Marcin Jagodziński Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 dla Moniki Mosiewicz dużo płynniej mi się pisze odkąd znalazłem sie za bursztą. chodze po wodzie, mam wodę w usztywnionym kolanie, mam wodę w ustach, w stawach, w ustawach, w rurach nieszczelkach, mutrach, kryzach, pakułach, złączkach: mordę mam jak hydraulik, mam mordę na zawór. otwartą -- fi piętnaście i ani kropli przed trzynastą, zawsze miałem w życiu podgór- kę, kę? prosze nie krzyczeć, wbrew pozorom "eureka" nie jest hasłem do biosu hydrantów. mama zawsze mówiła, patrz taki hydraulik w tych brudnych buciorach, mógłby chociaż wytrzeć, a ile zarabia, a ile zaprawia, a jaki zarobiony, niechętny jaki jak anioł stróż ku pomocy (pani podstawi wiadro), a pro- fesjonalizmu to żadnego, tylko pazerność na kasę, a pro- fesor uniwersytetu zarabia porównywalnie, a archimedes, a sedes się zatkał, a dylemat taki "miedź czy pić", a nowe materiały instalacyjne zachodnie, dzwonie do prawdziwego fachowca, a chodź pomaluj mi właz, na żółto i na niebiesko, a kurwa lecę po żabkie na hydrofor, bo zapomniałem, przykręć ten zawór, a czasem owszem, fuszka, coś skapnie, to pani już pościera, a taki poeta, też nie wylewa za kołnierz, a to będzie ze dwie stówki i na setkę żeby starczyło, a proszę się nie wyrażać, w tym domu są dzieci, dwieście złotych ma pan na myśli, w tym domu się nie przelewa, daj mnie pani jakąś szmatkie, proszę się odsunąć, będzie chlapać, o, kafelki trzeba poodkuwać, kiedyś to tak robili, tera się człowiek męczy, może się pan herbaty napije, dziękuję, jestem w pracy, kolega skoczył po piwo, my czasem po pracy warsztaty półlitrackie, daj szestnastkę, nakrętka nie chuj, musi puścić, włoski dolnopłuk, hiszpańska bateria niemiecka solidność, zwyczajna kiełbaska wybija, to się zgwintuje, co pan myśli o unii? zarobi się gipsem. syn tej, co jej robilim tą łazienkie wiersze pisze podobno, a ona na uczelni wykłada, piedolisz. chyba terakotę. może jednak herbatę, proszę tu nie palić, pani da jakiś śrubokręt, bo nie wzielim, i spodeczek, na pety.
Malgorzata Stypulkowska Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 świetne tylko na koncu przesłania mi zabrakło
Tommy Jantarek Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Jestem pod niesamowitym wrażeniem. Pomysł rewelacja, wykonanie jeszcze lepsze. Czytając miałem wrażenie, jakbyśmy (znaczy się Polacy) te wodolejstwo wysysali z mlekiem matki, bardziej bliski wiersz niżby sie nawet chciało.
Marcin Jagodziński Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. nudy nie musisz udowadniać, wszyscy wiedzą, że jesteś przygnębiająco nudny, ale te literówki, to wskaż, przydasz się na coś.
Mirosław_Serocki Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Teraz to już przesada. Z "piedolisz" mogę się zgodzić, ale "poodkuwać"? Jeżeli się coś odkuwa, to chyba się nie podkuwa? Wiersz, jak dla mnie, bomba. Pozdr.
Marcin Jagodziński Opublikowano 4 Września 2004 Autor Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 oyey, czy są jakieś granice autokompromitacji, które cię powstrzymają? oczywiście że jest słowo "poodkuwać". znalazłeś 1 literówkę. poziom krytyki literackiej równy temu, który reprezentuje spellchecker w Wordzie. pewnie z niego korzystałeś. a teraz odnośnie nie -- osoby komentującej -- ale Twoich komentarzy: RZYGAĆ MI SIĘ CHCE JAK JE CZYTAM
Adam_Szadkowski Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Straciłem tylko czas czytając ten tekst. Nie ważne już, czy to jest poezja, czy nie; dla mnie jest to poprotu napisane w sposób obrzydliwie sztuczny. Nie poruszył mnie ani trochę, może trochę odruchów nie miłych miałem; jeśli o to chodziło, to tym bardziej czuje się oszukany. Adam
Mirosław_Serocki Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Naprawdę? Podkuwać można konie. Nie łączy się to jednak z "nie odkuwając czegoś na maxa", ale z przytwierdzeniem czegoś do dolnej części konia zwanej kopytami. Buty też bywają podkuwane. I to wszystko, co na ten temat mam do powiedzenia.
Pod Półkownik Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Pomysł super. Napisane wydawać się by mogło, że również super. Tylko dlaczego tak nuży przy czytaniu? (To jest pytanie retoryczne, jkaby mnie miał ktos posądzić o idiotyzm.)
Pod Półkownik Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Oyey! ale się Pan pomylił panie Oyey. Po pierwsze primo: pomysł super, bo ukazuje tą wredną cechę jaka jest wodolejstwo w nieco humorystycznej opowieści o hydraulikach/hydrauliku. Po drugie secundo: froma jest jak najbardziej super, bo toż przecież czyste lanie wody w tym iwerszy, galimatias i pustosłowie adekwatne do tytułu. I po trzecie tercio: podkreśliłem, że to pytanie retoryczne, bo jak dobrze czułem znajdą się osoby, które nie wychwycą tych kilku niuansów i skrytykują i wiersz i komentarz. Skoro jednak Oyey wymagasz pisania prosto z mostu: wiersz nuży bo samo słuchanie kogoś "lejącego wodę" jest niezwykle męczące. Dlatego i pomysł i treść i forma jest dla mnie bardzo O.K.
Roman Bezet Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Ludzie! Mniej zadęcia (bywa szkodliwe dla zdrowia), więcej poczucia humoru - wiersze mogą być nie tylko dziamdziato-artystyczno-patriotyczno-ideowe! Dla mnie super! W życiu trzeba sie też umieć bawić (słowami również). Pozdrawiam autora i życzę dalszych twórczych... (i mniej zaciętości w polemikach o nieistotnych temacikach)
Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość. Panie Romanie - bawić to Pan się może - ale tu w czapę kilku dostało - ja też - wodolej napisał wodoleja i wodogłowie w rury wchodzi - rebus - zagadka - eeeeech - Pan Marcin powinien się zastanowić nad tym co tu wpisuje - bo się nad krzyżówką czy trójnikiem fachowcy namęczyli a hydraulika ogólnie poszła w czapę forma i styl - Panie Macinie jak z krainy bez miny - wie Pan gdzie to jest - proszę o wybaczenie - bo zaraz ten wyraz na "rz" padnie i w moim kierunku - parodia - o czemu poezjo musisz współczesnością "rz"... pozdrówko W_A_R
Witold_Adam_Rosołowski Opublikowano 4 Września 2004 Zgłoś Opublikowano 4 Września 2004 rzucać ... jak karateka na człowieka - jak ufoidalność ... ps. piszę żeby się nie kojarzyło z tamtym "rz"
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się