@LessLove
Mam bardziej materialistyczne podejście do tematu. Mózg w chwili śmierci przypomina wybuch supernowej. Ten moment wydaje się człowiekowi trwać bez końca. Dostajemy to, na co zasłużyliśmy - Ty jesteś dobrym człowiekiem. Są także złe emocje i taki człowiek trafia w momencie śmierci do piekła, w którym tkwił za życia. To jest kara i nagroda.
wiosenny wieczór
oddala mnie od śmierci
śpiewają kosy
Pewien koń, łamiąc granice,
Na przejażdżkę wziął woźnicę.
Zapiął uprząż mu na skroniach,
Bo ów koń się znał na koniach.
I batożkiem wio! Po grzbiecie -
Dla zachęty tylko przecież.
Pędzi hen zdziwiony baca,
Wszak go koń batogiem maca.
Świstem dupę na cel bierze,
Bacy pierwszy cwał w karierze.
Już po chwili w kształty cienia,
Nasz bohater się przemienia.
Nie współczuję wcale mu ja,
Bo to jest w sam raz dla chuja …