Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

dopadło mnie lato w głębokim śnie, o północy czytałem Johna; wtedy
gdy jedliśmy fasolkę za 38p., sałatkę colesław i zasypialiśmy
szybko, jak zesztywniałe kury po całonocnym dziobaniu. byłem
jak tamta rudera z costin street, byłem tobą i wszystko było ok.

muszę w zupełnej ciemności przeprowadzić nadzwyczaj
subtelne operacje
na mojej głowie. włókna myślników - wiersze!

gadaliśmy głównie o sobie i o tym, że trzeba wymienić firanki –
najlepiej niech mama przyśle w paczce razem z fajkami.
nie wymyślimy języka, żadnych nowych pozycji, sex to kropka
nad ż.

błyszczy lampion ognia, miasto gniewnie wtapia się
w powłoczkę lądu. pamiętam każdą sekundę w falochronie
łóżka. i jak mam teraz wydobyć z pamięci
zużytą scenografię?

okazało się, że nasz świat miał pięć wymiarów –
trzeba było naciągać fakty, kręcić podbiegunowe kółka. i ta choroba
była jak jazz w klubie na bocznej uliczce, i rozprzestrzeniała się;

pomyśl, z tej perspektywy jesteśmy bez wyjścia.

Opublikowano

Zatrzymał mnie. Wiem, że tu interpretacja nasuwa się sama, ale ja mam oprócz tej oczywistej jeszcze inne skojarzenia, co sprawia, że wiersz bardziej do mnie trafia. Nie tylko dlatego, że na rogu uliczki, przy której mieszkam jest klub jazzowy i że niedawno stwierdziliśmy, że trzeba wymienić firanki :P.
Dobra lektura, fajny klimat, pozdrawiam :)

Opublikowano

hehe
Mimo wszystko, chociaż wiersz dobry, to mam jednak nadzieję, że nie, wolę sytuacje, które mają jednak, pomimo całej kuszącej niewoli, jakieś wyjścia :P.
I nie przytłaczaj mnie 'panią', bardzo proszę ;).

Opublikowano

pamiętam z warsztatu, ale widzę (chyba) kilka zmian :) drugi znak zapytania jak dla mnie zbędny. i te wiersze w drugiej strofie też nie teges.

oczywiście podtrzymuję moje zdanie - bardzo dobry.

pozdr. a

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • Artemida   Nie jestem własnością, tym bardziej zdobyczą , ofiarą  podporządkowaną żadnemu mężczyźnie,  co jest bożyszczem  wśród wielu kobiet, piejących z zachwytem   Nie czekam na to  jak w średniowieczu  aby miał mnie posiąść , to takie staroświeckie,  prostackie myślenie  stereotypowe , wprost nieładne    Należę tylko do matki ziemi , która wydała mnie z pierwszym  tchnieniem na świat  pośród kamieni i skał   O zdanie nie pytam  wyższych rangą myślicieli,  swą mądrością się kieruje  pozostając niezależną buntowniczką,  wierną samej sobie - Artemidą    Twardą jestem,  jak jedna z tych skał ,  hulam z wiatrem , a z odwagą  na koniu przez lasy i pola gnam  z wiankiem na głowie , trzymając pochodnie, rozświetlając kobietom drogę   Swój honor i imię mam Artemida     Poznaj mą wyższość i dzikość, Artemido,boginio niezależna ,  niepojęta , nieprzenikniona  w świecie mężczyzn ,silna i pewna    -nieujarzmiona -niezwyciężona   Artemida      09.08.2026 r. NatusieK97  
    • Jak szepty na wietrze, Krople spadające Wraz z deszczem, Nocne słowa  Szeptane do ucha, Każdy pragnie  Czegoś jeszcze, Zakochani pożądają przedłużenia swoich  Wspólnych chwil, Chorzy pragną  Nagłego uzdrowienia, Umierający oczekują Końca cierpienia, Impulsywni możliwości Cofnięcia okazanych  Gniewu i złości, Osamotnieni szukają Dłuższego towarzystwa, Jak motyle szepty, Każdy człowiek W przestrzeń je wysyła,    Jeszcze trochę, Jeszcze dziś, Jeszcze jutro, Jeszcze jeszcze, Aż zajdzie słońce  I wstanie nowy świt, By każdy ból  W końcu znikł,   Pod wpływem cierpienia Jedni się kurczą, Drudzy wzrastają, Ale i tak na końcu dróg  Wszyscy się spotkają, Rozstania są  Całkowicie nieuniknione, Niektóre przez los Zupełnie zamierzone, Nie są przyjemnością  Ale jedynie  Bolesną koniecznością, Żal za tym co było, Co być mogło, A wszystko źle poszło, Dobre złego początki Aż z relacji Pozostaną szczątki,   Jednak drogi czytelniku, W tym wierszu  Nie ma smutku, Nie zrozum mnie źle, Po prostu czasem  Nie wychodzi  W życiu dobrze, Nie wszystko od nas Jest zależne, Jednak warto  Lekcje wyciągać, Analizować i rozumieć, Ze smutkiem pogodzić  Trzeba się umieć 10.08.2026
    • Jestem dobry- bardzo dobry - d… bry… - aż tak!  
    • Czy jeszcze słyszysz moje modlitwy tyle połączeń odbierasz co dzień a może telefon jest już popsuty  więc napiszę do Ciebie e-mail   Szanowny Wszechmogący Boże zgubiłem coś dla mnie ważnego wiem że wiesz z jaką prośbą piszę wiesz też dlaczego i co to takiego   przepraszam też że tego nie widzę za dużo myślę za mało czuję mimo że czasami nosiłem to w sobie to wciąż bez tego się gubię   proszę rozpatrz moją cichą prośbę z wyrazami najgłębszego szacunku poeta co gubi się nawet we śnie na drodze jutrzejszego grzechu
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...