Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

XXX

I Smutek


Los niezwykle jest ważki,
A niezmiernie gorzki bywa smak porażki.
Myślałeś, że Ty wybierasz,
Decyzje podejmujesz,
Tymczasem nie Ty tu wyroki wydajesz.
Czy chcesz czy nie, na to przystajesz.
Nie masz wyboru.

Jest Ci źle, czujesz swą niemoc
I wiesz, że choćby wszyscy tak mówili,
To nie pomoże tu gniew i przemoc.
Nie skrzywdzisz, bowiem chwili.
Nie zrobisz nic z tym przygnębiającym uczuciem.
Było się angażować?
Może zbyt pochopnie decyzje zacząłeś podejmować?
A może po prostu tak to się kończy raz za razem?

Trudne jest życie, trudna jest walka o swoje,
Ciężko niekiedy z przygnębieniem toczyć boje.
I po co? Po co to wszystko?
Miał być dla uczuć raj,
Jest jedno wielkie emocjonalnych odpadów wysypisko.
Spokojnie, może jeszcze kiedyś wyrośnie tu piękny gaj.
Na razie czekam,
Czekam na lepsze czasy.






II Nadzieja


Nie jest tak źle,
Mam wszak swą sztukę.
Poezja pomaga w problemach, choć trochę.
Nie, bądźmy szczerzy- kłamiąc sam siebie, robisz z siebie idiotę.
Lecz może jest w tym, choć trochę radości?
Nie, nie bądź tak głupi, litości!
Marny mój żywot, marne me wiersze,
Niby z tego Świata, a takie nietutejsze,
Skrywają zwierzenia me najszczersze
I chyba, dlatego sam ich się obawiam.
Ciężki, ciężki los mego ducha.
W sercu posucha
I żal do siebie.
Po co Ci to było?
Milcz! Jeszcze nie wszystko się skończyło.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
    • @.KOBIETA.     dziękuję wszystkim

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      tak …spokój wewnętrzny bez czynników zewnętrznych ! Buziaczki
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...