Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

a te koce pachną tobą tak bardzo
że rozwiązuję się sama..



to niebezpieczna gra, mała



sól na czole
nie boli

mogę z nią płynąć przez brodę
po drodze nasycając czerwonością ryzykownych obszarów drżących

zlękniona opadam
10 kciuków nad poziomem morza

tam, pamiętasz, nie trzeba się bać,
już przyswoiliśmy

w myślach biegają kozice
z jednej półki skalnej na drugą
i między głoską a oddechem
mijają

na szerokości pustyni szukam znaku zamierzenia
rozglądam się
dążę
zabiegam


i jest zgoda
ukojenie koniecznej podróży

i twoje oceaniczne oczy





'bo ona już przeczuwa - nie mówiła jej mama -
co się dzieje z kobietą, kiedy zostaje sama

Opublikowano

Mi się podoba,choć szczerze mówiąc nie wiem do końca co myśleć o wierszu.
Momentami (sam nie wiem dlaczego :P) podchodzi mi pod erotyk.
Może to przez nadmiar wina w ostatnim czasie...jakoś mi się tak wszystko zaczyna kojarzyć :P W każdym bądź razie:

"a te koce pachną tobą tak bardzo
że rozwiązuję się sama.."


"mogę z nią płynąć przez brodę
po drodze nasycając czerwonością ryzykownych obszarów drżących"


Może i mnie powaliło.Nie wiem.Kurdę...
Albo to:

"na szerokości pustyni szukam znaku zamierzenia
rozglądam się
dążę
zabiegam


i jest zgoda
ukojenie koniecznej podróży

i twoje oceaniczne oczy"


Jakbyście się pokłócili...i zgoda.
Tak czy inaczej ja się nie znam i pewnie się mylę.Tak przynajmniej ja to odbieram.
Ogólnie przykleiłbym do wiersza mały plus :)
Pozdrawiam.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @Poet Ka   jak przywołany przed oczy obraz lat pięćdziesiątych lub sześćdziesiątych dane mi było rok temu spotkać miłych znajomych w czerwcowy piątek   :))
    • @Simon Tracy  Tak, z tym wygładzeniem, to prawda, choć nie zauważyłam tego wczensiej:⁠^⁠) Uspokaja się, jak morze.   Dziękuję

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

    • "Umieranie"   Opisałbym ją, gdybym mógł – tej granicy jasności smaki, doczesnego życia ten próg; nie mam jak, bo w słowach braki.   Światło pożegnalnej gamy, nadjaskrawo tajemniczej, przejściem wymiarów nieznanych zmienia myśli sens, oblicze.   O dziwo! W miarę zbliżania łagodzi obaw złe lęki. Idziesz w stronę powitania jak do wyciągniętej ręki.   Bez pożegnania odchodzisz, niespodziewanie wołany. Złudzeniami się nie zwodzisz – taki los był ci pisany.   Nieświadom wagi momentu, brniesz w to, co śmiercią się zowie. Siedem ty znasz sakramentów, o ósmym zaraz się dowiesz.   Powoli mgła się zagęszcza widocznością drzwi wizjera. Środkiem ta biel jest jaśniejsza, w mózgu i sercu rozpiera.   Czujesz ulgę zaufania, początkowy lęk zanika. Jakby do domu wracania w twojej jaźni, już umrzyka.   Tego nie wiesz, nie pojmujesz, mijasz punkt – chyba? – wieczności. W stronę światła się kierujesz, bez przymusu, wręcz w miłości.   Ratujący cię nie wiedzą, że prawie już tam wstąpiłeś. „Szczęście pan miał” – ci powiedzą – „całkiem martwym pan już byłeś”.   Teraz dziwną pustkę czujesz, kryształowy, wiatr sterylny. Trochę czasu potrzebujesz, by życiu znów być przychylnym.   W kredycie poprawy większym obietnice w sobie dusisz. Z spojrzeniem na świat jaśniejszym wiesz, że poprawić się musisz.   Czas ten zamienia się w blizny, dużo lżej już śmierć odbierasz. Widzisz życiowe płycizny, kiedy myślisz o tym teraz.   Że byłeś przy bramie bycia, wchodząc w tajniki wszechświata, i powróciłeś do życia... Czy to kara jest, czy zapłata?   Leszek Piotr Laskowski
    • Muzyka ratuje życia zagłusza niechciane myśli legalny narkotyk - ktoś pomyśli to coś więcej   Zalewa me życie w całości w bańce trzyma bezpiecznie nikogo do niej nie wpuści nikt stąd nie odjedzie   Mogę tam siedzieć bez końca nie myśleć 
    • Jak siano, łona iskaj
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...