Skocz do zawartości
Polski Portal Literacki

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Ne niedopitej filizance herbaty
siada motyl
i kierując czułki w moją stronę
szepce cichutko.
Te tajemnice zdradzi tylko mnie.
Wrota do magicznej krainy są
naszym małym sekretem.
Kot uporczywie nadstawia uszu,
a gdy już wie o czym rozmawiamy
jedynie mruży oczy.
On też zna wejście i mruczy
melodię tej bajecznej krainy
wywołując miłe wspomnienia
szalonych zabaw i mile spędzonych chwil,
lotów na księżyc i tańców z elfami.
Wsiądz na latający dywan,
może cię tam zbiorę.
Ale musisz zasłuzyć, nie każdy ma prawo wstępu.
Polecimy za feniksem,
trzykrotnie okrążając ziemię,
do kieszeni schowamy gwiazdy
i podkarmimy marchewką renifery Świętego Mikołaja.
Wraz z Piotrusiem Panem pokonamy kapitan Haka,
pomożemy dziewczynce z zapałkami
i wysłuchamy historię ziaren grochu.
Krasnoludki nie uciekną tym razem przed nami,
a leśne nimfy zaprowadzą
na drugi koniec tęczy...

Opublikowano

nie najlepiej;
denerwuję mnie krótkie zdania, bardzie pasujące do prozy (choć gdyby była to proza, to nie była by zbyt dobra);
pojawia się tu sporo literówek, a być ich nie powinno :)

jeśli zaś idzie o treść - to główny sens rozumiem (taką mam nadzieję), ale jest tu tego za dużo, za gęsto i do tego jest to wszystko nieciekawie opowiedziane;
moim zdaniem warto też pozbyć się choć części tych "bajecznych" określeń, tym bardziej na początku;
jeszcze sporo pracy czeka Cię nad tym wierszem; spróbuj przeczytać go kilka razy na głos, zastanowić się jak odbiera go czytelnik; popracuj nad wersyfikacją, interpunkcją (warto pamiętać, że w wierszach funkcję pauzy często pełni enter, nie zaś kropka);
życzę powodzenia;

pozdrawiam serdecznie

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się


  • Zarejestruj się. To bardzo proste!

    Dzięki rejestracji zyskasz możliwość komentowania i dodawania własnych utworów.

  • Ostatnio dodane

  • Ostatnie komentarze

    • @iwonaroma No i tak to czasem bywa z czasem. A niech tam sobie zostanie w wierszach.  Iwono, bardzo gustownie spięłaś słowem jak broszką, winszuję :) A huśtawka wytrzyma?
    • @Arsis    piękno, smutek, symbol,   forma graficzna - która mi się podoba    i tak zwane lśnienie (promyk - idąc za L.M.Montgomery)  
    • @Gra-Budzi-ka Oj,

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      jakie fajne! 
    • @Poezja to życie   oby perfekcyjnie zabijał ! I bezboleśnie

      Zaloguj się, aby zobaczyć zawartość.

      pozdrawiam !
    • Przechodzą cicho, mając przeszklone spojrzenia. W przedpokoju. W pokoju. W noc ciemną i tkliwą. W noc majową. W pełną szumiących liści, pełną drzew, gałęzi, podziemnych korzeni.   I w tę noc podążają moje złudy, widma… Te moje odwieczne i wciąż milczące od lat pięćdziesięciu chore iluminacje.   Przepoczwarzają się. To znów nieruchomieją. Ale są. I płyną naprzeciw obłokom bez-szepnie. Albo szepczą jak wiatr na przekór milczenia. Albo stwarzają się od początku. I znowu. I wiecznie…   Dręczy mnie ta struna. Zaciska się coraz ciaśniej.   W bolesnym skowycie powolnego rozpadu.   W progu uchylonych drzwi leży zakurzone truchło jakiegoś ptaka. Szkielet obsypany piórami. I ten szkielet podobny raczej do szkieletu człowieka, lecz z białą podłużną czaszką i z otwartym w jakimś zastygłym grymasie dziobem.   I z czarnymi oczodołami niewidzącej śmierci. Tej samej, która naznaczyła spojrzenia mojej matki i ojca, kiedy ich oczy wyrastały z czarnej, błotnistej, mokrej od deszczu ziemi. Wyrastały jak kiełkujące pąki jakiejś melancholii spomiędzy kwiatów białych chryzantem.   A więc rozbił się przed wiekami ten ptak, nie-ptak.   Roztrzaskał w koszącym locie. W gazetach pisano wtedy: to było samobójstwo.   (Włodzimierz Zastawniak, 2026-05-05)      
  • Najczęściej komentowane

×
×
  • Dodaj nową pozycję...