Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Michał!
Bardzo brzydki wczorajszy dzień,pierwszy dzień wiosny,
a tu taka miła niespodzianka.
Podobają się Twoje wersy,
a i miedzy wersami wyczytuję:)))
''czasem pragnieniem jest się w ciszy zaszyć''
- oj mam takie pragnienia:)),ale nie zawsze się spełniają.
...i nie mów,że się poświęcam:))
po prostu lubię czytać Twoje teksty.
Spytasz dlaczego?
Bo Twoja poezja ''żyje'' i ma charakter i nawet jesli ktoś powiedział
''jarmarczna'' -hmmm,to pewnie się nie przyznaje,że sam chodzi po jarmarkach.
Bardzo Ci dziękuję.
Już nic nie zmieniaj,bo taki zabieram do ulubionych:))
Serdecznie pozdrawiaM:)

Opublikowano

Marlett - jak tak, to NIC nie zmieniam.
I nie mów, że nie :)
A na jarmarkach jest przeca fajnie, można popic, popalic itp. rzeczy można przy dźwiękach akordeonu nawet poskakac.

Alleno - faktycznie tak wyszło, ojej, a jest zupełnie na odwrót. Ale niech ta skromna cegiełka zostanie.
Dziękuje bardzo.

Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


TAK! i wiersz dla Marlett o jej poświeceniu też,(chociaż o czymś nie wiem) wiersz jest fajny tym bardziej ze dedykowany.....
pozdrawiam "poświęconą i poświęcającego":):):) es


Stasiu, tutaj tajemnica przebiega przez słowo pisane, a po prostu niech ten wiersz będzie pewną formą podziękowania.
Ja się tylko bałem, czy będzie wystarczająco dobry, ale jak widzę, niepotrzebnie.
Dziękuje
Opublikowano

Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.


Uwierzysz jeśli powiem
-tak?
:))))))

Była taka pieśń ludowa:
"nie wierz nigdy kobiecie
dobrą radę ci dam
tralalalalam"
:))))))))))))))))))))))

PS - super, że się podoba

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Łukasz Jurczyk   Połączyłeś w tej części brutalny naturalizm z głęboką psychologiczną traumą.   Akcja dzieje się w namiocie. Fenicjanka jest najpewniej markietanką a spotkanie to transakcja.   W wierszu wyczuwa się fizjologię i zmysłowość. Kobieta pachnie "potem i żywicą". To zapach ciężkiej pracy, podróży, ale paradoksalnie dla narratora staje się wspomnieniem dzieciństwa.   "Jej piersi miały konsystencję błota po ulewie" - niesamowicie oryginalne. To spotkanie to nie tylko akt fizyczny, to również seans terapeutyczny - ucieczka od koszmaru wojny. Fenicjanka "uczy go znikać". Narkotyk odcina go od bólu tu i teraz, ale przynosi gorzkie wizje. Wraca trauma wojenna - wizja brata idącego przez ogień. Narrator żyje, jego brat zginął- czuje ogromne poczucie winy -   aż pęka - płacze.     Ostatnia strofa to brutalny powrót do rzeczywistości - Fenicjanki już nie ma, katharsis dobiegło końca, została moneta, która uświadamia, że wszystko odbyło się w ramach płatnej usługi. Potęguje to poczucie samotności.   Piękny wiersz!    Płaczem burzyłem płócienne ściany, obudzony o świcie w objęciach pustki, z opłaconą winą ocalałego.        
    • Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      Ja czytając ten tekst początkowo  miałam wrażenie że jest prowadzona przez komunikator z włączoną kamerą.  Moją uwagę zwróciły liczby 0906 , sama liczba 906 jest liczbą anielską. Ma ona takie duchowe przesłanie, które oznacza konieczność balansu między pracą a życiem rodzinnym.  Rozmówca nie spędził świąt z Karolinką, ponieważ pytał co jadła.Pytania są zdawkowe i odpowiedzi takie same . Przydałby się jakiś dalszy trop, haha . Pozdrawiam.     
    • Tu gani gazela, fale zagina - gut.    
    • @egzegeta To ja dziękuję za zainteresowanie i komentarz. Miłego wieczoru.

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • @onasama   Podoba mi się treść. I za nią serduszko. :)    W tej dyplomacji zmysłów i ciała, Gdzie każda frakcja ma inne cele, Lewica by chętnie bariery rwała, Lecz Prawa grzmi: „To o wiele za wiele!” I choć postępem ta ręka gnała, Chcąc przeforsować miłosne ustawy, Góra z dołem się nie dogadała, Grzęznąc w procedurach... jałowej zabawy. Morał z tej sesji jest nadto prosty, Choć dla amantów nieco bolesny: Gdy ideologia buduje mosty, To finał bywa... przedwczesny.
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...