokajam go słowami kłamię (...) i nagle wszystkie zgięte paznokcie wbija we mnie głuchy ślepy kot   To jest ten moment, kiedy leżąc w samotności i mroku, człowiek aż cały kurczy się z rozpaczy, i to jest wręcz cielesne.   Natomiast kamienie z pierwszego dwuwersu przypomniały mi pewną przypowiastkę. Ludzie w relacji są jak kamienie wrzucone do jednego zamkniętego worka, którym potrząsa życie. I wiadomo, że muszą się w tej sytuacji o siebie obijać. To symbol różnych zranień, konfliktów, kryzysów, trudnych rozmówi, itd. Ale po latach, jeśli worek się otwiera, nie ma już zwykłych, kanciastych kamieni, tylko oszlifowane diamenty. O ile, oczywiście, dwoje ludzi przetrwa i zrozumie ten proces rozwoju w miłości.   Sądzę też, że mimo tymczasowego bólu, zawsze jest jakaś przyszłość, jakaś przestrzeń.
    • każdy pies zdobywa nasze uczucia a pogłaskany kładzie się przy naszej nodze
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...